• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 11 12 13 14 15 16 Dalej »
[styczeń 1970] Śnieżyca || Stanley & Stella

[styczeń 1970] Śnieżyca || Stanley & Stella
Urokliwa wiolonczelistka
to piekło - nie raj, to tutaj się kończy świat
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stella mierzy 165 centymetrów wzrostu, należy raczej do szczupłych kobiet. Buzię ma okrągłą, posiada pucułowate policzki, które dodają jej uroku. Oczy ma w kolorze orzechowym, włosy długie, jasne, najczęściej nosi je rozpuszczone. Ubiera się bardzo starannie, dba o to, aby zawsze wyglądać nienagannie. Pachnie cytrusami.

Stella Avery
#8
19.03.2023, 10:17  ✶  

- Nie poszedłbyś? To ciekawe, nawet jakby Cię ładnie poprosiła? - Wpatrywała się uważnie w mężczyznę, coś jej się nie chciało w to wierzyć, a może rzeczywiście tak było? Nie umiała tego wyczytać z jego twarzy. - Ze mną nie ma nudy, to fakt! - Za każdym razem gdy się spotykali, to coś się działo. Przyjemne, a czasem mniej przyjemne rzeczy, jednak na nudę nie mogli narzekać.

- Dla jednych tylko ciastka, dla innych aż, ja bym się dała pokroić za czekoladę. - Wzruszyła ramionami, nawet nie ukrywała tego, że ją uwielbia.

Stelka wtórowała mężczyźnie, piła z nim w miarę równym tempem - co nie wróżyło nic dobrego. Póki co jednak jeszcze nie przestawała, najwyżej przeżyje szok, gdy przyjdzie jej wstać.

Na jej twarzy pojawił się różany rumieniec, spowodowany komplementem, który usłyszała. - Też taka ładna, ale brakuje jej mojego uroku. - Powiedziała jeszcze mając na myśli oczywiście swoje geny wiły. Tylko ona w ich rodzinie je odziedziczyła, uważała to po części za karę, a  z drugiej strony przecież nieraz jej czar pomagał w wielu sytuacjach, więc sama do końca nie wiedziała, co o tym myśleć.

- Wiesz, że maluję już od lat i mam całkiem niezłą kolekcję swoich dzieł. - Zbierała swoje prace od najmłodszych lat właśnie ze względu na to, że wierzyła, że kiedyś będzie bardzo sławna i ludzie będą chcieli płacić za te obrazy naprawdę duże pieniądze. - Zamiast raportów, możesz mi kiedyś pozować, to lepsza opcja i mógłbyś oddać obraz matce, pewnie by sobie na ścianie powiesiła. - Ten pomysł wydawał jej się być o wiele lepszy niż wypełnianie jakichś nudnych raportów.

- Pierwsze słyszysz, bo nie pochodzisz z takiej rodziny Stanley. - Avery wiedziała, że jest kilka rodów, które bardzo mocno trzymają się tych tradycji, jej rodzina do nich należała. - Uciec i to wszystko stracić? - Nie było to dla niej takie oczywiste. Gdyby porzuciła rodzinę zostałaby bez niczego, a była przyzwyczajona do luksusów. Nie potrafiła sobie wyobrazić innego życia. - Wychowywali mnie tak, abym była ozdobą przyszłego męża, nie widzisz tego? Żadnych konkretnych umiejętności, tylko takie, które mają zrobić wrażenie na innych. Nie zamierzam z tym walczyć. - Widać było, że pogodziła się już ze swoim losem, już niedługo będzie się uśmiechać promiennie przy boku jakiegoś mężczyzny. - To nawet nie jest zaborczość, to poszanowanie do tradycji. - W końcu mogła robić co chciała, jedyne w co ingerowali jej rodzice to właśnie kandydat na przyszłego małżonka.

Stella sięgnęła po kubek, to pytanie, na które przed chwilą odpowiedziała było dosyć niewygodne, dobrze było więc wypić nieco alkoholu, żeby się tym wszystkim nie przejmować.

Avery właściwie nie spodziewała się takiej odpowiedzi, w końcu mógł wybrać wspomnienie z całego swojego życia, a on wybrał to, kiedy ona mu wybaczyła, czyli jednak faktycznie mu na niej zależało. Przyglądała się mężczyźnie uważnie, widziała jego zmieszanie. Najwyraźniej był z nią szczery. - Nie spodziewałam się takiej odpowiedzi. - Nie do końca wiedziała, co innego ma odpowiedzieć, zaskoczył ją.

Zdążyła jedynie kiwnąć twierdząco głową, kiedy zapytał o to, czy chce kolejny kubek wina. Zdecydowanie jej się to przyda, jeśli rozmawiają już na takie tematy.

- Nie może być za łatwo, no i okazja jak ta nie zdarza się zbyt często. - Rzekła jeszcze, gdy usłyszała komentarz na temat poziomu zadawanych przez siebie pytań. - Na egzaminie na aurora będą pewnie trudniejsze. - Wtrąciła jeszcze uśmiechając się przy tym serdecznie. - Samotność to faktycznie straszna sprawa. - Spoważniała na moment. - Taka świadomość, że się po prostu egzystuje może dobijać. - Jaki sens wtedy miało życie?

