• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
1 2 3 4 5 … 7 Dalej »
29.10. — co planuje zbrodniczy reżim?

29.10. — co planuje zbrodniczy reżim?
szamanka
Kochajcie mnie, kochajcie, wy
—
 gęstwy zieleni
I wy, senne gromady powikłanych cieni
wiek
33
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
zielarka, twórczyni eliksirów i sztuki w drewnie
Tchnie czymś dzikim, nosi na sobie okruchy lasu: czasem we włosy zaplącze się uschnięta gałązka, czasem w materiał szaty wczepią nasiona czy wkleją niteczki pajęczyn, a czasem sama czarownica dokłada intencjonalnie atrybuty natury: ozdoby z ptasich piór, polnych kwiatów czy zwierzęcych kłów. Ciągnie się za nią woń suszonych ziół i palonych kadzideł. Kobieta szczupła i przeciętnego wzrostu (164 cm), niebieskie oczy. Długie blond włosy o średnim skręcie, rzadko ułożone i wystylizowane, zwykle znajdzie się wśród nich kołtun. Spódnice szat Helloise są długie i mają głębokie kieszenie, w których zawsze znajdzie się nieco ziarna dla ptaków. Lubi mięsiste tkaniny, warstwy, ubrania swobodnie płynące za sylwetką, nie boi się wzorów ani koloru, choć wybiera głównie barwy głębokie i niezbyt nasycone lub bliskie ziemi: zielenie, brązy, zgaszone pomarańcze. Stawia przede wszystkim na praktyczność: materiały solidne, które posłużą długie lata i nie zaszkodzi im praca w ogrodzie. Zamiast sakwy często nosi pas na wzór dawnych châtelaine, do którego na skórzanych rzemykach przymocowane są drobne przedmioty: różdżka, futeralik z nożem, woreczek soli czy miniaturowe buteleczki eliksirów, w tym zawsze jedna z solami trzeźwiącymi. Helloise nie nosi klasycznej biżuterii. Posiada jedynie ozdoby z drewnianych koralików i elementów zwierzęcych.

Helloise Rowle
#1
Wczoraj, 14:01  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 14:27 przez Helloise Rowle.)  

Przeszpiegi w obozie wroga


Nie było jeszcze wieczoru, gdy Helloise już kładła się spać. Nie morzyła jej wcale jeszcze senność, więc musiała wspomóc się dawką eliksiru; opróżniona fiolka leżała więc na szafce przy łóżku. Czarownica przewróciła się na bok, przez okno stojącej przy ziemi chaty patrząc w stronę odległego lasu.
Wiedziała, jak wariackie jest to, w co zamierzała wmieszać się w Samhain. Nieraz myślała, że wolałaby sczeznąć gdzieś między drzewami zamordowana przez widma niż trafić w łapy Ministerstwa. Los zabitych przez potwory był nieznany; o tym, co zrobi z nią Ministerstwo, mogła sobie łatwo wyobrażać.
Zabiorą ją. Gdzie? Tam, gdzie Isobell? Do aresztu? Paranoja jej sięgała w najgorszych koszmarach aż samego Azkabanu, lecz wcale nie ustępował on wiele wyobrażeniu Helloise o koszmarze dowolnej innej celi. Cele były w jej wyobraźni wszystkie takie same — zimne, i puste, i wrogie, i otępiające, i można było w nich tylko popadać w katatonię, przygnębienie, rozpacz. Myśl, że miałaby spędzić w areszcie choćby dwa dni, już zwiastowała nieakceptowalny gwałt na jej wolności.
Skoro miała więc wystawić się tym ludziom na cel, nie zamierzała wychodzić przeciwko nim na ślepo i dopiero w ogniu akcji dowiadywać się, z czym ma do czynienia. Chciała wiedzieć.

Czując, że jej świadomość pod zamkniętymi powiekami zaczyna odpływać, Helloise skupiła się na tym, aby zamiast posyłać ją w bezprzytomność, wydostać się z ciała.

// sprawdzam nekromancję na użycie eksterioryzacji
Rzut Z 1d100 - 73
Sukces!

Duchowi udało się oderwać od ciała. Widmowy sobowtór wiedźmy usiadł na łóżku, spojrzał obojętne na pozostawianą ze sobą powłokę, po czym wyszedł tym samym oknem, przez które Helloise patrzyła, zasypiając. Ruszyła znajomymi ścieżkami tam, gdzie spodziewała się złej obecności urzędników.
Odszukanie miejsca, gdzie Ministerstwo sprawiło sobie bezpieczny punkt wejścia na Polanę, nie było trudne. Spoglądanie na niego, tak zawistnie strzeżonego przez funkcjonariuszy, budziło w czarownicy gniew i gdyby tylko duchy mogły zgrzytać zębami… lecz nie po to, aby dawać się ponosić swojej złości zjawiła się tutaj tego dnia. Była gotowa czekać, aż nadejdzie ktoś z nich. Była gotowa krążyć między nimi, dopóki nie pochwyci strzępu jakiejś interesującej rozmowy. Była gotowa obserwować ich rutyny. Dowiedzieć się, czy coś zmieni się w dniu sabatu.


dotknij trawy
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Eutierria (319), Helloise Rowle (350)




Wiadomości w tym wątku
29.10. — co planuje zbrodniczy reżim? - przez Helloise Rowle - Wczoraj, 14:01
RE: 29.10. — co planuje zbrodniczy reżim? - przez Eutierria - 4 godzin(y) temu
RE: 29.10. — co planuje zbrodniczy reżim? - przez Eutierria - 4 godzin(y) temu
RE: 29.10. — co planuje zbrodniczy reżim? - przez Eutierria - 4 godzin(y) temu

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa