• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
1 2 3 4 5 … 10 Dalej »
[22.10.1972] Fortune favours the curious

[22.10.1972] Fortune favours the curious
lover, not a fighter
wiek
20
sława
VI
krew
czysta
genetyka
oko uśpione
zawód
artysta sceniczny
175 cm wzrostu (na scenie wydawał się wyższy!) Pełna emocji twarz. Ciemne oczy i włosy, które zwykle pozostają w nieładzie. Goli się na gładko. Szczupły, ale umięśniony - zawodowy tancerz. Strój modny wśród mugolskiej młodzieży, czasami zgoła ekstrawagancki.

Hannibal Selwyn
#2
29.07.2026, 10:24  ✶  
Jedynym ciężarem, jaki Hannibal odczuwał tego niedzielnego poranka, był ciężar siatki z zakupami, która zapełniała się w miarę jego spaceru po obrębie jarmarku. Dawno miał już za sobą etap zadziwienia tempem, w jakim czarodziejski Londyn powstawał z kolan - teraz co prawda, kiedy mieszkał poza miastem, teleportował się do pracy, zamiast chodzić spacerem, ale często przemierzał Horyzontalną i Pokątną przed lub po wyjściu z teatru i na bieżąco mógł obserwować postęp prac.

Nie był nawet na kacu - kolejny, przedostatni już tydzień, kiedy teatr wystawiał “Ekstazę Merlina” skutecznie zajmował jego czas, co miało zbawienny wpływ na jego nawyki. Selwyn miał wrażenie, że zapomniał wszystkie inne role, jakie dane mu było grać, po to tylko, by znów i znów wcielać się w legendarnego czarodzieja. Trudno było wyrzucić z głowy fragmenty powtarzanej w kółko roli, podobnie jak pozbyć się z ciała tańczonego wielokrotnie rytmu.

Może powinien iść potańczyć coś innego. Była niedziela, a to znaczyło, że nikt znajomy pewnie nie da się wyciągnąć na miasto, ale może, po wieczornym przedstawieniu, samotny wypad na Soho?…

Kobieta idąca przed nim zatrzymała się przy kolejnym kramiku i zamyślony Hannibal też przystanął, nie chcąc przepychać się przez tłum. Dopiero kiedy stanęli ramię w ramię, rozpoznał znajomą twarz.

- Dzień dobry - zaczepił ją, stając na tyle blisko, że nie było wątpliwości, że słowa są skierowane do niej - Miło cię widzieć, Ginny.

W normalniejszych okolicznościach, miał ochotę dodać, ale nie zrobił tego. Żadne z nich nie potrzebowało przypomnienia tamtej nocy. Po hannibalowym kaszlu i  poparzeniach szczęśliwie nie pozostał żaden widoczny ślad. Z tym, co poczyniło doświadczenie Spalonej Nocy w głowach, każdy musiał uporać się we własnym zakresie.

W torbie z zakupami Hannibala nie bez powodu dźwięczały butelki. Zbawienny wpływ "Ekstazy Merlina" miał swoje granice.

Ginny także nie wyglądała jakoś specjalnie beztrosko, chociaż zdecydowanie bardziej do twarzy było jej w pochmurnym, targowym Londynie, niż w tym płonącym. Selwynowi trudno było powiedzieć, czy faktycznie coś ją trapi, czy może po prostu taka była zawsze. Widział ją w końcu tylko raz i chociaż tamto spotkanie i późniejsze wymienione sowią pocztą kilka listów pozostawiły inne wrażenie, mógł się przecież mylić.

Nic nie stało na przeszkodzie, żeby wyjaśnić tę kwestię.

- Szukasz czegoś konkretnego? - zapytał, przerywając na chwilę obserwację uzdrowicielki, by machinalnie przesunąć palcami po rączce leżącej na ladzie różdżki. Nie poczuł, oczywiście, nic - jak mógłby, skoro był już szczęśliwie sparowany ze swoją własną, i to od czasów Hogwartu? Wciąż, zastanowiło go, czemu ktoś sprzedaje różdżkę ot tak, na ulicy?

Rozejrzał się po straganie, przy którym stali. Asortyment był co najmniej dziwny. Przedmioty wydawały się dobrane przypadkowo, ale większość z nich nie pasowała do typowego kramu ze starzyzną, podobnie, jak i postacie handlarzy, młodych czarodziejów, których miejsce o tej porze roku zdecydowanie było raczej w szkole. Kątem oka Hannibal dostrzegł jeszcze dwudziestopięciocentymetrową, artystycznie wygiętą i podbarwioną z jednej strony na różowo szklaną mackę i srebrną papierośnicę o podejrzanym kształcie.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Guinevere McGonagall (2852), Hannibal Selwyn (2405)




Wiadomości w tym wątku
[22.10.1972] Fortune favours the curious - przez Guinevere McGonagall - 24.07.2026, 17:02
RE: [22.10.1972] Fortune favours the curious - przez Hannibal Selwyn - 29.07.2026, 10:24
RE: [22.10.1972] Fortune favours the curious - przez Guinevere McGonagall - 01.08.2026, 13:42
RE: [22.10.1972] Fortune favours the curious - przez Hannibal Selwyn - 04.08.2026, 22:41
RE: [22.10.1972] Fortune favours the curious - przez Guinevere McGonagall - 07.08.2026, 18:30
RE: [22.10.1972] Fortune favours the curious - przez Hannibal Selwyn - 15.08.2026, 11:42
RE: [22.10.1972] Fortune favours the curious - przez Guinevere McGonagall - 17.08.2026, 19:08
RE: [22.10.1972] Fortune favours the curious - przez Hannibal Selwyn - 27.08.2026, 14:30
RE: [22.10.1972] Fortune favours the curious - przez Guinevere McGonagall - 01.09.2026, 23:39
RE: [22.10.1972] Fortune favours the curious - przez Hannibal Selwyn - 15.09.2026, 11:48
RE: [22.10.1972] Fortune favours the curious - przez Guinevere McGonagall - 18.09.2026, 18:33
RE: [22.10.1972] Fortune favours the curious - przez Hannibal Selwyn - 04.10.2026, 19:36

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa