• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic [Jesień 72, 07.10 ogród Maida Vale | Ceolsige, Jonathan & Anthony] Evanescent petals

[Jesień 72, 07.10 ogród Maida Vale | Ceolsige, Jonathan & Anthony] Evanescent petals
Paserka z Nokturnu
Nagroda przynależy zuchwałym, a splendor zwycięzcom.
wiek
30
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Skup, sprzedaż, pośrednictwo.
Wysoka na 175cm i szczupła kobieta o długich blond włosach luźno okalających nieco podłużną twarz o chłodnej cerze, błękitnych oczach i rubinowych ustach. Ubrana zazwyczaj schludnie i klasycznie w długą spódnicę i pasującą koszulę, którą okrywa tradycyjną szatą. Całość najczęściej w barwach czerni i zieleni z deseniami czerwieni i fioletu oraz kontrastującym eleganckim dodatkiem. Jej uroda idealnie współgra z melodyjnym głosem, bezbłędną dykcją oraz naturalną gracją ruchów. Niezależenie od miejsca i sytuacji sprawia wrażenie jakby zawsze była właściwą osobą we właściwym miejscu.

Ceolsige Burke
#16
02.07.2026, 20:23  ✶  
Jeszcze przed przekroczeniem progu magicznej karocy, Ceolsige z dystyngowanym, powolnym uśmiechem zsunęła z ramion ciężkie, czarno-złote tabarro. Oddała płaszcz Jonathanowi, muskając palcami chłodny materiał w geście niosącym ze sobą wspomnienie wdzięczności. Skinęła głową postaci w złotej masce na pożegnanie dziękując za towarzystwo.
Gdy podeszła do transportu zorganizowanego przez Shafiqa, jej wzrok na ułamek sekundy powędrował ku dyszlom. Nie zdradziła jednak żadną reakcją co takiego zobaczyły jej oczy. Płynnym krokiem wstąpiła do wnętrza eleganckiego pojazdu.
Ceolsige zajęła miejsce naprzeciwko Anthony’ego. Usiadła z naturalną, salonową gracją, swobodnie zakładając nogę na nogę. Ciemny materiał jej sukni ułożył się w miękkie fałdy wokół kolan. Uniosła dłonie do głowy i płynnym ruchem zdjęła wymyślne nakrycie z piór. Srebrzysty dziób i popielate skrzydła maski spoczęły na skórzanym siedzeniu obok niej, uwalniając kaskadę jasnych, lekko rozwichrzonych po niedawnym incydencie włosów.
Z uprzejmym uśmiechem przyjęła oferowany kryształ. Uniósłszy kieliszek na wysokość ust, zawahała się na ledwie dostrzegalne uderzenie serca. Koniuszkiem języka dotknęła pierwszych kropel musującego trunku. Pozwalając by zmysły odkryły naturę podawanego napitku. Raczej z ostrożności przed reakcją własnego organizmu niż z braku zaufania. Pozwoliła sobie na głębszy, powolny łyk. Odsunęła szkło, delikatnie kołysząc kryształem.
Słuchając potoku komplementów, przechyliła lekko głowę na bok. Na jej ustach wykwitł ciepły uśmiech, który wraz z kolejnymi słowami Anthony’ego płynnie przeszedł w bardziej dla niej typowy. Wyraz uprzejmego zainteresowania wykwitł na jej twarzy w towarzystwie drapieżnego spojrzenia, którym pochlebnie oceniały swojego niespodziewanego kontrahenta.
Nie śpieszyła się z odpowiedzią. Odstawiła kryształ na mały stolik i bez pośpiechu wysunęła z głębokich fałd swoją różdżkę. Zakręciła nią w powietrzu dwa niewielkie, ciasne kółka. W odpowiedzi na ten niemy rozkaz, z zamaskowanej w fałdach jej szaty kieszeni wyłoniła się wysłużona, elegancka fajka z ciemnego dębu, towarzyszący jej skórzany woreczek oraz przybornik. Przedmioty te, poruszane subtelną magią, przystąpiły do swojego tradycyjnego, cichego tańca tuż nad jej lewą dłonią. Podczas kilku płynnych orbit tytoń został ubity w cybuchu, a przybory z powrotem, z cichym szelestem, zanurkowały w fałdach materiału. Dopiero kiedy fajka płynnie wsunęła się w jej dłoń, Ceolsige odpowiedziała.
– Z pewnością przekażę rodzicom pańskie wyrazy uznania, panie Shafiq. Będą bez wątpienia uradowani, słysząc, że ich wysiłki wychowawcze przyniosły tak dystyngowane owoce – zaczęła gładko, a w jej melodyjnym głosie dało się wyczuć zaczepną nutkę sarkazmu. – Co do naszej nagłej ucieczki… sprawność, z jaką zorganizował pan ten dyskretny odwrót, w pełni przystoi czarodziejowi o pańskim statusie. Przyznam, że nie spodziewałam się po panu niczego mniej.
Zbliżyła ustnik fajki do warg, nie zapalając jej jeszcze. Jej zaczepne spojrzenie badawczo przepłynęło po widocznych rysach twarzy Anthony'ego.
– Obawiam się jednak, że przecenia pan skalę moich umiejętności oraz samo znalezisko. Z pełną dozą pewności mogę panu powiedzieć jedynie, czym ten specyfik nie był. Otóż, panie Shafiq… to nie był eliksir. - Była w tym zamaskowana prawda ale celowo skierowana na niepewność jakiej w gruncie rzeczy nie czuła.
