• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii Brighton [Jesień 72, 20.10 okolice Brighton | Hannibal, Jessie, Jonathan & Anthony] A race car

[Jesień 72, 20.10 okolice Brighton | Hannibal, Jessie, Jonathan & Anthony] A race car
lover, not a fighter
wiek
20
sława
VI
krew
czysta
genetyka
oko uśpione
zawód
artysta sceniczny
175 cm wzrostu (na scenie wydawał się wyższy!) Pełna emocji twarz. Ciemne oczy i włosy, które zwykle pozostają w nieładzie. Goli się na gładko. Szczupły, ale umięśniony - zawodowy tancerz. Strój modny wśród mugolskiej młodzieży, czasami zgoła ekstrawagancki.

Hannibal Selwyn
#3
22.08.2026, 09:45  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.08.2026, 09:52 przez Hannibal Selwyn.)  
Odkryj wiadomość pozafabularną
Rzut na wygraną w wyścigu

Korzystam z Zawady Hannibala: Wysoka Stawka jak coś


Wynik wyścigu między samochodem, choćby i świeżo wypuszczonym z fabryki, a motocyklem - lżejszym, zrywnym i obdarzonym dość dużą jak na jednoślad mocą, mógł być w opinii Hannibala tylko jeden. Tym bardziej cieszył go pęd, wibracja maszyny pod nim, krótkie, naprzemienne chwile ciśnienia i nieważkości, kiedy natrafiał na łagodne wyniesienia terenu na początkowym, prostym odcinku trasy. Honda śmignęła naprzód, zostawiając auto w pyle. Ukryty pod czarnym kaskiem uśmiech jeźdźca nosił w sobie więcej, niż ziarenko satysfakcji.

Do czasu.

Druga połowa wyznaczonego odcinka była - celowo lub nie - poprowadzona bardziej krętą szosą i Hannibal musiał wyraźnie zwolnić, by nie wypaść z zakrętów. Nadal doskonale się bawił, niemal tańcząc w chwiejnej równowadze przeciążeń, prędkości i siły odśrodkowej, ciężar motocykla między nogami, ciężar własnego ciała, instynktowny przechył i kontra…

…ryk drugiego silnika z tyłu, bliżej, obok, bliźniaczy, ale bardziej wytłumiony, wejście w pion na prostej i upewniający rzut oka na profil kierowcy…
- O cholera - mruknął zaskoczony. Słowa utonęły w odbijającym się echem po żołądku hałasie. Wyjście na prowadzenie zajęło Jessiemu jeszcze dwa zakręty, ale kiedy to zrobił, jego zwycięstwo było właściwie pewne. Selwyn oderwał dłoń od kierownicy i sięgnął po różdżkę, by teleportować się wraz z pojazdem, chrzanić bezpieczeństwo, najlepszy, albo żaden, do mety zostało zbyt mało, a przeciwnik był już o dobrą długość pojazdu przed nim, ale w tym momencie zachwiał się niekontrolowanie na jakimś wyboju i zanim opanował mrożące krew w żyłach chybotanie, niebieski Ford Mustang minął tablicę z nazwą miejscowości, oznaczającą koniec wyścigu.

Warkot motocykla miłosiernie pochłonął zarówno wystraszone kwiknięcie, jak i pełne frustracji ”Aaarghh!” przegranego. Właściwie mógłby już zwolnić, nie mając i tak nic więcej do osiągnięcia, ale gniew - znajomy, dziecinny i tyleż nieuzasadniony, co nagły - wibrował w jego mięśniach nie mniej, niż adrenalina, nie mniej, niż 68 koni mechanicznych pod rozgrzanym nadwoziem. Hannibal przygazował i niemal przefrunął nad linią mety.

Zawrócił - gwałtownie, zarzucając tylnym kołem - dobre kilkadziesiąt metrów od miejsca, gdzie zatrzymał się Jessie i dopiero w drodze powrotnej zwolnił do rozsądnej prędkości. Cenne sekundy pędu-ryku-tarcia pozwoliły mu upchnąć niezadowolenie z przegranej pod zdrową dawką ”to tylko zabawa” i ”bądź dorosły” i przypomnieć sobie, że kto jak kto, ale Jessie akurat zasługuje na to, żeby nacieszyć się nową zabawką, nawet za cenę odrobiny ego Hannibala. Motocykl podjechał do samochodu i zatrzymał się obok niego, zwrócony w przeciwną stronę.

Wdech. Wydech.

Selwyn odchylił się w tył na siedzeniu. Najpierw wepchnął do kieszeni różdżkę, o której obecności między skórą rękawicy a kierownicą niemal zapomniał, potem zdjął kask i z ulgą potrząsnął głową. Zmierzwione włosy rozsypały się wokół jego twarzy krótkimi, brązowymi loczkami. Płynnym ruchem rozpiął czarną, skórzaną kurtkę, spod której ukazał się biały t-shirt (absurdalnie drogi, cudownie miękki, z czesanej egipskiej bawełny - Hannibal nie zawsze nosił drogie ciuchy, ale kiedy już to robił, nie znał pojęcia "cena zaporowa"). Ciężka skóra była odpowiednia do jazdy i w dodatku stylowa, ale w październikowym słońcu i ferworze rywalizacji całkiem nieźle grzała. Czarne skórzane spodnie i takież buty motocyklowe dopełniały wizerunku - trochę zbuntowanego, a trochę uroczo młodzieńczego. W jego uszach połyskiwały tego dnia niewielkie, czarne kółka - nic przesadnie kobiecego i ozdobnego tym razem, zarówno ze względów praktycznych, jak i estetycznych. Kontrastowały ze srebrnym łańcuszkiem o płaskich ogniwach, który co prawda był ukryty pod koszulką, ale jego ukazujące się od czasu do czasu fragmenty wystarczyły, by przyciągać wzrok do kształtnej (nieskażonej bliznami, a już na pewno nie noszącej śladów wampirzych zębów) szyi aktora.
Może i przegrał, ale przynajmniej wyglądał doskonale.

Ściągając rękawice, spojrzał spod grzywki na zwycięzcę. Uśmiechnął się do niego, jakby wcale przed chwilą z nim nie przegrał, wcale nie rozważał oszustwa, by wygrać, a już najwcalej nie był na to wkurzony, jak pięciolatek. Może zresztą już nie był, w końcu trudno było chować urazę wobec najlepszego kumpla. Sprężystym, nieco przesadzonym ruchem przerzucił nogę nad motocyklem, złożył kask na siodełku i podszedł bliżej auta.
- Ale daje ta twoja fura! - rzucił lekko, prześlizgując się po nim pełnym uznania wzrokiem - Dobry wyścig, te zakręty na końcu były dzikie!

(Wygrałbym, gdyby nie one!)

Rzucił okiem w stronę Anthony’ego i Jonathana. Nachylił się do Jessiego i konspiracyjnym tonem zapytał:
- Gdyby mieli się założyć o wynik, to jak myślisz, jaka byłaby stawka?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (1030), Hannibal Selwyn (711), Jonathan Selwyn (402)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 72, 20.10 okolice Brighton | Hannibal, Jessie, Jonathan & Anthony] A race car - przez Anthony Shafiq - 01.08.2026, 10:37
RE: [Jesień 72, 20.10 okolice Brighton | Hannibal, Jessie, Jonahan & Anthony] A race car - przez Jonathan Selwyn - 19.08.2026, 20:29
RE: [Jesień 72, 20.10 okolice Brighton | Hannibal, Jessie, Jonahan & Anthony] A race car - przez Hannibal Selwyn - 22.08.2026, 09:45

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa