• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
1 2 3 4 5 … 17 Dalej »
[grudzień 1970] Nastał czas ciemności (Lana Dolohov, Astoria Avery)

[grudzień 1970] Nastał czas ciemności (Lana Dolohov, Astoria Avery)
Dzieło sztuki
które chcesz polizać
wiek
24
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
kustoszka sztuki
Brunetka o jasnej cerze i zielonych oczach. Mierzy 166 cm wzrostu przy wadze 50 kg. Bardzo dba o swój wygląd. Poczucie estetyki rozwinięte na wysokim poziomie sprawia, że przywiązuje ogromną wagę do detali - od ubioru, przez makijaż, po dodatki. Ubraniami stara się przykryć swoją niedowagę. Jej arystokratyczna postawa, pełna powściągliwości i elegancji, dodaje jej szyku, co niektórzy odbierają jako dystans i wyniosłość.

Astoria Avery
#9
04.06.2026, 13:35  ✶  
Słuchała jej uważnie, nie przerywając ani razu, pozwalając, by kolejne słowa wybrzmiały do końca. Miała w sobie coś, co wielu ludzi błędnie brało za chłód - umiejętność wysłuchania drugiej strony bez natychmiastowego wchodzenia w spór. W rzeczywistości nie wynikało to z obojętności. Wręcz przeciwnie. Astoria bardzo rzadko mówiła wszystko, co myślała. Zamiast tego analizowała. Porządkowała. Ważyła słowa. Być może dlatego tak niewiele osób zdawało sobie sprawę, jak silne potrafiła mieć przekonania.
Przez moment jej spojrzenie uciekło ku jednej z wystaw sklepowych, za którą zaczarowane figurki tańczyły wokół miniaturowej choinki. Tak zwyczajny widok. Tak oderwany od rozmowy, którą prowadziły. A jednak właśnie to było najbardziej niepokojące. Świat zawsze wyglądał normalnie, zanim przestawał taki być.
- Chciałabym w to wierzyć, ale to - uniosła odrobinę wyżej pergamin z manifestem - udowadnia, że jednak te ciekawe czasy nadeszły.
Nie chciała odbierać Lanie optymizmu, ale też nie chciała, żeby dziewczyna naiwnie myślała, że to wszystko rozejdzie się po kościach. Za daleko to zaszło, nastroje były coraz bardziej niespokojne i całość zmierzała w złym kierunku - na to trzeba było się przygotowywać.
- Ale historia nie składa się przecież wyłącznie z ludzi żądnych władzy. Składa się też z ludzi, którzy przez lata ignorowali problemy, bo wydawało im się, że same znikną.
Lekko przechyliła głowę, bo choć sama nie była ekspertem od historii, to jakąś wiedzę o świecie miała. Nie traktowała tej rozmowy jak wymiany pocisków, po prostu lubiła lubiła rozmawiać z ludźmi inteligentnymi, właśnie dlatego, że mogli się nie zgadzać. Rozmowa stawała się wtedy czymś więcej niż wymianą uprzejmości.
Kiedy Lana wspomniała, że mugolaki nie chcą odcinać się od przeszłości magicznego świata, Astoria uśmiechnęła się lekko.
- Być może - przyznała, bo nie obracała się wśród takich ludzi i nie znała ich sposobu myślenia; a jednak spodziewała się po nich tylko tego, co najgorsze. - Ale przyznasz chyba, że łatwiej deptać tradycję, której samemu nie trzeba było budować.
To właśnie rodziny czystej krwi stanowiły fundament czarodziejskiej społeczności, należało im się miejsce na piedestale, po prostu. Niemniej nie próbowała się teraz kłócić, bo nie uważała koleżanki za przeciwnika. Mogła mieć swoje zdanie. Nie była kimś, komu trzeba było cokolwiek udowadniać. Była Laną. Tą samą Laną, która godzinami potrafiła opowiadać o ruinach sprzed setek lat z takim zachwytem, jakby odkryła właśnie największy skarb świata. Tą samą, która w Hogwarcie przesiadywała z nosem w książkach i zawsze zdawała się patrzeć na rzeczywistość przez pryzmat procesów historycznych.
Zaśmiała się i kiwnęła głową. Miała wielką nadzieję, że przyjaciółka w przyszlości nie będzie musiała wychodzić z roli obserwatorki.
- Gdyby wybuchła wojna, prawdopodobnie znaleziono by cię gdzieś pośrodku katastrofy, analizującą kroniki sprzed czterystu lat i próbującą znaleźć historyczne podobieństwa - zażartowała, wsuwając dłoń pod ramię Lany w dawnym, niemal szkolnym geście. - Chodź. Znajdźmy jakieś miejsce z jedzeniem, zanim zamarzniemy tutaj na śmierć, a potem możemy oficjalnie udawać zaskoczone, kiedy wręczymy sobie prezenty.
I z tym samym subtelnym uśmiechem ruszyła dalej rozświetloną ulicą, pozwalając, by świąteczny gwar Londynu ponownie otulił je swoim hałasem, które choć na chwilę odsuwało od ludzi wszystkie sprawy większe od nich samych.
Koniec sesji


learn the rules
then
break some

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astoria Avery (2502), Lana Dolohov (1731)




Wiadomości w tym wątku
[grudzień 1970] Nastał czas ciemności (Lana Dolohov, Astoria Avery) - przez Astoria Avery - 19.03.2026, 00:47
RE: [grudzień 1970] Nastał czas ciemności (Lana Dolohov, Astoria Avery) - przez Lana Dolohov - 22.03.2026, 20:16
RE: [grudzień 1970] Nastał czas ciemności (Lana Dolohov, Astoria Avery) - przez Astoria Avery - 03.04.2026, 02:07
RE: [grudzień 1970] Nastał czas ciemności (Lana Dolohov, Astoria Avery) - przez Lana Dolohov - 23.04.2026, 23:10
RE: [grudzień 1970] Nastał czas ciemności (Lana Dolohov, Astoria Avery) - przez Astoria Avery - 29.04.2026, 23:56
RE: [grudzień 1970] Nastał czas ciemności (Lana Dolohov, Astoria Avery) - przez Lana Dolohov - 06.05.2026, 20:41
RE: [grudzień 1970] Nastał czas ciemności (Lana Dolohov, Astoria Avery) - przez Astoria Avery - 15.05.2026, 01:10
RE: [grudzień 1970] Nastał czas ciemności (Lana Dolohov, Astoria Avery) - przez Lana Dolohov - 28.05.2026, 23:07
RE: [grudzień 1970] Nastał czas ciemności (Lana Dolohov, Astoria Avery) - przez Astoria Avery - 04.06.2026, 13:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa