— Jeszcze nie spotkałem się z określeniem "hobbystyczne odwdzięczanie się" — roześmiał się na propozycję. Oczywiście Danielle będzie dążyć do odpłacenia się za czyny Giovanniego i ten był tego absolutnie świadomy. Ale zdecydowanie nie potrzebowali o tym myśleć teraz.
Upił ostatni łyk herbatki (jeśli tego jeszcze nie zrobił)
— Tak, jak najbardziej możemy tam iść, a nawet powinniśmy, skoro sytuacja jest na tyle poważna.
Pokoje w pensjonacie były zawsze gotowe na przyjęcie potrzebujących. Giovanni wstał.
— Rozumiem. Ale zapewne szybko ulegnie mojemu urokowi i da się namówić, prawda? — odpowiedział przyjaźnie. Zapiął guziki płaszcza.
— Dzisiejsza pogoda sprzyja spacerowi, nie uważasz? — rzucił gotowy do wyjścia. Bardzo ekscytował się na spotkanie z koleżanką Danielle, nawet jeśli okoliczności nie były zbyt przyjazne.