04.06.2026, 11:48 ✶
Przytaknęła. Rzeczywiście śledziła przedsięwzięcie, jakim była Ekstaza Merlina, choć tam nie grała. Nawet nie startowała w castingu, bo po prostu lubiła grać w innych sztukach. Większość czasu spędzała na przygotowywaniu się do spektaklów dla dzieci. Te zawsze najbardziej ją cieszyły.
Rozumiała Lyssę coraz lepiej. Jej dążenie do pomocy ludziom poprzez sztukę. Do tego paradoksu, jakim była ucieczka przed światem równoczesna z prawdziwym się z nim połączeniem.
– Sztuka przedstawia świat lepiej niż jakakolwiek encyklopedia – przytaknęła Lyssie. – To wspaniałe, że tworzysz coś, co koi ból po Spalonej Nocy.
Alice usłyszała cichy dźwięk dzwoneczka. Spojrzała w dół. Pod jej nogami przeszedł biały kot, pers. Otarł się o jej łydkę, jakby od niechcenia. Z łaską, że podzielił się z nią własnym majestatem.
– Zawsze mnie zaskakiwało, jak różni są ludzie. Już w Hogwarcie widziałam całą gamę różnych osobowości, ich własnych historii. Jako aktorka potrafię lepiej ich zrozumieć. Przybieram różne role, udaję, że jestem kimś innym, łączę się z moimi postaciami. Dzięki temu lepiej rozumiem świat, ale i uciekam od codziennej rutyny – wyjaśniła z uśmiechem. – Nie lubię tego, że mamy tendencję do zamykania się w małych własnych światach. Może to zabrzmi naiwnie, ale wierzę, że byłoby o wiele mniej konfliktów, gdybyśmy się trochę otworzyli na innych. Zobaczyli, że to, co nas różni jest tak naprawdę cenne.
Rozumiała Lyssę coraz lepiej. Jej dążenie do pomocy ludziom poprzez sztukę. Do tego paradoksu, jakim była ucieczka przed światem równoczesna z prawdziwym się z nim połączeniem.
– Sztuka przedstawia świat lepiej niż jakakolwiek encyklopedia – przytaknęła Lyssie. – To wspaniałe, że tworzysz coś, co koi ból po Spalonej Nocy.
Alice usłyszała cichy dźwięk dzwoneczka. Spojrzała w dół. Pod jej nogami przeszedł biały kot, pers. Otarł się o jej łydkę, jakby od niechcenia. Z łaską, że podzielił się z nią własnym majestatem.
– Zawsze mnie zaskakiwało, jak różni są ludzie. Już w Hogwarcie widziałam całą gamę różnych osobowości, ich własnych historii. Jako aktorka potrafię lepiej ich zrozumieć. Przybieram różne role, udaję, że jestem kimś innym, łączę się z moimi postaciami. Dzięki temu lepiej rozumiem świat, ale i uciekam od codziennej rutyny – wyjaśniła z uśmiechem. – Nie lubię tego, że mamy tendencję do zamykania się w małych własnych światach. Może to zabrzmi naiwnie, ale wierzę, że byłoby o wiele mniej konfliktów, gdybyśmy się trochę otworzyli na innych. Zobaczyli, że to, co nas różni jest tak naprawdę cenne.