27.08.2026, 01:56 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.08.2026, 01:58 przez Basilius Prewett.)
Basilius wziął głęboki oddech i psychicznie przygotował się do rozproszenia klątwy. Jakkolwiek nieprzyjemnie by to nie brzmiało, to na razie nie zwracał szczególnej uwagi na samego Lazarusa, chcąc skupić się na własnej części zadania. Oczywiście, gdyby zauważył jakikolwiek znak wskazujący na to, że coś poszło nie tak i drugi klątwołamacz był w jakikolwiek sposób uszkodzony, spróbowałby jak najszybciej zainterweniować. Na całe szczęście nic na razie na to nie wskazywało.
Najpierw spojrzał na zapalone przez niego samego świece. Potem na domek, a wreszcie na zacieki.
No dobrze… W gruncie rzeczy zadanie nie wydawało się szczególnie trudne. Teoretycznie robił już podobne rzeczy i to nie raz. Tylko, że ta klątwa była zupełnie inna, a oni tak naprawdę właśnie dość mocno eksperymentowali. Kto wie czy im nie odda? Kto wie, czy w ogóle dadzą radę ją przenieść bez poważnych konsekwencji. Czy Ceolsige, aby na pewno nie znajdywała się zbyt blisko kręgu? Zmarszczył brwi, czując że zaczyna się rozpraszać. Zadanie. Mieli do wykonania zadanie i to właśnie zadanie spróbuje teraz wykonać.
Kolejny głęboki wdech i wydech. Wreszcie udało mu się oczyścić umysł z nadmiaru myśli. Teraz był już tylko on, Lazarus i klątwa do zdjęcia. Teraz jedyne czego potrzebował to swoje doświadczenie w klątwołamaniu. I nic więcej.
Zacisnął mocniej różdzkę i ostrożnie wziął się do pracy ramię w ramię z Lazarusem.
Rzut na rozproszenie (IV) + klątwołamanie. Próba rozproszenia efektu Karty Lokacji Zacieki
Opuścił różdzkę. Jedna ze świec zgasła. Basilius pokręcił głową, wolną ręką pocierając czoło. Coś było nie tak. Musieli… Zapewne usiąść i przemyśleć na spokojnie, jak podejść do tego inaczej.
Najpierw spojrzał na zapalone przez niego samego świece. Potem na domek, a wreszcie na zacieki.
No dobrze… W gruncie rzeczy zadanie nie wydawało się szczególnie trudne. Teoretycznie robił już podobne rzeczy i to nie raz. Tylko, że ta klątwa była zupełnie inna, a oni tak naprawdę właśnie dość mocno eksperymentowali. Kto wie czy im nie odda? Kto wie, czy w ogóle dadzą radę ją przenieść bez poważnych konsekwencji. Czy Ceolsige, aby na pewno nie znajdywała się zbyt blisko kręgu? Zmarszczył brwi, czując że zaczyna się rozpraszać. Zadanie. Mieli do wykonania zadanie i to właśnie zadanie spróbuje teraz wykonać.
Kolejny głęboki wdech i wydech. Wreszcie udało mu się oczyścić umysł z nadmiaru myśli. Teraz był już tylko on, Lazarus i klątwa do zdjęcia. Teraz jedyne czego potrzebował to swoje doświadczenie w klątwołamaniu. I nic więcej.
Zacisnął mocniej różdzkę i ostrożnie wziął się do pracy ramię w ramię z Lazarusem.
Rzut na rozproszenie (IV) + klątwołamanie. Próba rozproszenia efektu Karty Lokacji Zacieki
Rzut PO 1d100 - 17
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Opuścił różdzkę. Jedna ze świec zgasła. Basilius pokręcił głową, wolną ręką pocierając czoło. Coś było nie tak. Musieli… Zapewne usiąść i przemyśleć na spokojnie, jak podejść do tego inaczej.