• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla

[01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#4
18.08.2026, 09:25  ✶  
Problem polegał na tym, że o tym, że dzieją się dziwne rzeczy z ogniem Brenna długo nie przyznała się absolutnie nikomu. Początkowo sądziła zresztą, że to coś w jej własnej głowie, w związku z nerwami i stresem, potem jednak się nasilało… Dopiero pod koniec miesiąca powiedziała o tym Dumbledorowi, pewna już niemal, że szaleje i że do niczego się nie nadaje, a nie mogła ukrywać takich rzeczy. Potem, kiedy zdecydowała, że jeśli nic się nie poprawi, musi odejść i z Zakonu, i z pracy, trafiła do gabinetu Philipy, gdzie w teorii uzyskała pomoc, ale najpierw spaliła jej fotel. To faktycznie ją przeraziło, sprawiła, że dobry tydzień unikała tłumów, pracę nosiła do domu, na dzień ślubu Ger pozbyła się różdżki i z obawy, że coś „odwali”, wspomniała i Atreusowi, że ma mały problem. Victoria pewnie wiedziała sama najlepiej, jak trudno przyznać się komuś, że samego siebie podejrzewasz o bycie szalonym. Panika, halucynacje wzorkowe i słuchowe, pełen pakiet. Do tego stopnia, że musiała pozwolić komuś grzebać w swojej głowie, a nienawidziła samej myśli.
– Nie o siebie się martwię – powiedziała Brenna z uśmiechem, ujmując na moment wyciągniętą ku niej dłoń, by ją ścisnąć. Nie odrzucała takich gestów: i była wdzięczna za próbę pocieszenia. Wiedziała oczywiście, że akurat Lestrange krzywdy ogniem nie zrobi, ale to było coś głębszego. – Tak naprawdę nie sądzę, że powinno być źle, ogień po prostu trochę mnie stresuje. A przynajmniej tak było teraz, po tym, jak odwiedziła Philipę. – Tyle że to jednak wejście do kręgu świec, więc wolę uprzedzić, gdybym nagle postanowiła rzucić się do panicznej ucieczki albo coś takiego.
Próbowała tego we wrześniu i cóż, wtedy poszło raczej słabo, a naprawdę nie chciałaby dostać jakiegoś ataku paniki, kiedy Victoria nie rozumiałaby, o co w ogóle chodzi.
– Rozpalić i ustawić możesz je właściwie ty, ale zaczęłabym od rozejrzenia się w wilczej postaci, jak już je rozpalimy dym utrudni złapanie tropów, jeżeli jakikolwiek tu został. Może choćby te mandragory mają jakiś specyficzny zapach? Jeśli tak, on powinien tu być i warto, żebym go zapamiętała – stwierdziła, odwracając się, by obejść pomieszczenie i przyjrzeć się wszystkim szczegółom. – Okay, czyli szanse na to istnieją, ale są raczej niewielkie. Nie wiem, jak jest z madragorami, ale tak ogółem to ciężko transmutować coś dużego w coś bardzo małego, pewnie by mi się nie udało, a jestem w tym dość przyzwoita. Drzwi otwierają się przed określonymi osobami, to też jakiś początek, jeśli sprawdzimy, ile ich jest… Jak mało, to im zawężało krąg poszukiwań, jak dużo, to już gorzej. Ale ta informacja sama w sobie była cenna. Ktoś albo mógł tu wejść, albo władał dość potężną magią, aby je sforsować i przede wszystkim nie zostawić śladów. Brenna podejrzewała, że magią kształtowania zdołałaby je pokonać, ale to wymagałoby ich zniszczenia. Wiesz, co trzeba by zrobić, żeby sforsować je siłą, czy trzeba spytać Mirabellę? Gdyby ktoś zdjął to zaklęcie, przez które są zamknięte, wiedziałaby o tym? – zapytała, bo Vika należała do towarzystwa od niedawna, ale mogła coś usłyszeć na ten temat gdy była tu wcześniej. Zbliżyła się do drzwi. Zaczęła je oglądać, by zobaczyć czy były jakieś ślady fizycznego ataku. Magia rozpraszająca by takich nie zostawiała, ale Brenna nie była pewna, czy taka by wystarczyła, by je otworzyć.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2632), Dearg Dur (580), Victoria Lestrange (3626)




Wiadomości w tym wątku
[01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Victoria Lestrange - 14.08.2026, 00:38
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Brenna Longbottom - 17.08.2026, 09:13
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Victoria Lestrange - 18.08.2026, 01:50
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Brenna Longbottom - 18.08.2026, 09:25
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Victoria Lestrange - 18.08.2026, 20:38
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Brenna Longbottom - 20.08.2026, 08:59
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Victoria Lestrange - 20.08.2026, 18:59
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Dearg Dur - 30.08.2026, 12:35
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Brenna Longbottom - 31.08.2026, 09:04
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Victoria Lestrange - 31.08.2026, 23:42
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Dearg Dur - 04.09.2026, 10:26
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Brenna Longbottom - 05.09.2026, 09:47
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Victoria Lestrange - 05.09.2026, 12:53
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Brenna Longbottom - 07.09.2026, 16:40
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Victoria Lestrange - 07.09.2026, 22:09
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Brenna Longbottom - 09.09.2026, 09:03
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Victoria Lestrange - 09.09.2026, 12:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa