• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton Las Wisielców [Jesień 72, 5.10 dom Szeptuchy | Peregrinus & Millie] Hanzel und Gretel

[Jesień 72, 5.10 dom Szeptuchy | Peregrinus & Millie] Hanzel und Gretel
constant extreme
when sister and brother stand shoulder to shoulder,
who stands a chance against us?
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
snowidz
zawód
Brygadzistka na chorobowym
Drobna (157cm, niedowaga), blada i czarnowłosa, o oczach złotych jak miód.

Millie Moody
#3
25.08.2026, 12:40  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.09.2026, 11:53 przez Millie Moody.)  
Parsknęła śmiechem na to pytanie o przyjemne rzeczy, które można byłoby usłyszeć od Szeptuchy. Z tego co wiedziała ze słyszenia - było to po protu niemożliwe, a starucha lubowała się w czarnowidztwie i to dosłownie. U niej nic nie było jasnowidzeniem, tylko smród brud i zaraza. Ale jaka była prawda, to też Moody trudno było powiedzieć, bo od czasu pogrzebu mamy nie widziała się z nią w cale, a jeśli gdzieś przemykała jej postać dziwaczki - zwyczajnie wtapiała się w tłum, byle tylko znów nie usłyszeć jej skrzekliwego głosu.

Teraz jednak pewne pytania musiały być postawione. Weszła w dziwny trans. Widziała rzeczy, które ciężko zwalić na chorobę psychiczną. I to nie było to, że srała pod siebie z obawy co się może zadziać. Po prostu kurewsko nienawidziła takich sytuacji.

Na szczęście obecność kuzyna podnosiła ją na duchu. Poczęstowała go fajką, sama rozplanowała sobie zapas, że może z powodzeniem wypalić obecnie dwie.
– Szczerze mówiąc, nie znam Trelawneya, który nie jest w jakiś sposób pierdolnięty. Łącznie z Tobą Złoty Chłopcze, każdy ma swoje dziwactwa. A wuj Albert? Nawet Cassandra, ja po prostu czekam aż panna idealna pierdolnie jakąś manianę, totalnie. Otworzy jej się trzecie oko na czole czy coś. – Wyobrażanie sobie ślicznej buzi pani auror z trzecim okiem na czole było pocieszające, bardziej niż chciałaby się do tego przyznać. Miała z tą kuzynką całkiem niezłe stosunki jak na sytuację, w której zazdrościła jej absolutnie wszystkiego, ale już mniejsza o to.

Powinni skupić się na zadaniu.

– Ja nigdy nie biorę niczego do siebie kurwa dziesięć lat na dywaniku u Bonesa, jednym uchem wchodzi, drugim wychodzi – wypięła dumnie pierś, wiedząc doskonale że kłamie i stety niestety, wizyty u jej obecnego psychiatry tylko to potwierdzały. Każde jedno słowo, każda kurwa, która poleciała w jej stronę, każda obelga. Niby spływała po niej jak po kaczce, a potem… a potem wsiąkała przez skórę i zatruwała duszę.

Może jednak potrzebowała trzech fajek.

– No no, Liszek i Tommy, już widzę jak wiszą nad nami i debatują czym oberwaliśmy. Co dwie głowy to nie jedna jak to mówią, absolutnie masz rację, podnosi mnie na duchu, że w razie czego nas do nich teleportuje. – Przyznała całkiem trzeźwo Miles, nie dodając skąd zna dokładną obecną lokalizację obu klątwołamaczy i dlaczego kiedy myśli o jednym z nich z automatu myśli też o drugim. Rozmawiali o tym z Peregrinusem całkiem niedawno, rzuciła mu więc tylko lekko napięte spojrzenie, bo nie, nie chciała wracać do tematu, na pewno nie tutaj w lesie.

– Dobra, jebać to, teraz albo wcale… – wypluła z siebie, gdy translokowała ich pety gdzieś daleko od lasu, jakby Szeptucha zamierzała złoić im skórę za brudzenie jej obejścia. W końcu bowiem dotarli do jej drzwi. Milles odetchnęła głęboko, spychając na dno świadomości swoją nienawiść do lasu, tego miejsca i dajmy na to swojego życia i zapukała kilkukrotnie.

– Hallo? Jest ktoś w domu? Przyszliśmy porozmawiać. Miałam wizję chciałabym prosić o pomoc w zrozumieniu co się ze mną dzieje. – powiedziała, przypadkiem używając swojego pracowego, policyjnego tonu jakim rzeczowo informowała świadków zdarzenia czemu ich odwiedza. Nie przedstawiła ich tylko. Cóż… zakładała, że starucha z rodu jasnowidzów wybornie orientuje się w tym kto stanął u ich drzwi.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Baba Jaga (658), Millie Moody (1684), Peregrinus Trelawney (1578)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 72, 5.10 dom Szeptuchy | Peregrinus & Millie] Hanzel und Gretel - przez Millie Moody - 30.07.2026, 13:37
RE: [Jesień 72, 5.10 dom Szeptuchy | Peregrinus & Millie] Hanzel und Gretel - przez Peregrinus Trelawney - 23.08.2026, 23:47
RE: [Jesień 72, 5.10 dom Szeptuchy | Peregrinus & Millie] Hanzel und Gretel - przez Millie Moody - 25.08.2026, 12:40
RE: [Jesień 72, 5.10 dom Szeptuchy | Peregrinus & Millie] Hanzel und Gretel - przez Baba Jaga - 25.08.2026, 18:23
RE: [Jesień 72, 5.10 dom Szeptuchy | Peregrinus & Millie] Hanzel und Gretel - przez Peregrinus Trelawney - 05.09.2026, 00:26
RE: [Jesień 72, 5.10 dom Szeptuchy | Peregrinus & Millie] Hanzel und Gretel - przez Millie Moody - 17.09.2026, 10:14
RE: [Jesień 72, 5.10 dom Szeptuchy | Peregrinus & Millie] Hanzel und Gretel - przez Baba Jaga - 22.09.2026, 00:20
RE: [Jesień 72, 5.10 dom Szeptuchy | Peregrinus & Millie] Hanzel und Gretel - przez Millie Moody - 23.09.2026, 11:28
RE: [Jesień 72, 5.10 dom Szeptuchy | Peregrinus & Millie] Hanzel und Gretel - przez Baba Jaga - 27.09.2026, 07:00
RE: [Jesień 72, 5.10 dom Szeptuchy | Peregrinus & Millie] Hanzel und Gretel - przez Peregrinus Trelawney - 10 godzin(y) temu

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa