21.08.2026, 14:51 ✶
Ku niezmiernej uldze Brenny: mężczyzna albo był dużo milszym człowiekiem niż ta podejrzewała, albo uznał to zlecenie za opłacalne, albo ona zrobiła dobre wrażenie. Zgodził się bowiem na przygotowanie wszystkiego i zaklęcie bez większych oporów, których początkowo się spodziewała. Rozmowa przebiegała na tyle przyjaźnie, że odważyła się nieśmiało napomknąć nawet o tym, że jej znajoma jest zafascynowana tematyką zaklinania obrazów: a dobrze radzi sobie i z malowaniem, i zauroczaniem, i gdyby zechciał pozwolić, aby obserwowała cały proces, byłyby obie bardzo wdzięczne.
Potem pozostawało już tylko zapłacić zaliczkę: obrazy dostarczyła zaś do pracowni kolejnego dnia z samego rana, wcześniej zostawiając dla Millie notatkę na temat wyników rozmowy z ich specjalistą.
Potem pozostawało już tylko zapłacić zaliczkę: obrazy dostarczyła zaś do pracowni kolejnego dnia z samego rana, wcześniej zostawiając dla Millie notatkę na temat wyników rozmowy z ich specjalistą.
Koniec sesji
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.