02.09.2026, 21:06 ✶
Od początku naszym planem było rozejrzeć się po kowenie, a arcykapłan to była dla nas ostateczność (pada to w dialogu u Victorii oraz Atreusa, który mówi, że jeśli nie musi, to woli do niego nie iść), stąd pytałyśmy, czy mamy sobie tam coś powymyślać.
Nie zrobiłyśmy nic ponad to, co opisałam w moim poprzednim poście: zamysł był taki, by powęszyć w kowenie i zobaczyć reakcje innych, którzy będą to widzieć i/lub tych, z którymi rozmawiałyśmy. Dosłownie nasze posty wyglądają tak, że postaci rozglądają się po światyni, żeby wybadać, czy ktoś się denerwuje na ich widok (poszedł rzut na aurowidzenie i klasyczne na percepcje), czy da się coś wyciągnąć z kapłanki, którą zna Atreus, a następnie idziemy do biblioteki i tam robimy to samo., z tym że to Victoria gada, a Atreus obserwuje reakcje.
Nie zrobiłyśmy nic ponad to, co opisałam w moim poprzednim poście: zamysł był taki, by powęszyć w kowenie i zobaczyć reakcje innych, którzy będą to widzieć i/lub tych, z którymi rozmawiałyśmy. Dosłownie nasze posty wyglądają tak, że postaci rozglądają się po światyni, żeby wybadać, czy ktoś się denerwuje na ich widok (poszedł rzut na aurowidzenie i klasyczne na percepcje), czy da się coś wyciągnąć z kapłanki, którą zna Atreus, a następnie idziemy do biblioteki i tam robimy to samo., z tym że to Victoria gada, a Atreus obserwuje reakcje.