19.03.2023, 16:23 ✶
Złego? Ale dlaczego miałoby się stać coś złego? Patrick uśmiechnął się szerzej do Florence. Taka była słodka. Niepotrzebnie się zamartwiała. Musieli nad tym popracować w przyszłości. Będzie jej każdego dnia przynosił kwiaty. Nawet lawendę, jeśli miała tylko na to ochotę. Byleby tylko była zadowolona.
Patrzył na nią z uwielbieniem.
- Skarbie, ja po prostu zdałem sobie sprawę, jak bardzo… - głos z emocji aż mu zadrżał. Ale jak miałby wyrazić wszystko to, co czuł? Jak opowiedzieć jej, że był ślepy, tak bardzo ślepy, że miał ochotę dać sobie w twarz za to, że wcześniej nie docenił piękna jej oczu, wycięcia zmysłowych ust, ciepłej barwy tęczówek? Sam nie potrafił sobie odpowiedzieć na to pytanie. Wiedział tylko, że musiał teraz to wszystko nadrobić. Nadrobić jak najszybciej. – …jak bardzo cię kocham – wydusił z siebie. – Aż go rozdzierało w środku z tej miłości. – Chciałbym spędzić z tobą całe życie. Naprawdę.
Jak dobrze, że kupił ten pierścionek z Erikiem! Sięgnął po niego do kieszeni, a potem przyklęknął na jedno kolano.
- Florence Bulstrode, czy uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją żoną? – wyciągając go w jej stronę. – Jutro kupimy droższy, skarbie, jaki tylko chcesz.
Patrzył na nią z uwielbieniem.
- Skarbie, ja po prostu zdałem sobie sprawę, jak bardzo… - głos z emocji aż mu zadrżał. Ale jak miałby wyrazić wszystko to, co czuł? Jak opowiedzieć jej, że był ślepy, tak bardzo ślepy, że miał ochotę dać sobie w twarz za to, że wcześniej nie docenił piękna jej oczu, wycięcia zmysłowych ust, ciepłej barwy tęczówek? Sam nie potrafił sobie odpowiedzieć na to pytanie. Wiedział tylko, że musiał teraz to wszystko nadrobić. Nadrobić jak najszybciej. – …jak bardzo cię kocham – wydusił z siebie. – Aż go rozdzierało w środku z tej miłości. – Chciałbym spędzić z tobą całe życie. Naprawdę.
Jak dobrze, że kupił ten pierścionek z Erikiem! Sięgnął po niego do kieszeni, a potem przyklęknął na jedno kolano.
- Florence Bulstrode, czy uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją żoną? – wyciągając go w jej stronę. – Jutro kupimy droższy, skarbie, jaki tylko chcesz.