29.07.2026, 23:28 ✶
25 października rano
Nie wahaj się prosić.
Zawsze najwięcej przyjemności przynosi mi tworzenie dla przyjaciół.
Później dla ludzi wiary, o których wiem, że uszanują świąteczne znaczenia przedmiotów.
Na koniec zostawiam tych wszystkich ludzi obcych, o którym wiem nic
lub co gorsza: wiem o nich rzeczy złe.
Wybrałam dla ciebie dynię ze swoich. Jeśli zdążyłaś zacząć się rozglądać za jakąś dynią sama, i tak możesz ją wysłać. Dla odmiany od drążenia ugotuję sobie zupę.
Zawsze najwięcej przyjemności przynosi mi tworzenie dla przyjaciół.
Później dla ludzi wiary, o których wiem, że uszanują świąteczne znaczenia przedmiotów.
Na koniec zostawiam tych wszystkich ludzi obcych, o którym wiem nic
lub co gorsza: wiem o nich rzeczy złe.
Wybrałam dla ciebie dynię ze swoich. Jeśli zdążyłaś zacząć się rozglądać za jakąś dynią sama, i tak możesz ją wysłać. Dla odmiany od drążenia ugotuję sobie zupę.
H.
Ptak przyniósł dwa liściki. Drugi został sporządzony na innym papierze, w innym czasie, pismem mniej pospiesznie kreślonym. Było w nim więcej rozmysłu, jakby każde słowo było osobno ważone, nie pisane płynnym ciągiem.
Nie widziałam cię na ostatnim nabożeństwie. Kilku osobom
a przynajmniej takim, o których wiem
podrzucono wtedy dziwne wiadomości. Przepisuję treść, jeśli do ciebie nie trafiła:
W Samhain w Dolinie Godryka odzyskajmy co nasze. Przekażcie innym zaufanym. Nie odbiorą nam Polany Ognisk. Czekaliśmy już za długo.
Ktokolwiek przekaże te informacje Ministerstwu, zostanie potraktowany tak, jak traktuje się zdrajców.
Już mnie pytano, czy to nie moja sprawka. Mogę ci przysiąc, że nie. Nie dbam zresztą o to, czy pomyślą, że to ja, choć byłoby to rozczarowujące. Nie waham się mówić głośno, a takie anonimy i spiski osób bez twarzy kojarzą mi się z tchórzostwem.
I choć to nie ja, to pójdę. Jeśli coś ma się w Kniei stać, będę tego świadkiem.
Biorę pod uwagę, że to może być czyjaś zasadzka (a mimo to pójdę). Napiszę wkrótce do Percivala z pytaniem, czy jemu coś o tej sprawie wiadomo. Może on coś rozjaśni.
Nie namawiam cię, żebyś szła, ale pomyślałam, że powinnaś wiedzieć. A może sama wiesz coś więcej?
Błogosławionych przygotowań do Samhain
Zobaczymy się w dniu sabatu
jeśli nie wcześniej
a przynajmniej takim, o których wiem
podrzucono wtedy dziwne wiadomości. Przepisuję treść, jeśli do ciebie nie trafiła:
W Samhain w Dolinie Godryka odzyskajmy co nasze. Przekażcie innym zaufanym. Nie odbiorą nam Polany Ognisk. Czekaliśmy już za długo.
Ktokolwiek przekaże te informacje Ministerstwu, zostanie potraktowany tak, jak traktuje się zdrajców.
Już mnie pytano, czy to nie moja sprawka. Mogę ci przysiąc, że nie. Nie dbam zresztą o to, czy pomyślą, że to ja, choć byłoby to rozczarowujące. Nie waham się mówić głośno, a takie anonimy i spiski osób bez twarzy kojarzą mi się z tchórzostwem.
I choć to nie ja, to pójdę. Jeśli coś ma się w Kniei stać, będę tego świadkiem.
Biorę pod uwagę, że to może być czyjaś zasadzka (a mimo to pójdę). Napiszę wkrótce do Percivala z pytaniem, czy jemu coś o tej sprawie wiadomo. Może on coś rozjaśni.
Nie namawiam cię, żebyś szła, ale pomyślałam, że powinnaś wiedzieć. A może sama wiesz coś więcej?
Błogosławionych przygotowań do Samhain
Zobaczymy się w dniu sabatu
jeśli nie wcześniej
dotknij trawy