22.06.2026, 21:03 ✶
Słowa były zniekształcone przez kopulasty kształt podziemnego basenu - olbrzymiej kadzi wypełnionej leczniczą ponoć wodą, wyłożoną mozaiką i ciągnącą się dalej za zakrę ginący w mroku podziemnej komory. Czy tam też mozaika była spowita śluzem? Czy właśnie to co rano musieli czyścić pracownicy kurortu? Tyle filtrować o poranku, czy w południe czy nawet do wieczora, przez co to miejsce pozostawało zamknięte?
Maszkara odwróciła się w jego kierunku, choć nie widział jej ślepi. Nie był pewien, tylko instynkt i zjeżone włoski na karku podpowiadały mu, że jest obserwowany. Przez moment, przez chwilę. Dobył się z niej jęk, przypominający z jednej strony jęk zawodu, choć z drugiej strony był to pewien zaczątek rozmowy. Zaraz potem kopuła tworząca infekujący przestrzeń muł zanurzyła się z cichym, łagodnym chlupotem, tylko po to, żeby wynurzyć się metr dalej i zacząć niespiesznie pływać. W blasku i półcieniu był w stanie dostrzec jej przemieszczający się w wodzie kształt.
Maszkara odwróciła się w jego kierunku, choć nie widział jej ślepi. Nie był pewien, tylko instynkt i zjeżone włoski na karku podpowiadały mu, że jest obserwowany. Przez moment, przez chwilę. Dobył się z niej jęk, przypominający z jednej strony jęk zawodu, choć z drugiej strony był to pewien zaczątek rozmowy. Zaraz potem kopuła tworząca infekujący przestrzeń muł zanurzyła się z cichym, łagodnym chlupotem, tylko po to, żeby wynurzyć się metr dalej i zacząć niespiesznie pływać. W blasku i półcieniu był w stanie dostrzec jej przemieszczający się w wodzie kształt.
Z racji czasoprzestrzennych sytuacji - Leviathan jeszcze przez chwilę powinien być w podziemnej komnacie sam przed przybyciem pozostałej czwórki (był w niej szybciej od pozostałych, do ekipy Henia "doliczam" przejście pod drzwi). Prosiłabym Henryka o nie pisanie w tej kolejce.