• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
1 2 Dalej »
[01.10.72] In night's refuge let me make love to the moon

[01.10.72] In night's refuge let me make love to the moon
Paserka z Nokturnu
Nagroda przynależy zuchwałym, a splendor zwycięzcom.
wiek
30
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Skup, sprzedaż, pośrednictwo.
Wysoka na 175cm i szczupła kobieta o długich blond włosach luźno okalających nieco podłużną twarz o chłodnej cerze, błękitnych oczach i rubinowych ustach. Ubrana zazwyczaj schludnie i klasycznie w długą spódnicę i pasującą koszulę, którą okrywa tradycyjną szatą. Całość najczęściej w barwach czerni i zieleni z deseniami czerwieni i fioletu oraz kontrastującym eleganckim dodatkiem. Jej uroda idealnie współgra z melodyjnym głosem, bezbłędną dykcją oraz naturalną gracją ruchów. Niezależenie od miejsca i sytuacji sprawia wrażenie jakby zawsze była właściwą osobą we właściwym miejscu.

Ceolsige Burke
#12
18.07.2026, 08:08  ✶  
— Sama lub z członkami klubu. — odpowiedziała pozornie nonszalancko. W jej melodyjnym głosie brzmiała jednak szczera duma rzemieślnika. Odnalazła wzrok Heli, zatrzymując go na dłuższą chwilę. — Jest to jeden z powodów dla którego tak cenię naszą współpracę, moja droga. Aby tchnąć w nie prawdziwy spryt i sprawić, by działały bezbłędnie, potrzeba mistrzowsko wykonanych, zaklętych podzespołów. Dokładnie takich, jakie potrafią wyczarować twoje dłonie.
Gdy Helloise, mimo otaczającego ich cmentarnego chłodu, odmówiła lotu i zaoferowała pomoc z ziemi, Ceolsige jedynie uniosła nieznacznie ramiona. Ciężki, wełniany płaszcz zafalował miękko. — Jak sobie życzysz. Trzymaj zatem mocno — rzuciła z cichym rozbawieniem. Wsiadła na miotłę płynnym ruchem. Pochyliła się do przodu, a długa, czarna spódnica jej szaty opadła ciężko po obu stronach drzewca. Wyciągnęła dłoń w stronę Helloise, podając jej trzymaną w palcach końcówkę sznurka.
Zaraz potem Ceolsige odepchnęła się obcasami od sprężystego mchu i nieco zbyt gwałtownie poderwała do lotu nad polaną. Luźne poły płaszcza i fałdy spódnicy załopotały nim zdążyła wyhamować nadmierny impet. Nieznacznie przewracając oczami ruszyła niskim lotem wokół krawędzi polany. Im bardziej się oddalała tym częściej spoglądała w stronę Helloise jako punktu odniesienia. Uśmiechnęła się z satysfakcją widząc jej zachowanie choć szczegóły mimiki umykały w krótkich spojrzeniach, rozmazane przez rosnąca odległość.
Gdy mosiężna tarcza kliknęła, rejestrując moment, w którym dystans zaczął maleć, Ceolsige skierowała miotłę ku samemu centrum Polany Dawnej Bitwy. Pomiary trwały jeszcze kilka dłuższych chwil podczas prostopadłych przelotów. Ostatecznie Ceolsige wylądowała gładko w centrum polany, a spowijająca to miejsce czerń, niczym suchy popiół uniósła się drobną chmurką wokół jej butów, po czym leniwie opadła na powrót.
Obie panie spotkały się w świeżo wyznaczonym centrum dawnego pola bitwy. Paserka zsiadła z miotły i z satysfakcjonującym, metalicznym kliknięciem zwolniła zatrzask, składając drzewce do poręcznego formatu. Puszczona przez Helloise końcówka sznurka z głośnym szumem błyskawicznie nawinęła się z powrotem na szpulę.
Wyciągnęła z kieszeni różdżkę z berberysu. Jej smukłe palce zacisnęły się na rękojeści, gdy płynnym ruchem wykreśliła w suchym popiele duży, wyraźny znak „X”, oznaczający geometryczny środek tego ponurego miejsca. Bezpośrednio w przecięcie linii wbiła pionowo różdżkę. Oparła się na niej wyprostowaną ręką, aż chropowata ziemia ze skrzypnięciem ugięła się pod naciskiem drewna osadzając drzewce głęboko wewnątrz.
Wyprostowała się powoli, poprawiając rondo eleganckiego kapelusza, który rzucał głęboki cień na jej twarz. Spojrzała prosto w oczy Helloise, a jej błękitne źrenice rozbłysły w półmroku dziwnym, przekornym światłem.
— Mamy nasz środek, moja droga. I wbitą różdżkę. Ale te stare, historyczne pergamin cóż, ich autorkę ominął chyba jeden istotny szczegół. — zaczęła cicho, a jej melodyjny głos zyskał nastrojowy, niemal konspiracyjny ton, idealnie pasujący do grobowej ciszy polany. – Szczegół, który trafił do mnie w przeczuciu lub może nawet wizji. Jakby coś lub ktoś dość jednoznacznie sugerował by udać się tu w odpowiednim towarzystwie.
Zrobiła krok do przodu, zmniejszając dystans między nimi. Towarzyszyła jej delikatna nutka aromatu tytoniu maskowana w zapachach polany. Zdjęła kapelusz i zakołysała głową pozwalając by ułożone włosy płynnie rozpłynęły się po plecach i ramionach. Odgarnęła kilka kosmków za uszy nim odgarnęła kilka kosmków za uszy i przykryła je na powrót cieniem ronda.
— Zapiski mówią o rytuale skierowanym do matki ale jestem przekonana, że są błędne lub niepełne. Z jakichś powodów doświadczyłam wewnętrznego przekonania, które jest w swej naturze łudząco zbliżone do znanych mi opisów wizji. - Zawiesiła głos a jej twarz sugerowała, że mówi zupełnie poważnie. - Pojawiła się tam postać kobiety, która ten las rozumie i potrafi rozmawiać językiem drzew. W jej właśnie towarzystwie i wobec jej osoby rytuał powinien się odbyć. — Zawiesiła na chwilę głos, pozwalając, by jej słowa odpowiednio wybrzmiały. Jej usta wykrzywiły się w drapieżnym, niesamowicie magnetycznym uśmiechu. — Jak wiec widzisz moje komplementy wynikają ze szczerej opinii.
Kontynuowała płynnie przechodząc na nieco bardziej swobodny i nonszalancki ton. - Wizja sugerowała, że dla skutecznego przeprowadzenia rytuału muszę ofiarować coś tej kobiecie na dzisiejszy dzień. Konkretnie siebie. - Mówiła to  zaskakująco swobodnie, z tą samą lekką, przyjacielską nonszalancją, z jaką zazwyczaj prowadziła interesy, choć intensywność jej błękitnego spojrzenia zupełnie z tym luzem kontrastowała. — Z tego co rozumiem, nie jest to żadna magicznie wiążąca przysięga, której złamanie grozi wieczystą klątwą… — dodała z nutą czystej, zmysłowej prowokacji, przechylając lekko głowę w bok. — Niemniej, w moim fachu dbałość o dotrzymywanie słowa to kwestia honoru. Więc… o ile nie pokusisz się o zrobienie czegoś, czego musiałabym kazać ci później żałować, chętnie przejdę przez to do samego końca. Chociażby po to by poddać tą dziwną wizję próbie. Co ty na to, moja droga?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ceolsige Burke (4601), Eutierria (566), Helloise Rowle (3674)




