Wieczór, część mieszkalna. Mabel spała grzecznie w swoim pokoju a oni tym razem znajdowali się w sypialni Nory. Siedział na podłokietniku i obserwował jak się krząta po dosyć ciężkim dniu. Nie musiała mu mówić, że miała urwanie głowy bo wyczuwał to każdą komórką swojego ciała. Znał ją bardzo dobrze więc wiedział, że te spięte mięśnie wokół ust oznaczają lekkie poirytowanie jakby spotkało ją dziś coś bardzo oburzającego. Nieułożona fryzura zdradzała, że była zaaferowana czymś na tyle, że zapomniała o całym świecie. Wiedział kiedy angażowała się w coś całą sobą. Oczyma wyobraźni widział jak za moment usiądzie, i prawdopodobnie z kubkiem herbaty wyciągnie stopy na podnóżek. Obserwował ją i czekał, powoli się niecierpliwiąc. Cały czas coś robiła, przekładała, chowała, wyjmowała...
- Możesz w końcu usiąść? Musimy porozmawiać. Mam dla ciebie dziwną ciekawostkę i złą wiadomość. Co chcesz jako pierwsze? - gdy tylko spoczęła od razu usiadł tuż obok niej, przednie łapy opierając na jej udzie. Opuścił uszy bliżej czaszki i czekał na odpowiednie drapanie. Nie mógł czekać z tymi informacjami do jutra. Zwlekał dostatecznie długo. Nazajutrz czeka ich jeszcze cięższy dzień więc lepiej aby znała prawdę na wypadek gdyby Sauriel również się pojawił. Nie wiedział jeszcze, że wampiry płoną w słońcu. Prawdopodobnie Rookwood mu o tym wspominał lecz koci umysł nie zdołał tego zapamiętać. W ciągu ostatnich dwóch dni był milczący i zamiast spać w słońcu siedział na parapecie okiennym i wyglądał przez szybę jakby zza rogu miał ktoś wybiec. Dużo myślał i analizował lecz wnioski były cały czas identyczne - Nora musi poznać prawdę aby na przyszłość wyczuliła się względem potencjalnych pracowników.
- Możesz w końcu usiąść? Musimy porozmawiać. Mam dla ciebie dziwną ciekawostkę i złą wiadomość. Co chcesz jako pierwsze? - gdy tylko spoczęła od razu usiadł tuż obok niej, przednie łapy opierając na jej udzie. Opuścił uszy bliżej czaszki i czekał na odpowiednie drapanie. Nie mógł czekać z tymi informacjami do jutra. Zwlekał dostatecznie długo. Nazajutrz czeka ich jeszcze cięższy dzień więc lepiej aby znała prawdę na wypadek gdyby Sauriel również się pojawił. Nie wiedział jeszcze, że wampiry płoną w słońcu. Prawdopodobnie Rookwood mu o tym wspominał lecz koci umysł nie zdołał tego zapamiętać. W ciągu ostatnich dwóch dni był milczący i zamiast spać w słońcu siedział na parapecie okiennym i wyglądał przez szybę jakby zza rogu miał ktoś wybiec. Dużo myślał i analizował lecz wnioski były cały czas identyczne - Nora musi poznać prawdę aby na przyszłość wyczuliła się względem potencjalnych pracowników.