10.09.2026, 23:18 ✶
—27/10/1972—
pierwsze kilka zwrotów grzecznościowych zostało starannie zamazanych atramentem. do listu dołączona papierowa torebka z herbatą ziołową regulującą nastrój; na froncie można było zauważyć odręcznie napisane życzenia spokojnego Samhain.
Londyn, 27 października 1972
Helu
Helloise
Droga Pani
Szanowna P…
Moja Droga Helloise,
Z góry przepraszam, że zawracam Ci głowe zaledwie kilka dni przed Samhain. Domyślam się, że oboje jesteśmy w tej chwili pochłonięci przez wir osobistych przygotowań do obchodów, jednak… Jestem zmuszony prosić cię o pomoc.
Jeśli dobrze pamiętam, zielarstwo jest jednym z twoich głównych zainteresowań. Czy nie zajmujesz się też, aby wyrabianiem własnych naturalnych świec rytualnych? Mam na myśli te, które można wykorzystać w trakcie seansu spirytystycznego. Chciałbym zamówić dwa zestawy, jeden dla siebie, a drugi dla mojej znajomej po fachu, Urd Nordgersim. Dopiero niedawno pojawiła się na Wyspach, toteż ma problem ze znalezieniem wykwalifikowanych rzemieślników.
Próbowałem namówić do pomocy kilka moich sióstr w wierze, jednak zostałem odprawiony z kwitkiem. Kowen ma wielkie plany co do nadchodzącego sabatu i każdy stara się dopiąć wszystko na ostatni guzik, a więc prywatne zamówienia zeszły na dalszy plan.
Będę z niecierpliwością wypatrywał twojej kuropatwy.
Pozdrawiam,
Sebastian Arterius Macmillan
PS. Orientujesz się może, u kogo można dostać wytrzymałe żelazne gwoździe? Matka mi świadkiem, że na Ulicy Pokątnej nie ma ani jednego rzemieślnika, który nie sprzedaje jakiegoś szmel… towaru niskiej jakości.