Ukochana Stori,
Dziękuje za informację.
Z góry, chciałam przeprosić za słowa, które mogą paść w tym liście, ale jego zachowanie po prostu przechodzi LUDZKIE POJĘCIE.
Przy okazji, chciałam zaprosić Cię na pogrzeb Matthew, który odbędzie się, zaraz po tym, jak go złapię i własnoręcznie uduszę, bo na Merlina, ani prośby, ani groźby na tego chłopaka nie działają…
Być może powinnam porozmawiać z tą małą wywłoką całą panną Lovegood i wybić jej te amory z głowy? Jak myślisz, warto? A może zamknę go w lochu i po prostu wypuszczę w dniu jego własnego ślubu.
Jutro porozmawiam z wujem, bo Matthew aż zanadto śpieszy się do małżeństwa i chyba powinniśmy mu szukać żony. Nawet sobie nie wyobrażasz, jak strasznie jestem na niego wściekła.
Jeśli znów zostaniesz naocznym świadkiem tych jego wygłupów, nie krępuj się i śmiało go przeklnij. Może jakieś wyjątkowo nieprzyjemne zaklęcie wybije mu te pannę z głowy.
torment me. IN DETAIL.