Ich wyjście z tego przybytku było naprawdę spektakularne. Prue nie pamiętała, kiedy ostatnio skądś tak szybko spierdalała, no nie wliczając tej nocy kiedy Londyn płonął. Było to naprawdę niesamowitym przeżyciem, zwłaszcza, że jakimś cudem typ postanowił wskazać właśnie na nią palcem, jakby miała coś wspólnego z tym nieszczęsnym wiecem na który została listownie zaproszona.
Odetchnęła z ulgą, kiedy znalazły się za drzwiami Dziupli. Nie znosiła ścisku, nie lubiła kiedy obcy ludzie jej dotykali, a to było nieuniknione podczas tej grupowej ewakuacji. Dramat. - Trzeba będzie mu wysmarować odpowiednią opinię w Czarownicy, czy innych czasopismach. - Mruknęła poprawiając sobie włosy opadające na jej twarz. Schowała je za ucho, nic więcej nie dało się z tym zrobić zważając na warunki atmosferyczne.
Ludzie zaczęli się rozchodzić we wszystkie strony, póki co uważała, że Cressida wybrała bezpieczniejszą opcję, lepiej było to przez chwilę przeczekać, zapalić, pomyśleć co dalej, bo noc przecież była jeszcze młoda.
- Myślę, że nikt tego nie przewidział. - Sięgnęła do kieszeni płaszcza po swoją papierośnicę, za trzecim razem udało jej się odpalić fajka, zaciągnęła się głęboko dymem, dopiero zaczęła się uspokajać. Nie przywykła do podobnego zamieszania.
Miała zacząć psioczyć na właściciela baru, gdy pojawiła się przed nimi ta dziewczyna. Prudence starała się stać prosto, w sumie nie było to aż takie trudne, bo nieco otrzeźwiała kiedy kazano im wypierdalać ze środka. Nie mogły odmówić pomocy, czyż nie, szczególnie dziewczynie, to było zapisane w dziewczyńskim kodeksie.
- No jasne, pokaż co tam masz, zaraz ustalimy wartość. - Posiadała sporą wiedzę na temat mugolskiego świata, nie miała więc problemu, żeby pomóc dziewczynie oszacować wartość. Wyciągnęła dłoń, by ta mogła jej przekazać monety. Prue zawiesiła się na moment, musiała wrócić w głowie do przelicznika, który ostatnio widziała, jak wiadomo wartość waluty dość często się zmieniała. Mrugnęła, wzięła między palce jedną monetę, wpatrywała się w nią bardzo intensywnie, dotarło do niej, że coś jej nie pasuje. Była bardzo podobna do prawdziwej, jednak różniła się jednym małym szczegółem. - One są fałszywe. - Postanowiła przekazać jej to wprost, bez owijania w bawełnę.
Confusion in her eyes that says it all
She's lost control