• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
1 2 3 4 5 … 7 Dalej »
[27.10.1972] Reflections of falling leaves

[27.10.1972] Reflections of falling leaves
fireheart
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
aurorka, twórczyni eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, ciemnobrązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy. Bije od niej lodowate zimno, w dotyku jest jak bryła lodu.

Victoria Lestrange
#5
28.07.2026, 21:15  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.08.2026, 21:57 przez Victoria Lestrange.)  

– Aż mnie swędzi mózg jak o tym wszystkim myślę – przyznała w jakimś takim akcie autoironii, zastanawiając się, kto na brodę Merlina wpadł na pomysł, że ogłoszenie, że „Knieja jest zamknięta” to wystarczające zabezpieczenie. Chyba, że o to właśnie komuś chodziło: żeby debile weszli do lasu i stali się pożywieniem dla tych cholernych widm. – W sensie no bo co to miało rozwiązać, ogłoszenie przybite, sprawa trzyma się słowo honoru i magiczną taśmę i pora na mecz Quidditcha – mruknęła pod nosem. – Moją rodzinę musiałam osobiście uczulać, że to ogłoszenie to nie żart i żeby naprawdę tam nie próbowali wchodzić, bo kilka zmarszczek więcej to może być najmniejsze ich zmartwienie – mogliby tam na przykład dosłownie zginąć, a jedyną możliwością ich identyfikacji byłoby ubranie. – Ja miałam przyjemność spotkać kobietę, która w ciągu kilku minut postarzyła się o jakieś pięćdziesiąt lat. Ale w sierpniu pilnowałam specjalistkę od plastyki ciał zmarłych, jak przygotowywała te… wydmuszki do pochówku i pokazania ich rodzinom. Przez tyle miesięcy nie wydawano ich bliskim, nawet ich nie dopuszczali do nich… – Lestrange westchnęła, przypominając sobie, jak jedno z nich się odrodziło na ich oczach i pyskata ghoulka się obudziła. Jak długo leżała i magia jej nie wskrzeszała? To była zagadka, na którą Victoria nie znała odpowiedzi.

– Taa, patrole. Ale ktoś nadal musi pilnować Little Hangleton – bo jak widać chociażby po Lammas, ludzie nie potrafili usiedzieć w spokoju. – Kto od nas tam w ogóle idzie, kojarzysz? – Victoria tak z grubsza przejrzała te grafiki, wiedziała oczywiście, że dobrano ją do pary z Atreusem, wiedziała, że ma tu być również Brenna z Erikiem, widziała nazwisko Hestii i Heather… Ale niewiele więcej ja interesowało na ten moment. – Też nie rozumiem, czemu sami nie próbowali się z nami skontaktować – przyznała, bo i dla niej była to zagadka. Maja Polanę, maja tam jakieś dziwne rzeczy i mają ludzi, którzy byli po drugiej stronie i mogą powiedzieć więcej, ale nie – trzeba się było samemu prosić, żeby ruszyli głową.

– A jakby wytyczyć taką magiczną linię? Ktoś co prawda musiałby obejść całą knieję dookoła, ale zaklęcie powinno się utrzymać kilka godzin – były linie wieku, które potrafiły się utrzymywać kilka tygodni, i takie zabezpieczenie alarmowe można by ustawić, żeby mieli cokolwiek – co prawda obszar był duży, dlatego Victoria liczyła tutaj na godziny, a nie tygodnie – bo zwiększenie patroli to jedno, ale mieli jednak ograniczoną liczbę ludzi, których można było rzucić do pracy. – Myślałam o jakichś spowalniających pułapkach, ale byłoby trochę przykro samemu w taka wpaść przypadkiem, jakby jeszcze do równania doszły te skurwiałe widma, więc odpada – Lestrange założyła ręce na piersi i spojrzała z ukosa na Atreusa, gdy wpadł na pomysł z posągami. – Wiesz co, to nie jest wcale taki głupi pomysł. Co prawda nie wiem skąd wytrzaśniemy posągi, ale pewnie podziałałoby też na strachy na wróble. A tych jest tutaj sporo, zasługa wielu pól uprawnych… – pomyślała, a przed oczami stanęła jej niczym migawka, scena z niedawnego snu, w którym z Chrisem uciekali przed wielkim strachem na wróble z kosą i hakiem.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (1811), Victoria Lestrange (2197)




Wiadomości w tym wątku
[27.10.1972] Reflections of falling leaves - przez Victoria Lestrange - 21.06.2026, 19:30
RE: [27.10.1972] Reflections of falling leaves - przez Atreus Bulstrode - 07.07.2026, 23:23
RE: [27.10.1972] Reflections of falling leaves - przez Victoria Lestrange - 11.07.2026, 19:47
RE: [27.10.1972] Reflections of falling leaves - przez Atreus Bulstrode - 24.07.2026, 05:38
RE: [27.10.1972] Reflections of falling leaves - przez Victoria Lestrange - 28.07.2026, 21:15
RE: [27.10.1972] Reflections of falling leaves - przez Atreus Bulstrode - 05.08.2026, 11:55
RE: [27.10.1972] Reflections of falling leaves - przez Victoria Lestrange - 11.08.2026, 15:21
RE: [27.10.1972] Reflections of falling leaves - przez Atreus Bulstrode - 17.08.2026, 04:52
RE: [27.10.1972] Reflections of falling leaves - przez Victoria Lestrange - 17.08.2026, 21:02

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa