• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
1 2 3 4 Dalej »
[01/10/72] To be, or not to be... unfortunately here we are

[01/10/72] To be, or not to be... unfortunately here we are
Wallflower
Please forgive me if I don't talk much at times.
It's loud enough in my head.

wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Antropolożka/Uzdrowicielka
Prudence jest szczupłą kobietą, która mierzy 163 centymetry wzrostu. Ubiera się raczej niezbyt kontrowersyjnie, schludnie, miesza się z tłumem. Wybiera stonowane kolory. Jej włosy są długie, proste w odcieniu czekoladowego brązu, często wiąże je w kok na czubku głowy. Oczy ma jasnobrązowe. Zapach, który wokół siebie roztacza to głównie woń kojarząca się ze szpitalem, lub medykamentami, jednak przebijają się przez nią owocowe nuty - głównie truskawki.

Prudence Fenwick
#6
03.09.2026, 17:57  ✶  

Znalazła w sobie jakieś głęboko ukryte pokłady odwagi o których istnieniu nie miała pojęcia. No, ale kto to widział, żeby ten mały skurczybyk, fałszerz tak po prostu sobie spierdolił. Miał krótsze nogi od niej, nie powinien być jakiś super szybki, a przynajmniej tak się jej wydawało, gdyby to wszystko było takie proste… Deszcz padał jej na mordę, bo zostawiła parasolkę na jakimś parapecie, żeby przypadkiem jej nie uszkodzić - to by była naprawdę okropna strata, z którą mogłaby się nie pogodzić, dokładnie zapamiętała kamienice, przy której postanowiła go położyć, zamierzała za chwilę wrócić po swoją własność. Włosy zaczynały przyklejać się jej do twarzy, co jeszcze bardziej ograniczało widoczność, a do tego było ślisko, ona była podchmielona, to nie był najłatwiejszy bieg w jej życiu, a do tego miała na stopach te swoje ulubione pantofelki, które zdecydowanie nie nadawały się do biegania.

- Nie mogę poczekać, bo na pewno go zgubię. - Widziała jeszcze tego krasnala przed sobą, więc nadal próbowała go gonić, chociaż coraz bardziej czuła, że złapanie go się nie uda.

Karzeł dzięki swojemu niskiemu wzrostowi całkiem zgrabnie lawirował w tłumie, Bletchley miała z tym drobny problem, chociaż sama nie należała do najwyższych osób, jednak nieco odstawała od ziemi w przeciwieństwie do niego. Coraz trudniej się jej oddychało - bo nie oszukujmy się nie była w jakiejś wyjątkowej kondycji. Biegała czasem rano, żeby utrzymać formę, ale to byłoby na tyle, nie robiła tego na czas, a dla rekreacji, a ten goblin musiał mieć ogromne doświadczenie w spierdalaniu.

- Przecież to nie ja okradłam tę dziewczynę i nie ja spierdalam, to ten karzeł! - No jeszcze tego brakowało, żeby to na nią spadła odpowiedzialność w razie jakichś komplikacji, nie miała zamiaru tego akceptować. Nie tym razem, dzisiaj wszystkie nieszczęścia tego świata spadały na gobliny.

Goblin nie zareagował na słowa Cressidy, no oczywiście, niby dlaczego miałby to zrobić, miał jasny cel - spierdolić stąd jak najszybciej ze swoim łupem. - Łapcie tego małego kurwia! - Krzyknęła jeszcze licząc na to, że być może ktoś zareaguje - oczywiście tak się nie stało. Kilka osób spojrzało na nią spode łba. Fantastycznie, to było naprawdę niesamowite doświadczenie.

Wbiegły w końcu w węższą ulicę, to powodowało, że goblin miał mniejsze pole manewru, być może nieco zmieni się ich sytuacja, naprawdę liczyła na to, że go dorwą. Nie widziała, że Cressida zaliczyła drobne potknięcie, bo skupiona była na tym, aby nie zgubić tego goblina, widziała jak się nachylał przy jednej ze ścian, nie miał możliwości ucieczki - już prawie złapała go w locie za pelerynę, ale nagle zniknął. Musiał przejść przez wąskie przejście, które dopiero teraz dostrzegła. - Ja pierdole kutas wszedł do swojej nory. - Nie wyszło im złapanie goblina. Oparła się o ścianę, oddychała bardzo ciężko, jej twarz zrobiła się jeszcze bardziej czerwona, płuca ją bolały od tego nieszczęsnego biegu.



Confusion in her eyes that says it all

She's lost control

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (2008), Prudence Fenwick (1504)




Wiadomości w tym wątku
[01/10/72] To be, or not to be... unfortunately here we are - przez Bard Beedle - 03.09.2026, 12:15
RE: [01/10/72] To be, or not to be... unfortunately here we are - przez Prudence Fenwick - 03.09.2026, 12:38
RE: [01/10/72] To be, or not to be... unfortunately here we are - przez Bard Beedle - 03.09.2026, 13:15
RE: [01/10/72] To be, or not to be... unfortunately here we are - przez Prudence Fenwick - 03.09.2026, 13:47
RE: [01/10/72] To be, or not to be... unfortunately here we are - przez Bard Beedle - 03.09.2026, 14:18
RE: [01/10/72] To be, or not to be... unfortunately here we are - przez Prudence Fenwick - 03.09.2026, 17:57
RE: [01/10/72] To be, or not to be... unfortunately here we are - przez Bard Beedle - 03.09.2026, 18:38
RE: [01/10/72] To be, or not to be... unfortunately here we are - przez Prudence Fenwick - 03.09.2026, 18:55

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa