• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 11 12 13 14 15 16 Dalej »
[28 września 1969] Dziewczynka z zapałkami || Stanley & Stella

[28 września 1969] Dziewczynka z zapałkami || Stanley & Stella
Urokliwa wiolonczelistka
to piekło - nie raj, to tutaj się kończy świat
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stella mierzy 165 centymetrów wzrostu, należy raczej do szczupłych kobiet. Buzię ma okrągłą, posiada pucułowate policzki, które dodają jej uroku. Oczy ma w kolorze orzechowym, włosy długie, jasne, najczęściej nosi je rozpuszczone. Ubiera się bardzo starannie, dba o to, aby zawsze wyglądać nienagannie. Pachnie cytrusami.

Stella Avery
#14
18.03.2023, 11:03  ✶  

Przecież wiadomo, że jeszcze nie teraz. Byli młodzi, mieli całe życie przed sobą, jednak przyjdzie taki moment, że każde będzie musiało pójść swoją drogą. Nie będą odstawiać tego teatrzyku w nieskończoność. Stella zdawała sobie z tego sprawę. Przyjdzie czas, w którym jej rodzice znajdą jej odpowiedniego kandydata na męża i nie będzie miała nic do gadania. To samo spotkało Clare - jej siostrę. Teraz jej kolej. Miała nadzieję, że osoba, którą wybiorą będzie choć trochę sympatyczna i będą w stanie się ze sobą dogadać. Na pewno czystokrwista - od lat jej wpajano, że nikt inny nie zasługuje na to, żeby z nim była. Wiedziała, że już niedługo obejmie rolę, do której była przygotowywana całe życie - żony, która miała błyszczeć u boku wybranego dla niej męża.

- Teraz pewnie i tak, ale przecież każdego to czeka. - Chociaż mężczyźni mieli zdecydowanie łatwiej. Nikt by się pewnie nie przyczepił, gdyby długo nie znalazł sobie wybranki, no może jego matka, ale póki co, to ją miał z głowy. - Nadajesz się Stanley, myślę, że Twoja przyszła wybranka naprawdę będzie miała całkiem przyjemne życie. Niejedna pewnie by chciała tak trafić, strasznie krytycznie się oceniasz, wiesz? - Mogła już podczas ich krótkiej znajomości zobaczyć, że potrafił się troszczyć o drugą osobę. Czego więcej potrzeba do szczęścia?

- Kiedyś się wyprowadzisz, zresztą jeśli chcesz mogę Ci z tym pomóc, mam różne znajomości, mogłabym popytać. - Nie sądziła wcześniej, że mu to tak przeszkadza, jeśli tak jest - to i z tym może mu pomóc.

Avery już przywykła do tego, że od czasu do czasu pojawiała się u Borginów w niedzielę. Przynajmniej miała jakieś zajęcie, coś stałego, może trochę też na nie czekała? W końcu zawsze był to powód, aby spotkać się ze Stanleyem, lepszy niż nudzi mi się, czy coś. - Nie, nie ma sensu częściej, jeszcze się za bardzo przywiążę i jak to się skończy to będzie mi trudniej wrócić do normalności. - Bała się, że jeśli się za bardzo zaangażuje, to później, jak to wszystko minie zacznie jej tego brakować. Nie chciała sobie tego robić.

- Po części? - Zaśmiała się, kiedy to usłyszała. - Ona tu całkowicie rządzi. - Nie dało się tego nie zauważyć.

- Tak, nie zadawała kłopotliwych pytań, raczej standardowe, jakby te matki miały jakąś wspólną listę. - Miała wrażenie, że zawsze zaczyna się to tak samo. - Może ciekawość wiesz, w końcu dobrze wiedzieć czym się zajmuje przyszła wybranka syna. - Ona sobie to tak tłumaczyła, chociaż ten zawód właściwie nic nie zmieniał, cóż bowiem mogła z tym zrobić Anne, no nic? Nie miała żadnego wpływu na to, dlatego dla Stelli było to zwyczajne pytanie, jedno z wielu.

Zauważyła wzburzenie mężczyzny, kiedy przeszli do momentu rozmowy, w którym jego matka wypowiadała się o nim w nie do końca odpowiedni sposób. Pamiętała, że ją to wtedy również zdziwiło. Starała się jej pokazać, że jego praca wcale nie należy do takich prostych i nie każdy może ją wykonywać, przecież musiał wykazać się sporymi umiejętnościami, żeby wylądować w BUMie, nie brali tam ludzi z ulicy. - Tak, była dosyć krytyczna, nie dziwi mnie Twoje zdenerwowanie, ale nie masz na to wpływu. Widać ma duże oczekiwania wobec Ciebie, jesteś jej jedynym dzieckiem? - Zadała to pytanie, aczkolwiek praktycznie miała pewność, że Stanley jest jedynakiem, nie wspominał nigdy o rodzeństwie, nie spotkała go również w żadną niedzielę u nich w domu, dlatego też założyła, że go nie ma.