Avery akurat kończyła zawartość swojego kubka, kiedy pojawił się przed nią kolejny. Strasznie szybko spożywali alkohol, czuła, że zaczyna jej się robić ciepło, a myśli zaczynają wędrować w różne dziwne kierunki.

- Zastanawiało mnie to. - Postanowiła się wytłumaczyć dlaczego zadała to ostatnie pytanie. Było ono bardzo niewygodne, ale to jej nie powstrzymało. - To wszystko wyjaśnia, dlatego ona jest taka w stosunku do Ciebie. - Chodziło jej o Anne. Skoro sama wychowywała syna od zawsze, to zależało jej na tym, żeby wychować go jak najlepiej. Wiele od niego wymagała i była w stosunku do niego bardzo krytyczna - teraz Avery wiedziała dlaczego. - Szukałeś go? Czy odpuściłeś temat. - Była ciekawa, szybko uzyskała odpowiedź. - Może mogłabym jakoś pomóc? - Chociaż sama nie wiedziała jak. Straszne to musiało być uczucie nie znać swojego ojca.

- Mówiłam coś takiego? Niemożliwe. - Upiła kolejny łyk wina, tym razem mniejszy. - Bo wiesz, jakoś tak przyzwyczaiłam się do tego, że jesteś. Tak po prostu i nie chciałabym, żebyś zniknął. W dosyć krótkim czasie stałeś się jedną z bliższych mi osób. - Avery wpatrywała się w kubek z winem, jakoś tak jej było głupio patrzeć mu w oczy, kiedy o tym wszystkim mówiła.

- To proste! - Powiedziała z entuzjazmem i podniosła wzrok, gdy usłyszała kolejne pytanie. - Oczywiście, że nie. Coś Ty, tylko wyjątkowym dla mnie osobom mogłabym pomóc w ten sposób, zresztą jesteś pierwszy i raczej jedyny. - Ten pomysł wyszedł dość spontanicznie, a zamieszanie przecież było spowodowane trochę z jej winy, musiała więc mu pomóc jakoś ogarnąć to wszystko.

- Nie boję się. Zamknęłabym się wtedy w domu i malowała, mogłabym przestać zachowywać się w określony sposób, nikt by nie obserwował każdego mojego gestu. - Niby lubiła ten splendor, jednak czasem zastanawiała się, jakby to było, gdyby została zupełnie anonimowa.

Upiła kolejny łyk wina, a następnie przeniosła wzrok na Stanleya. - Teraz moja kolejka! Szykuj się. - Zastanawiała się przed moment nad pierwszym pytaniem, samo ich formułowanie nie było najprostsze, a co dopiero odpowiedzi. - Jaka jest Twoja największa słabość Stanley? - Chyba każdy miał jakiś słaby punkt, zastanawiała się, co wybierze Borgin, sama nie potrafiłaby się domyślić, chociaż próbowała.

- Drugie pytanie, nie będzie łatwo, dlaczego się zgadzasz na wszystko, co Ci proponuję? - Ile razy by do niego nie napisała z jakąś głupią propozycją, to zawsze nie miał z tym problemu i z chęcią jej towarzyszył, chociażby na tej głupim sabacie.

- No i teraz trzecie, może coś łatwiejszego? - Spoglądała na Borgina. - Jaki jest Twój ulubiony kolor? - Żeby nie było, że zadaje same skomplikowane pytania.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Stanley Andrew Borgin (8196), Stella Avery (7544)




Wiadomości w tym wątku
[styczeń 1970] Śnieżyca || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 18.03.2023, 19:38
RE: [styczeń 1970] Śnieżyca || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 18.03.2023, 20:13
RE: [styczeń 1970] Śnieżyca || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 18.03.2023, 21:00
RE: [styczeń 1970] Śnieżyca || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 18.03.2023, 21:41
RE: [styczeń 1970] Śnieżyca || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 18.03.2023, 23:47
RE: [styczeń 1970] Śnieżyca || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 19.03.2023, 00:44
RE: [styczeń 1970] Śnieżyca || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 19.03.2023, 01:59
RE: [styczeń 1970] Śnieżyca || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 19.03.2023, 10:17
RE: [styczeń 1970] Śnieżyca || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 19.03.2023, 11:50
RE: [styczeń 1970] Śnieżyca || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 19.03.2023, 15:07
RE: [styczeń 1970] Śnieżyca || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 19.03.2023, 22:35
RE: [styczeń 1970] Śnieżyca || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 20.03.2023, 13:26
RE: [styczeń 1970] Śnieżyca || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 20.03.2023, 20:42
RE: [styczeń 1970] Śnieżyca || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 20.03.2023, 21:52
RE: [styczeń 1970] Śnieżyca || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 20.03.2023, 23:28
RE: [styczeń 1970] Śnieżyca || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 21.03.2023, 00:05
RE: [styczeń 1970] Śnieżyca || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 21.03.2023, 02:08
RE: [styczeń 1970] Śnieżyca || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 21.03.2023, 11:36
RE: [styczeń 1970] Śnieżyca || Stanley & Stella - przez Stanley Andrew Borgin - 21.03.2023, 17:42
RE: [styczeń 1970] Śnieżyca || Stanley & Stella - przez Stella Avery - 21.03.2023, 20:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa