02.08.2026, 14:20 ✶
Basilius nalał Monie wody do czystej szklanki i postawił ją przed kobietą. Na jej kolejne słowa natomiast nieco zmarszczył brwi. No… Może nawet nie tyle na same słowa, co na bursztyn, który w tej chwili uniosła.
– To znaczy… – zaczął dość powoli nie wiedząc, czy patrzyć się na wisiorek, czy na przyniesiony napar. – Tak, ziołolecznictwo potrafi pomóc. Nie zamierzam się z tym kłócić. Większość opisanych w tamtym artykule metod rzeczywiście pomaga. Na przykład napar z bzu czarnego i tymianku potrafi dość skutecznie oczyścić drogi oddechowe. Prawoślaz, o którym wspomniałaś koi z kolei podrażnione gardło, chociaż prawdę mówiąc sam przepisałbym raczej syrop z niego, niż napar. Uważam, że ma silniejsze działanie. Moja uwaga odnosiła się jedynie do… – Skupił się na tym, aby patrzeć kobiecie w oczy, a nie wzkazany przez nią bursztyn. To z pewnością był przypadek. Mona na pewno miała go ze sobą po prostu jako niewinną ozdobę i teraz zapewne martwiła się, że pomyślałby o niej jako o fance magilekarskich teorii spiskowych. – Mój jedyny problem z artykułem Czarownicy jest taki, że poza sprawdzonymi metodami, stwierdzili, że bursztyn również zadziała, a to jak sama wiesz, jest bzdurą. Także naprawdę, proszę cię, nie przejmuj się tym wywarem. Jeśli nie podziałał to po prostu przepiszę ci coś silniejszego na bazie ziół. Niestety na razie nie mamy jednego skutecznego eliksiru, który pomógłby zażegnać problem od razu.
Uśmiechnął się słysząc jak Mona mówiła o jego bracie.
– Nie, nic się nie stało – zapewnił ją szybko. — Tak po prostu zażartowałem. Wiesz jak to jest przy rodzeństwie, albo kuzynach. – Czy Mona była blisko ze swoimi kuzynami? Nie miał w sumie pojęcia. Chyba powinien po prostu w ogóle sobie nie żartować.
– To znaczy… – zaczął dość powoli nie wiedząc, czy patrzyć się na wisiorek, czy na przyniesiony napar. – Tak, ziołolecznictwo potrafi pomóc. Nie zamierzam się z tym kłócić. Większość opisanych w tamtym artykule metod rzeczywiście pomaga. Na przykład napar z bzu czarnego i tymianku potrafi dość skutecznie oczyścić drogi oddechowe. Prawoślaz, o którym wspomniałaś koi z kolei podrażnione gardło, chociaż prawdę mówiąc sam przepisałbym raczej syrop z niego, niż napar. Uważam, że ma silniejsze działanie. Moja uwaga odnosiła się jedynie do… – Skupił się na tym, aby patrzeć kobiecie w oczy, a nie wzkazany przez nią bursztyn. To z pewnością był przypadek. Mona na pewno miała go ze sobą po prostu jako niewinną ozdobę i teraz zapewne martwiła się, że pomyślałby o niej jako o fance magilekarskich teorii spiskowych. – Mój jedyny problem z artykułem Czarownicy jest taki, że poza sprawdzonymi metodami, stwierdzili, że bursztyn również zadziała, a to jak sama wiesz, jest bzdurą. Także naprawdę, proszę cię, nie przejmuj się tym wywarem. Jeśli nie podziałał to po prostu przepiszę ci coś silniejszego na bazie ziół. Niestety na razie nie mamy jednego skutecznego eliksiru, który pomógłby zażegnać problem od razu.
Uśmiechnął się słysząc jak Mona mówiła o jego bracie.
– Nie, nic się nie stało – zapewnił ją szybko. — Tak po prostu zażartowałem. Wiesz jak to jest przy rodzeństwie, albo kuzynach. – Czy Mona była blisko ze swoimi kuzynami? Nie miał w sumie pojęcia. Chyba powinien po prostu w ogóle sobie nie żartować.