• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
1 2 3 4 5 … 7 Dalej »
[27.10.1972] Reflections of falling leaves

[27.10.1972] Reflections of falling leaves
fireheart
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
aurorka, twórczyni eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, ciemnobrązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy. Bije od niej lodowate zimno, w dotyku jest jak bryła lodu.

Victoria Lestrange
#3
11.07.2026, 18:47  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.08.2026, 20:59 przez Victoria Lestrange.)  

Nie chodziło o całą nekromację. Jakoś udało się ludziom wyodrębnić trzy zaklęcia i nazwać je niewybaczalnymi. Czy wiec tak samo trudne było wskazać te, które nie mają w sobie nic złego? Patronus chociażby. Tylko dobra, czysta energia była w stanie przeciwstawić się tej złej, którą tworzyli czarnoksiężnicy, siejąc popłoch i zniszczenie, zwane Maledisem. Wysyłali aurorów do walki z czarnoksiężnikami i nawet nie pozwalali im brać ze sobą narzędzi, które były skuteczne. Albo dementorzy i widma z Kniei… Też byli wrażliwi na tę czystą energię. Nie mówiąc już o tym, że Patronus mógł przenosić wiadomości, więc ci, którzy z jakiegoś powodu nie opanowali Fal, mogli się kontaktować szybciej niż za pomocą sowy. Ale nie. Lepiej zablokować całą dziedzinę, żeby nikogo nie kusiło. Victoria to samo mogła powiedzieć o wszystkich zaklęciach. Zakażmy używania magii, to ludzie nie będą korzystać z czarnej magii, tak? Przecież każda z dziedzin mogła posłużyć do zrobienia innym krzywdy i spaczenia duszy. Och tak, Lestrange miała mnóstwo przemyśleń na ten temat, rzecz w tym, że ci siedzący na górze wcale nie chcieli słuchać. Nie wyciągali też żadnych swoich wniosków. Co prowadziło ich wszystkich do problemu zamkniętej Kniei, nie uczenia ludzi jak rzucać Patronusa, i Polany Ognisk, która była sama w sobie niebezpieczna, niezależnie od widm panoszących się po lesie.

– Gdyby takie zabezpieczenie istniało, to byłoby to rozwiązanie bardzo wielu problemów – Victoria westchnęła. Chyba kiedyś w jakiejś książce natknęła się na koncept zaklęcia Fideliusa i strażnika tajemnicy, ale z tego co pamiętała, to było to zajebiście skomplikowane i trudne do rzucenia, zresztą czy dało się w ten sposób ukryć całą Polanę Ognisk albo lepiej – całą Knieję…? To było zagadnienie teoretyczne i biorąc pod uwagę jak niewiele czasu było do Samhain, to i tak wydawało się niemożliwe do zrealizowania. Czarnowłosa zmarszczyła czoło, ewidentnie myśląc intensywnie. – Czytałam kiedyś o zaklęciu, które mogłoby w ten sposób zadziałać, ale po pierwsze nawet nie pamiętam jego nazwy, a po drugie, było przedstawione chyba tylko jako teoria i to niezwykle skomplikowana. Więc chyba musimy znaleźć bardziej przyziemne rozwiązanie – raz jeszcze westchnęła i rozkopała nogą szeleszczące liście. – Zabezpieczenie runiczne zakładałoby wejście do lasu i rozłożenie go wokół Polany, a oboje wiemy z czym to się wiąże. Widziałeś jak wyglądają ofiary widm? – zapytała ni z tego ni z owego. A zresztą… Niewymowni nie bez powodu zajęli całą Polanę Ognisk dla siebie. Wywrócone do góry nogami drzewa to chyba tylko część problemu, do którego lepiej podchodzić ostrożnie, o czym postronni rzecz jasna nie mieli pojęcia. – W każdym razie na pewno jest to opcja warta rozważenia jako część zabezpieczeń, jeśli ludzie już jednak zdecydują się wejść do Kniei… Na pewno przydałoby się wytyczenie jakiegoś „alarmu” – tutaj Victoria zrobiła cudzysłowie palcami w powietrzu. – Informującego służby w którym miejscu ktoś przekroczył granicę lasu, żeby można było ich łatwiej znaleźć.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (1811), Victoria Lestrange (2197)




Wiadomości w tym wątku
[27.10.1972] Reflections of falling leaves - przez Victoria Lestrange - 21.06.2026, 18:30
RE: [27.10.1972] Reflections of falling leaves - przez Atreus Bulstrode - 07.07.2026, 22:23
RE: [27.10.1972] Reflections of falling leaves - przez Victoria Lestrange - 11.07.2026, 18:47
RE: [27.10.1972] Reflections of falling leaves - przez Atreus Bulstrode - 24.07.2026, 04:38
RE: [27.10.1972] Reflections of falling leaves - przez Victoria Lestrange - 28.07.2026, 20:15
RE: [27.10.1972] Reflections of falling leaves - przez Atreus Bulstrode - 05.08.2026, 10:55
RE: [27.10.1972] Reflections of falling leaves - przez Victoria Lestrange - 11.08.2026, 14:21
RE: [27.10.1972] Reflections of falling leaves - przez Atreus Bulstrode - 17.08.2026, 03:52
RE: [27.10.1972] Reflections of falling leaves - przez Victoria Lestrange - 17.08.2026, 20:02

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa