• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja Horyzontalna v
1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[Jesień 72 11.10 Zorza | Urd i Ceolsige] Drobnostka?

[Jesień 72 11.10 Zorza | Urd i Ceolsige] Drobnostka?
big sis
wiek
37
sława
I
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
egzorcystka
170 cm, 80 kg, dobrze zbudowana, świadoma walorów własnego ciała, szeroko uśmiechnięta blondynka o niebieskich oczach przetkanych morską zielenią. Ma niski, przyjemny głos, mówi zwykle cicho, by maksymalnie skupić na sobie uwagę odbiorcy.

Urd Nordgersim
#7
28.06.2026, 11:59  ✶  
Było coś zabawnego w fakcie, jak obie damy skutecznie poruszały się w meandrach rozmowy nie tylko w jej aktywnej, ale i pasywnej, przyjmującej stronie. Doświadczenie i obycie, negocjacje, lawirowanie wokół prawdy i kłamstwa tak, aby były złudnie do siebie podobne… Teoretycznie ich profesje były różne, ale praktycznie zestaw umiejętności niezbędnych do przetrwania w tym okrutnym świecie rządzonym pieniądzem całkiem podobny.

Dlatego też od razu wychwyciła grymas dezaprobaty, ostentacyjnie ignorując późniejsze badawcze spojrzenie. Nie lubiła rozmawiać na temat polityki i przekonań, zwykle kręcąc się wokół sztuki kamuflażu i wypuszczania w świat zdań równie eleganckich i gładkich co pozbawionych tej kluczowej głębi odsłaniającej prawdę o niej samej.

Jakaż byłaby to prawda? Kobiety miały dotąd szansę kilkukrotnie porozmawiać sobie w cichości serca prywatnych przestrzeni, czas jednak nigdy nie był ich sprzymierzeńcem. Faktem było jednak, że Urd nie lubiła wojny. Ta nieznośnie przeszkadzała w prowadzeniu wygodnego życia.

– Tyle dobra Cię ominęło moja droga, zawsze na nią wpadam, gdy zaglądam do Londynu, ale muszę przyznać, że w Twoim towarzystwie smakuje jeszcze wyborniej niż kiedykolwiek dotąd. – uśmiechnęła się uspokajająco, nie chcąc aby wspomnienie czarnoksiężniczków jakkolwiek zaważyło na wspomnieniu tego wieczoru. – Limbo, limbo… to może być problem, ja pracuję jednak na detalu, a nie… rozlanej plamie innego świata. – zmarszczyła nosek w zastanowieniu, bo normalnemu klientowi wciskałaby, że zna się absolutnie na wszystkim, ale dla drogiej Ceolsige chciała wszystkiego co najlepsze. – Jest tu jednak w Londynie taki jeden, który ma odpowiedni pakiet umiejętności, jeszcze nie przypomniałam mu o swoim istnieniu, ale… Macmillan co prawda, ale jego matka była z Trelawney'ów. On ogarnie plamę z limbo, a ja wynegocjuje czynsz. – To był wyborny żart, grzechem byłoby się więc nie zaśmiać łagodnie. Irytujące chrupnięcia dawno poszły w niepamięć, podobnie jak gawiedź zakłócajaca swoją rozmową przestrzenie Zorzy, zapłaciła już swój rachunek i poszła.

Były tylko one, piękny lśniący sufit, migoczący miód na czubkach języka i musujący napitek uderzający do głowy równie mocno jak wizje roztaczane przez Ceolsige. Urd nie była jeszcze tak pijana, by nie zauważyć tej drobnej korekty kursu, propozycji, która halsowała między "pomogę znaleźć Ci nowe lokum" a "chętnie poszukam nam mieszkania".
– Ceny są takie wysokie u was… samotna dziewczyna nie ma szans na jakieś porządne lokum z porządną wanną, ale jakby tak podzielić czynsz na dwa… – głowę wsparła na dłoni, może niezbyt elegancko opierając łokieć o blat stolika. Ciężko było nie być foką, która wpadła w te sidła słodkiego marzenia wspólnych wielogodzinnych kąpieli, białej piany rozsmarowywanej po równie białej skórze drobnego złodziejaszka z rejsu sprzed kilku lat. Rejsu, który dał jej profit dalece wykraczający poza chwilowe znalezienie mecenasa na najbliższe miesiące. Westchnęła rozmarzona.

– Mam w buteleczce wspomnienie tamtego śródziemnomorskiego nieba. Czy myślisz, że byłoby to dobrą myślą, aby odwzorować je na suficie w sypialni? – Mojej? Twojej? Nie precyzowała, szukając raczej na twarzy kuzynki cichego potwierdzenia, że główna sypialnia będzie miała odpowiednio duże łóżko, aby pomieścić obie "współlokatorki". Nawet jeśli jedna z nich będzie musiała później sen w pościeli odreagować kilkugodzinnym moczeniem się w czystej wodzie.

Czemuż ten Londyn musiał mieć taką zapyziałą Tamizę? - westchnęła znów cicho, mając świadomość, że to paskudne miasto miało w sobie dwie perły mogące jej to wynagrodzić. Jak bardzo kochała Brynję, tak nie mogła siedzieć jej permanentnie na głowie w ciasnej kawalerce do której było szalenie trudno zapraszać gości na mniej typowe aktywności wykluczające raczej udział jej młodszej siostry. A ta propozycja była tak… tak słodka. Słodsza niż miód. Jeśli to była pułapka, wpadła w nią po uszy.

– To kiedy masz czas na wspólny rekonensans? – zapytała rozmarzona, otwierając w głowie swój mentalny kalendarz. Był bardzo łatwy do opanowania na razie, niemalże pusty. Może powinna odczekać chociaż tydzień, żeby wyjść z tym pytaniem. Była jednak szalenie kiepska w odraczaniu sobie przyjemności, a spotkania z Ceolsige i wizja przedłużenia tych spotkań na czas nieokreślony… Cóż mogła inne powiedzieć, jak "sprawdzam!"?

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ceolsige Burke (1617), Pan Losu (65), Urd Nordgersim (1636)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 72 11.10 Zorza | Urd i Ceolsige] Drobnostka? - przez Ceolsige Burke - 30.05.2026, 08:16
RE: [Jesień 72 11.10 Zorza | Urd i Ceolsige] Drobnostka? - przez Urd Nordgersim - 10.06.2026, 23:02
RE: [Jesień 72 11.10 Zorza | Urd i Ceolsige] Drobnostka? - przez Pan Losu - 10.06.2026, 23:02
RE: [Jesień 72 11.10 Zorza | Urd i Ceolsige] Drobnostka? - przez Ceolsige Burke - 14.06.2026, 11:19
RE: [Jesień 72 11.10 Zorza | Urd i Ceolsige] Drobnostka? - przez Urd Nordgersim - 25.06.2026, 22:43
RE: [Jesień 72 11.10 Zorza | Urd i Ceolsige] Drobnostka? - przez Ceolsige Burke - 27.06.2026, 10:10
RE: [Jesień 72 11.10 Zorza | Urd i Ceolsige] Drobnostka? - przez Urd Nordgersim - 28.06.2026, 11:59

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa