Victoria nie dostrzegła niczego nadzwyczajnego, gdy tak siedzieli na boku w ciszy i skupieniu. Przeciągała jednak ten moment, by nie wydało się to w żadnym razie dziwne, że dwójka aurorów przyszła, siadła na minutę i zaczęła się kręcić po świątyni – znaczy, że na pewno coś kombinowali. Bo i owszem, kombinowali, ale chcieli przy tym sprawiać pozory.
Gdy więc Atreus wypatrzył jakąś nieznaną Victorii kapłankę i wstał – ona została jeszcze na swoim miejscu. Zerknęła na nich krótko, jakby była niezainteresowana ich rozmową, w końcu przyszli się tutaj pomodlić, a Atreus zaczepił kapłankę przy okazji i przypadkowo, wcaaale nie dlatego, że taki był plan. Lestrange w tym czasie tym bardziej przyglądała się otoczeniu – założyła, że jeśli kapłanka coś ukrywa albo wie, to Bulstrode to wyłapie, a ona chciała się upewnić, czy przypadkiem nikt, kto widzi że ta dwójka rozmawia, nie zachowuje się podejrzanie. Czy ktoś się nie denerwuje,bojąc się na przykład, że kapłanka powie aurorowi za dużo (o ile ta coś w ogóle wiedziała).
Upewniła się też, że jeszcze w trakcie, jak Atreus będzie rozmawiać, ona wstanie, by nie wyglądało to tak, jakby czekała aż ten tylko skończy to swoje “przesłuchanie”. Podeszła więc do nich, gdzieś pod koniec rozmowy, przywitała się z kapłanką i grzecznie czekała, aż skończą.
// Percepcja ◉◉◉○○ – przyglądam się czy ktoś dziwnie się nie zachowuje na widok Atreusa rozmawiającego z kapłanką
Akcja nieudana