03.09.2026, 22:57 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.09.2026, 10:58 przez Bran Krwiopijca.)
Aktualizacja
1. Po zamknięciu zapisów pozostały dwa wolne miejsca. Do Domu Śmierciożercy dołącza Atreus po rozlosowaniu między chętnymi aurorami; do Mieszkania Harper dopisałam Heather (bez losowania, ponieważ była jedynym członkiem Zakonu wyrażającym stanowczą chęć).
2. Zakres dat fabularnych podany w poście to zakres, w którym sugeruję osadzenie tych wstępnych zadań. W okolicach Samhain — czyli gdy zobaczymy, jak się rozwinął i sabat, i Jeździec — dodamy do wydarzenia parę dni, jeśli będzie taka potrzeba.
2. Zakres dat fabularnych podany w poście to zakres, w którym sugeruję osadzenie tych wstępnych zadań. W okolicach Samhain — czyli gdy zobaczymy, jak się rozwinął i sabat, i Jeździec — dodamy do wydarzenia parę dni, jeśli będzie taka potrzeba.
W głowie się może pomieszać
Po konsultacjach ze zgłoszonymi osobami doszliśmy do tego, że różni ludzie mają bardzo różną wiedzę o istnieniu głowy. Bądź brak zupełny tej wiedzy, a jej wsteczne dodanie mogłoby niepotrzebnie zamieszać w przeszłych wątkach.
Doprecyzowałam więc status tej informacji (możecie go przeczytać również w Dziwactwach):
W praktyce: jeśli ktoś grał do tej pory, że o głowie wie, to wie. Jeśli ktoś grał, że nie wie, nie okaże się ignorantem, bo rzecz była zamotana, dziwna, cicha, a oficjalnie powtarzane jest, że tego dnia rano ludzie byli u Harper na wyjątkowo nieprzyjemnych spotkaniach służbowych.
Jeśli ktoś z Departamentu (również spoza biorących udział w evencie) chciał o istnieniu bezimiennej głowy wiedzieć wcześniej, dla mnie nie ma problemu, bylebyście odgrywali to zgodnie z treścią tego ustalenia (czyli nie traktujcie tego jako rzeczy oczywistej, o której każdy wokół wiedział). Jeśli ktoś jest wciąż zagubiony w tym poplątaniu z pomieszaniem, odezwijcie się i razem coś wypracujemy.
Zaktualizowałam odpowiednio do tego uściślenia wszystkie posty (chyba).
Jak dowiadują się osoby zgłoszone do zadań? Możecie dojść sobie do tego sami (drogą jak wyżej), ale przygotowałam też kilka dedykowanych opcji, żebyśmy mieli na 100% spójną wizję.
Doprecyzowałam więc status tej informacji (możecie go przeczytać również w Dziwactwach):
Informację o tym, że na biurko Harper dostarczono głowę, próbowano wyciszyć, a jednak przedostało się do obiegu kilka plotek.
Byli więc ludzie przekonani, że coś stało się 30 kwietnia rano, a byli tacy, którzy nie słyszeli o tym wcale. Nie lada zagwozdkę mieli ci, którzy byli świadkami tego, jak owego ranka do biura Harper wchodzą jeden po drugim wezwani przez nią funkcjonariusze i antropolodzy. Wychodzili oni od Moody w grobowych nastrojach, nie tłumacząc się kolegom słowem o tym, czego dotyczyła wizyta. Później twierdzili zgodnie, że Harper Moody bezlitośnie rozliczała ich tego ranka z niedociągnięć w przygotowaniach do Beltane.
Była szansa usłyszeć na korytarzu nieoficjalne szepty o jakiejś odciętej głowie, lecz obok tej informacji szumiało kilka innych zmyślonych historii, a oficjalna wersja była solidna.
Rzecz nie poniosła się szeroko. Większość osób nie słyszała nic lub niejasne echa. Enigmatyczną sprawę przyćmiło już dzień później wszystko, co wydarzyło się podczas Beltane.
Co bardziej wścibscy i uparci dotarli przez morze plotek do prawdy, lecz nikt nie znał szczegółów ani nazwiska denata.
Byli więc ludzie przekonani, że coś stało się 30 kwietnia rano, a byli tacy, którzy nie słyszeli o tym wcale. Nie lada zagwozdkę mieli ci, którzy byli świadkami tego, jak owego ranka do biura Harper wchodzą jeden po drugim wezwani przez nią funkcjonariusze i antropolodzy. Wychodzili oni od Moody w grobowych nastrojach, nie tłumacząc się kolegom słowem o tym, czego dotyczyła wizyta. Później twierdzili zgodnie, że Harper Moody bezlitośnie rozliczała ich tego ranka z niedociągnięć w przygotowaniach do Beltane.
Była szansa usłyszeć na korytarzu nieoficjalne szepty o jakiejś odciętej głowie, lecz obok tej informacji szumiało kilka innych zmyślonych historii, a oficjalna wersja była solidna.
Rzecz nie poniosła się szeroko. Większość osób nie słyszała nic lub niejasne echa. Enigmatyczną sprawę przyćmiło już dzień później wszystko, co wydarzyło się podczas Beltane.
Co bardziej wścibscy i uparci dotarli przez morze plotek do prawdy, lecz nikt nie znał szczegółów ani nazwiska denata.
W praktyce: jeśli ktoś grał do tej pory, że o głowie wie, to wie. Jeśli ktoś grał, że nie wie, nie okaże się ignorantem, bo rzecz była zamotana, dziwna, cicha, a oficjalnie powtarzane jest, że tego dnia rano ludzie byli u Harper na wyjątkowo nieprzyjemnych spotkaniach służbowych.
Jeśli ktoś z Departamentu (również spoza biorących udział w evencie) chciał o istnieniu bezimiennej głowy wiedzieć wcześniej, dla mnie nie ma problemu, bylebyście odgrywali to zgodnie z treścią tego ustalenia (czyli nie traktujcie tego jako rzeczy oczywistej, o której każdy wokół wiedział). Jeśli ktoś jest wciąż zagubiony w tym poplątaniu z pomieszaniem, odezwijcie się i razem coś wypracujemy.
Zaktualizowałam odpowiednio do tego uściślenia wszystkie posty (chyba).
Jak dowiadują się osoby zgłoszone do zadań? Możecie dojść sobie do tego sami (drogą jak wyżej), ale przygotowałam też kilka dedykowanych opcji, żebyśmy mieli na 100% spójną wizję.
- Zaangażowani w sprawę członkowie Zakonu Feniksa otrzymali od Dumbledore'a briefing, który czeka na nich w Strażnicy. Nie przewidywałam, żebyście na ten post odpowiadali, chyba że ktoś ma taką wewnętrzną potrzebę.
- Juliánie, Jonathan został poproszony przez Dumbledore'a o przekazanie ci tych samych informacji, co reszcie Zakoniarzy. Możecie to zrobić w sesji, możecie się dogadać zakulisowo.
- Do Roberta trafił poufny wyjec od Bonesa.
- Z konsultacji na PW wynikło, że Brenna i Atreus mają informacje, więc nie potrzebują dodatkowego wdrożenia. Podejrzewam, że skoro Atreus zabiera ze sobą Victorię, wtajemniczy ją w sprawę.
- Eriku, w związku z tym, że twoja postać nic nie wiedziała, usunęłam datę twojej wizyty w Biurze Koronera z Dziwactw Harper, żebyś mógł to sobie umieścić, gdzie ci pasuje. Tak aby to miało sens, że połączysz wątek ukrywanych przez Harper wizyt w kostnicy z wątkiem odciętej głowy.
Na tę chwilę to chyba tyle. Mam nadzieję, że wszyscy wiedzą, na czym stoją. Konsultacje i PW niezmiennie otwarte, jeśli jednak coś wciąż nie zadziałało.
Zadania powinny wlecieć do końca przyszłego tygodnia. Planuję wrzucić wszystkie na raz.
Zadania powinny wlecieć do końca przyszłego tygodnia. Planuję wrzucić wszystkie na raz.
@Heather Wood @Atreus Bulstrode @Victoria Lestrange @Brenna Longbottom @Julián Bletchley @Robert Albert Crouch @Millie Moody @Jonathan Selwyn @Erik Longbottom