- No, trochę popłynęła, mam nadzieję, że udało mi się jej wyjaśnić, że się myli. - Stella nie należała do tych osób, które stały cicho, kiedy nie podobało jej się to, co ktoś mówi od razu reagowała. Zrobiła tak podczas rozmowy z jego matką, żeby ją uświadomić, że nie ma racji, a jej syn naprawdę pomaga ludziom, zresztą samą Stellę wyciągnął z tłumu pełnego rozwścieczonych mugolaków. - Często jest tak, że rodzice są wobec nas najbardziej krytyczni. - Wiele razy sama słyszała od swoich, że mogła coś zrobić lepiej i że stać ją na więcej, może nie w taki nieprzyjemny sposób, jak Stanley, bo naprawdę ją to ruszyło, ale też się zdarzało. Zauważyła, że urwał, kiedy zaczął mówić o ojcu. To chyba pierwszy raz, gdy w ogóle o nim wspomniał. Avery nie wypytywała go nigdy na temat jego drugiego rodzica, zauważyła, że nie ma go z nimi. Mógł umrzeć, zniknąć, wiele było możliwości, wolała nie wnikać w takie drażliwe tematy. W końcu ona i Stanley byli tylko znajomymi, co każde z nich zawsze podkreślało.

Avery splotła ręce na piersi i uważnie mu się przyglądała. Nie sądziła, że to wspomnienie go tak rozjuszy. To miało być najprzyjemniejsze z nich wszystkich, jak widać jednak nie dla niego. Faktycznie sporo przegapił, kiedy udał się po to wino. - Nikt Cię nie zamierza wychowywać. - Powiedziała spokojnym głosem. - Twoja matka może mieć takie podejście, ale nie ja. - Tylko czy właściwie powinna o tym wspominać skoro nic ich nie łączyło? - To, że się o kogoś troszczysz i Ci na kimś zależy, wcale nie oznacza, że Cię sobie wychował. - Zbliżyła się do niego, chciała go uspokoić, bo widziała, że słowa matki naprawdę go rozjuszyły.

- Nawet jeśli będziesz latał za jakąś kobietą, czy to ujma? Czy Twoim zdaniem to źle? - Chyba na tym polegały te uczucia, że obu stroną zależało i zachowywały się nie do końca typowo. Widziała, że dla niego było to coś złego, tylko dlaczego?

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Stanley Andrew Borgin (6341), Stella Avery (6342)




Wiadomości w tym wątku
[28 września 1969] Dziewczynka z zapałkami || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 14.03.2023, 23:36
RE: [28 września 1969] Dziewczynka z zapałkami || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 15.03.2023, 00:39
RE: [28 września 1969] Dziewczynka z zapałkami || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 15.03.2023, 21:09
RE: [28 września 1969] Dziewczynka z zapałkami || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 15.03.2023, 22:17
RE: [28 września 1969] Dziewczynka z zapałkami || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 15.03.2023, 23:23
RE: [28 września 1969] Dziewczynka z zapałkami || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 16.03.2023, 00:14
RE: [28 września 1969] Dziewczynka z zapałkami || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 16.03.2023, 17:08
RE: [28 września 1969] Dziewczynka z zapałkami || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 16.03.2023, 20:01
RE: [28 września 1969] Dziewczynka z zapałkami || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 16.03.2023, 21:21
RE: [28 września 1969] Dziewczynka z zapałkami || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 16.03.2023, 22:05
RE: [28 września 1969] Dziewczynka z zapałkami || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 16.03.2023, 23:51
RE: [28 września 1969] Dziewczynka z zapałkami || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 17.03.2023, 00:32
RE: [28 września 1969] Dziewczynka z zapałkami || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 18.03.2023, 00:31
RE: [28 września 1969] Dziewczynka z zapałkami || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 18.03.2023, 11:03
RE: [28 września 1969] Dziewczynka z zapałkami || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 18.03.2023, 12:27
RE: [28 września 1969] Dziewczynka z zapałkami || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 18.03.2023, 16:43

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa