— Dziękuję — Lyssa uśmiechnęła się do Alice delikatnie i nie było w tym ani grama wystudiowania. — To… nie spodziewałam się takich słów. To naprawdę wiele dla mnie znaczy — wsunęła jakiś zagubiony kosmyk za ucho, na moment uciekając wzrokiem w bok, na biały grzbiet kota, który kręcił się między stolikami. — Mam nadzieję, że nie zabrzmi to jak odbicie piłeczki, bo tak wypada, ale mam nadzieję że też nie przestaniesz grać na scenie. Jestem zdania, że potrzeba więcej kobiet na scenie, a ty radzisz sobie bardzo dobrze — pochwaliła ją, całkiem szczerze. Jej obecność w teatrze, ostatnimi czasy częstsza, jak widać opłacała się, bo mogła podglądać artystów na scenie.
— Też dziękuję. Mam nadzieję, że odpowiedziałam na wszystkie palące pytania. Mam też nadzieję, że jeszcze wpadniemy na siebie — uśmiechnęła się do Alice, a potem pożegnała się i obie opuściły restaurację.
Or was he fated from the start
to live for just one fleeting instant,
within the purlieus of your heart.