Zawiesiła głos na krótką pauzę dając przestrzeń domysłom na przyswojenie skali niepewności wynikającej z wygłoszonego stwierdzenia.
– To było wspomnienie. A raczej – duch wspomnienia, bądź wspomnienie ducha, zależnie od tego, jak głęboko zechce pan wnikać w naturę ektoplazmy. - celowo pozwoliła wypływać własnym domysłom i wątpliwością, nadając wypowiedziom wszelkie cechy prawdy i całej prawdy. Uznawała, że świadome ryzyko zmniejsza skalę ewentualnego rozczarowania w kontaktach. A i liczyła, że jej wysoka ocena towarzysza podróży nie okaże się zawyżona.
Przechyliła się nieznacznie w jego stronę, wspierając łokieć na oparciu i obserwując jego reakcję.
– Wiedza o tym, co kryje ten mroczny zapis, może okazać się nadzwyczaj ryzykowna dla tych, którzy ją poznają. W obecnych czasach zdecydowanie bezpieczniej jest pozostać z takimi sekretami zupełnie anonimowym. Niemniej… – na jej bladej twarzy wykwitł lekki, porozumiewawczy uśmiech – …mam nieodparte wrażenie, że dokładnie na taki obrót spraw pan liczył. Uznajmy więc, że uczciwym rewanżem za tę całą, niezwykle urokliwą z pewnością, szczęśliwie przypadkową sytuację w ogrodzie będzie postawienie pana przed faktem dokonanym. Jestem przekonana, że w tej sprawie – zawiesiła na moment głos, badając go wzrokiem zza rzęs – połączy nas szczególne zaufanie.
Żywiła naturalny szacunek, dl ludzi, którzy znali zasady gry nie bali się w nią zanurzyć. Niewielka, nienazwana jeszcze przysługa była przystającym rewanżem dla domniemanej pułapki. Pułapki, której istnienie lub nie nie miałoby wpływu na jej działania. Mimo to sytuacja zasługiwała na zagranie takich właśnie kart.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (2558), Ceolsige Burke (3806), Eutierria (145), Jonathan Selwyn (756), Pan Losu (205)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 72, 07.10 ogród Maida Vale | Ceolsige, Jonathan & Anthony] Evanescent petals - przez Anthony Shafiq - 08.02.2026, 11:06
RE: [Jesień 72, 07.09 ogród Maida Vale | Ceolsige, Jonathan & Anthony] Evanescent petals - przez Pan Losu - 08.02.2026, 11:06
RE: [Jesień 72, 07.09 ogród Maida Vale | Ceolsige, Jonathan & Anthony] Evanescent petals - przez Ceolsige Burke - 16.02.2026, 19:23
RE: [Jesień 72, 07.09 ogród Maida Vale | Ceolsige, Jonathan & Anthony] Evanescent petals - przez Jonathan Selwyn - 21.02.2026, 17:25
RE: [Jesień 72, 07.09 ogród Maida Vale | Ceolsige, Jonathan & Anthony] Evanescent petals - przez Anthony Shafiq - 03.03.2026, 12:35
RE: [Jesień 72, 07.09 ogród Maida Vale | Ceolsige, Jonathan & Anthony] Evanescent petals - przez Anthony Shafiq - 13.04.2026, 10:22
RE: [Jesień 72, 09 ogród Maida Vale | Ceolsige, Jonathan & Anthony] Evanescent petals - przez Anthony Shafiq - 28.04.2026, 21:02
RE: [Jesień 72, 09 ogród Maida Vale | Ceolsige, Jonathan & Anthony] Evanescent petals - przez Anthony Shafiq - 29.06.2026, 13:33
RE: [Jesień 72, 07.09 ogród Maida Vale | Ceolsige, Jonathan & Anthony] Evanescent petals - przez Ceolsige Burke - 08.03.2026, 10:59
RE: [Jesień 72, 07.09 ogród Maida Vale | Ceolsige, Jonathan & Anthony] Evanescent petals - przez Jonathan Selwyn - 18.03.2026, 01:24
RE: [Jesień 72, 07.09 ogród Maida Vale | Ceolsige, Jonathan & Anthony] Evanescent petals - przez Ceolsige Burke - 15.04.2026, 20:12
RE: [Jesień 72, 07.09 ogród Maida Vale | Ceolsige, Jonathan & Anthony] Evanescent petals - przez Eutierria - 18.04.2026, 07:37
RE: [Jesień 72, 07.09 ogród Maida Vale | Ceolsige, Jonathan & Anthony] Evanescent petals - przez Ceolsige Burke - 20.04.2026, 20:03
RE: [Jesień 72, 07.10 ogród Maida Vale | Ceolsige, Jonathan & Anthony] Evanescent petals - przez Jonathan Selwyn - 15.06.2026, 18:42
RE: [Jesień 72, 07.10 ogród Maida Vale | Ceolsige, Jonathan & Anthony] Evanescent petals - przez Ceolsige Burke - 20.06.2026, 05:40
RE: [Jesień 72, 07.10 ogród Maida Vale | Ceolsige, Jonathan & Anthony] Evanescent petals - przez Ceolsige Burke - 02.07.2026, 20:23
RE: [Jesień 72, 07.10 ogród Maida Vale | Ceolsige, Jonathan & Anthony] Evanescent petals - przez Anthony Shafiq - 16.07.2026, 21:05
RE: [Jesień 72, 07.10 ogród Maida Vale | Ceolsige, Jonathan & Anthony] Evanescent petals - przez Ceolsige Burke - 17.07.2026, 16:25
RE: [Jesień 72, 07.10 ogród Maida Vale | Ceolsige, Jonathan & Anthony] Evanescent petals - przez Anthony Shafiq - 03.08.2026, 20:16

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa