• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
1 2 3 4 Dalej »
[01/10/72] To be, or not to be... unfortunately here we are

[01/10/72] To be, or not to be... unfortunately here we are
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#1
03.09.2026, 12:15  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.09.2026, 20:59 przez Baba Jaga.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Benjy Fenwick - osiągnięcie Bajarz II
Wypierdoliłyśmy z „Dziupli” dokładnie w taki sposób, w jaki sfrustrowany furiat, będący jednocześnie właścicielem tej godnej pożałowania nory, sobie tego zażyczył - zresztą jego rozkaz i tak był naszym życzeniem - trudno było nazwać to „eleganckim wyjściem” albo „subtelnym w tył zwrotem”, skoro przez ostatnie kilka minut wszyscy byliśmy raczej częścią jednej wielkiej, przeklinającej i przepychającej się masy. Kiedy tylko znalazłam się na zewnątrz, wzięłam pierwszy głęboki oddech od dłuższego czasu, uświadomiwszy sobie, jak bardzo go dotąd wstrzymywałam - zimne powietrze uderzyło mnie w twarz, a deszcz natychmiast przypomniał mi, że jeszcze kilka minut temu byłam przekonana, iż najgorszą rzeczą tego wieczoru będzie moja przemoczona fryzura. Wyciągnęłam papierosa z paczki drżącymi palcami i przez moment walczyłam z zapalniczką, którą wiatr uparcie próbował mi zgasić, zanim wreszcie osłoniłam płomień dłonią, podpaliłam końcówkę fajka i zdołałam zaciągnąć się dymem. Pierwszy haust był zdecydowanie zbyt mocny, lecz potrzebowałam czegoś, co pozwoliłoby mi zebrać myśli po tym całym cyrku.
Stanęłam obok Prue, poprawiłam kołnierz płaszcza i spojrzałam na wejście do Dziupli, zza którego nadal dobiegały podniesione głosy.
- No dobrze. Tego zdecydowanie nie przewidziałam. - Wypuściłam dym bokiem, obserwując sposób, w jaki rozpływał się w wilgotnym powietrzu, pokręciłam głową, nadal trochę oszołomiona tempem, w jakim spokojny wieczór zamienił się w kompletną katastrofę, nie zdążyłam jednak powiedzieć nic więcej, ponieważ podeszła do nas jakaś dziewczyna. Wyglądała na wyraźnie zagubioną, w dłoniach trzymała pieniądze i zaczęła tłumaczyć, że potrzebowała pomocy w przeliczeniu ich wartości, ponieważ chciała wymienić czarodziejskie pieniądze na mugolskie funty i nie była pewna, czy miała ich wystarczająco dużo. Spojrzałam na nią, potem na monety, które pokazywała, po czym powoli uniosłam wzrok na Prue i zerknęłam na przyjaciółkę z miną kogoś, kto właśnie został postawiony przed problemem wymagającym wiedzy znacznie większej niż ta, którą aktualnie dysponował.
- Ja się na tym kompletnie nie znam. - Przyznałam bez najmniejszego wstydu, nadal trzymając papierosa między palcami. - Pree, chyba będziesz wiedziała, ile to wszystko jest warte? - Odsunęłam się odrobinę, robiąc dziewczynie więcej miejsca, po czym spojrzałam na moją przyjaciółkę wyczekująco.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (2008), Prudence Fenwick (1504)




Wiadomości w tym wątku
[01/10/72] To be, or not to be... unfortunately here we are - przez Bard Beedle - 03.09.2026, 12:15
RE: [01/10/72] To be, or not to be... unfortunately here we are - przez Prudence Fenwick - 03.09.2026, 12:38
RE: [01/10/72] To be, or not to be... unfortunately here we are - przez Bard Beedle - 03.09.2026, 13:15
RE: [01/10/72] To be, or not to be... unfortunately here we are - przez Prudence Fenwick - 03.09.2026, 13:47
RE: [01/10/72] To be, or not to be... unfortunately here we are - przez Bard Beedle - 03.09.2026, 14:18
RE: [01/10/72] To be, or not to be... unfortunately here we are - przez Prudence Fenwick - 03.09.2026, 17:57
RE: [01/10/72] To be, or not to be... unfortunately here we are - przez Bard Beedle - 03.09.2026, 18:38
RE: [01/10/72] To be, or not to be... unfortunately here we are - przez Prudence Fenwick - 03.09.2026, 18:55

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa