• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
1 2 3 4 5 … 10 Dalej »
[12.10.1972, Muza] The weight of status (Astoria Avery, Anthony Shafiq)

[12.10.1972, Muza] The weight of status (Astoria Avery, Anthony Shafiq)
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#4
04.09.2026, 14:14  ✶  
Pokiwał głową ze współczuciem. Od powrotu do kraju dość intensywnie zaangażował się w życie publiczne i jego twarz była co najmniej rozpoznawalna. Rosierzy, promocja wina, ale i kontrowersje wokół Kambodży, czy ten nieszczęsny mural, który został w połowie spalony w wyniku czarnomagicznego pożaru… to wszystko nastręczało pewnych niedogodności i utrudniało przemieszczanie mu się ulicami magicznego Londynu bez podobnych incydentów. Dlatego coraz rzadziej sobie na to pozwalał. Nie roztrząsał jednak wrażliwego tematu, też do końca nie chcąc wiedzieć jakie to były przekonania z którymi Astoria tak się nie zgadzała. Byli w siedzibie Muzy, a kultura była tym która łączyła ponad podziałami - przynajmniej częściowo. Tak naprawdę uznał zwyczajnie, że byłoby to nieeleganckie i mogło skutecznie i jemu zrujnować humor choćby i na najbliższą godzinę.

Dlatego skupił się na dalszym toku rozmowy. Narzekanie na bal… Nadstawił ucha.
– Doprawdy? Mówisz o prezentach rozdawanych na wejście czy tych drinkach oferowanych później przy barze? Przyznam Ci się, że nie tknąłem ani jednego ani drugiego. Raz że moja maska na to za bardzo nie pozwalała, dwa że po weselu Blacków darzę szczerym brakiem zaufania pomysły, które za nimi stoją. Na weselu można było zamienić się w gigantycznego chomika, a tu… zdało mi się, że widziałem gadającą wróżkę? Uskrzydlonych ludzi? Coś jeszcze się działo ponad to? – Nie lubił tej mody, a paranoja, która udzielała mu się całkiem mocno wykluczała picie i jedzenie czegokolwiek nawet na przyjęciu u rodziny, którą uważał za swoich przyjaciół.

Ruszył oczywiście za nią gdy to zaproponowała, rozpoznając ścieżkę do gabineciku w którym od czasu do czasu zdarzało mu się rozmawiać o sztuce i finansach z jej ciotką. Kultura i pieniądze - dla jednych dwie wykluczające się skrajności, dla Anthony'ego naturalne połączenie, zwłaszcza jeśli w jego skrytce bankowej pojawiał się złoty naddatek, z którego niekoniecznie chciał się rozliczać z państwem.

– Jesteśmy ulepieni z tej samej gliny pani kustosz – w jego ustach tytuł brzmiał jak słodkie pochlebstwo i tym właśnie było. Lubił w niej ten pęd do pracy i rozwoju mimo faktu, że posiadała z natury urodzenia majątek, który gwarantowałby jej dostatnie życie z poziomu eleganckiego szezlonga. – Tak, fundacja w ostatnim czasie zajmuje mi wszystkie myśli… – skłamał z wprawą godną polityka od maleńkości przygotowywanego do tej roli. Ostatecznie kłamstwo było banalne, bo realnie cieszył się na myśl o fundacji i bez problemu mógł ją uczynić na poczet tej rozmowy myślą dominującą –Złote jabłko to moje najnowsze dzieło. Miejsce dbające o kulturalne potrzeby czarodziejów, którzy zdecydowali się na życie na zachodniej prowincji. – Rozsiadł się wygodnie i zaczął roztaczać swój urok osobisty, żałując, że nie są u niego. Z pewnością poczęstowałby Astorię winem, które uważał za najlepsze do dywagacji na temat sztuki, nawet takiej uprawianej pośród gminu – Z chęcią przyjmę każdą pomoc, to nowy twór a czasy niespokojne… Na razie skupiam się na remoncie generalnym siedziby - urocze miejsce, ale nieco zaniedbane. Pewnie nie kojarzysz posiadłości Slughornów w Dolinie Godryka? Sam bym ją przeoczył, gdyby przyjaciel nie wskazał mi jej astralnych możliwości. – Nie było to do końca prawdzie stwierdzenie, bo Morpheus posłużył się w swej poradzie raczej rozsądkiem i znajomością gustu Anthony'ego, aniżeli obliczeniami astrokartograficznymi, ale Anthony wierzył, że głos przyjaciela ze szkolnej ławy przyniesie mu szczęście. Nawet jeśli Warownia Longbottomów zabrakło tego szczęścia i poczuła na sobie oddech magii Voldemorta podczas Spalonej Nocy. – Zależy mi na tradycyjnym wystroju, przytulnym, ale zachęcającym do intelektualnego wysiłku i refleksji. W sali głównej chciałbym umieścić część swojego podręcznego księgozbioru oraz niewielki bar do podawania wina i ciepłych napojów. Głębokie fotele, uśmiechnięte portrety, kojące pejzaże… Część administracyjną chciałem urządzić nieco bardziej nowocześnie, ale myślę, że pierwsze wrażenie dla mieszkańców musi mieć wyrazowość sielską, domową… Oczywiście przyda mi się cała kodyfikacja. Insygnia z symboliką złotego jabłka, jako stabilności i odrodzenia. – To nie do końca była symbolika złotego jabłka, nie w kulturze na której wzrośli, ale nie dbał o to. Zbyt mocno zaciskał szczękę za każdym razem gdy jego matka śmiała się w głos podczas Mabon ze spalonego jabłka, aby teraz nie dołożyć wszelkich starań by popiół odsłonił złoto.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (1122), Astoria Avery (1774)




Wiadomości w tym wątku
[12.10.1972, Muza] The weight of status (Astoria Avery, Anthony Shafiq) - przez Astoria Avery - 13.07.2026, 00:32
RE: [12.10.1972, Muza] The weight of status (Astoria Avery, Anthony Shafiq) - przez Anthony Shafiq - 26.07.2026, 18:04
RE: [12.10.1972, Muza] The weight of status (Astoria Avery, Anthony Shafiq) - przez Astoria Avery - 09.08.2026, 21:00
RE: [12.10.1972, Muza] The weight of status (Astoria Avery, Anthony Shafiq) - przez Anthony Shafiq - 04.09.2026, 14:14
RE: [12.10.1972, Muza] The weight of status (Astoria Avery, Anthony Shafiq) - przez Astoria Avery - 08.10.2026, 00:40

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa