18.03.2023, 15:44 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.03.2023, 15:56 przez Mavelle Bones.)
- Rozumiem – skwitowała, nie ciągnąc już dalej tematu Rookwooda. Uniosła brwi, widząc, co Victoria wylosowała. Cóż, jej własne czekoladki – których jeść teraz nie zamierzała – wyglądały na o wiele lepszą opcję… - Powiedzmy, że to jest całkiem w duchu Beltane, jeśli rozumiesz, co mam na myśli – zauważyła lekko rozbawionym tonem.
W każdym razie, nie było co dłużej tkwić przy goblinie – porządek sam się nie upilnuje. Kobiety poszły w dalszą trasę, uważnie kontrolując, co się działo, gotowe do podjęcia interwencji.
Aż nadszedł zmierzch i miały chwilę na złapanie oddechu – inna para przejęła ich obowiązki. Co nie znaczyło, że Bones odpuściła całkiem pilnowanie, gdy kręciła się obok stołów z kwiatami.
- Och, jak to wszystko pięknie pachnie – westchnęła cicho, niemalże bezwiednie sięgając po fiołki. Zaciągnęła się nimi, po czym ostatecznie odłożyła i sięgnęła po inne kwiatki; fiołki były na tyle drobne, że co najwyżej mogła je wpleść później, nie zaś zaczynać od nich – Skusisz się? – zagadnęła Lestrange, wskazując na morze kolorów. Możliwe, że to były ostatnie chwile spokoju, a dobrze dać odpocząć umysłowi choć przez moment.
Orchidee, frezje, odrobina tulipanów – te kwiaty dominowały w okręgu, jaki powstawał spod dłoni brygadzistki. Ale dało się też dostrzec odrobinę fiołków właśnie, jak również stokrotek. Odrobinę.
[czekam na postać gracza]
W każdym razie, nie było co dłużej tkwić przy goblinie – porządek sam się nie upilnuje. Kobiety poszły w dalszą trasę, uważnie kontrolując, co się działo, gotowe do podjęcia interwencji.
Aż nadszedł zmierzch i miały chwilę na złapanie oddechu – inna para przejęła ich obowiązki. Co nie znaczyło, że Bones odpuściła całkiem pilnowanie, gdy kręciła się obok stołów z kwiatami.
- Och, jak to wszystko pięknie pachnie – westchnęła cicho, niemalże bezwiednie sięgając po fiołki. Zaciągnęła się nimi, po czym ostatecznie odłożyła i sięgnęła po inne kwiatki; fiołki były na tyle drobne, że co najwyżej mogła je wpleść później, nie zaś zaczynać od nich – Skusisz się? – zagadnęła Lestrange, wskazując na morze kolorów. Możliwe, że to były ostatnie chwile spokoju, a dobrze dać odpocząć umysłowi choć przez moment.
Orchidee, frezje, odrobina tulipanów – te kwiaty dominowały w okręgu, jaki powstawał spod dłoni brygadzistki. Ale dało się też dostrzec odrobinę fiołków właśnie, jak również stokrotek. Odrobinę.
199/1354
Rzut O 1d100 - 97
Sukces!
Sukces!
[czekam na postać gracza]