Wiadomości w tym wątku
[01.10.72] In night's refuge let me make love to the moon - przez Eutierria - 09.05.2026, 09:26
RE: [01.10.72] In night's refuge let me make love to the moon - przez Ceolsige Burke - 11.05.2026, 11:18
RE: [01.10.72] In night's refuge let me make love to the moon - przez Helloise Rowle - 18.05.2026, 16:31
RE: [01.10.72] In night's refuge let me make love to the moon - przez Ceolsige Burke - 19.05.2026, 12:49
RE: [01.10.72] In night's refuge let me make love to the moon - przez Helloise Rowle - 26.05.2026, 18:16
RE: [01.10.72] In night's refuge let me make love to the moon - przez Ceolsige Burke - 30.05.2026, 15:49
RE: [01.10.72] In night's refuge let me make love to the moon - przez Helloise Rowle - 12.06.2026, 00:11
RE: [01.10.72] In night's refuge let me make love to the moon - przez Ceolsige Burke - 17.06.2026, 07:28
RE: [01.10.72] In night's refuge let me make love to the moon - przez Helloise Rowle - 02.07.2026, 11:44
RE: [01.10.72] In night's refuge let me make love to the moon - przez Ceolsige Burke - 07.07.2026, 20:23
RE: [01.10.72] In night's refuge let me make love to the moon - przez Helloise Rowle - 15.07.2026, 13:51
RE: [01.10.72] In night's refuge let me make love to the moon - przez Ceolsige Burke - 18.07.2026, 08:08
RE: [01.10.72] In night's refuge let me make love to the moon - przez Helloise Rowle - 03.08.2026, 21:07
RE: [01.10.72] In night's refuge let me make love to the moon - przez Ceolsige Burke - 08.08.2026, 18:37
RE: [01.10.72] In night's refuge let me make love to the moon - przez Helloise Rowle - 25.08.2026, 16:33
RE: [01.10.72] In night's refuge let me make love to the moon - przez Ceolsige Burke - 04.09.2026, 18:53
RE: [01.10.72] In night's refuge let me make love to the moon - przez Helloise Rowle - 23.09.2026, 14:45

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa