• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
1 2 3 4 Dalej »
[Jesień 72, 23-30.10 | Burke's Crossroads] Eksperymentalne pojemniki na proch

[Jesień 72, 23-30.10 | Burke's Crossroads] Eksperymentalne pojemniki na proch
Paserka z Nokturnu
Nagroda przynależy zuchwałym, a splendor zwycięzcom.
wiek
30
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Skup, sprzedaż, pośrednictwo.
Wysoka na 175cm i szczupła kobieta o długich blond włosach luźno okalających nieco podłużną twarz o chłodnej cerze, błękitnych oczach i rubinowych ustach. Ubrana zazwyczaj schludnie i klasycznie w długą spódnicę i pasującą koszulę, którą okrywa tradycyjną szatą. Całość najczęściej w barwach czerni i zieleni z deseniami czerwieni i fioletu oraz kontrastującym eleganckim dodatkiem. Jej uroda idealnie współgra z melodyjnym głosem, bezbłędną dykcją oraz naturalną gracją ruchów. Niezależenie od miejsca i sytuacji sprawia wrażenie jakby zawsze była właściwą osobą we właściwym miejscu.

Ceolsige Burke
#4
11.09.2026, 13:47  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.09.2026, 13:55 przez Ceolsige Burke. Powód edycji: dopisuje efekty rzutu )  
Butelkowo zielony, lśniący materiał koszuli przebijał się spod rozpuszczonych blond włosów, które równymi pasmami opadały na ramiona i plecach ostatecznie kotłując się między oparciem fotela a talią kobiety. Ceolsige siedziała pochylona nad szkicami pojemnika i przeglądała naniesione poprawki po ostatnich próbach. Dowód anegdotyczny zdawał się sugerować, że bardziej personalne podejście może okazać się kluczowe. Westchnęła czując ponownie znużenie tym kwartałem. Smukłą dłonią sięgnęła po filiżankę. Powoli kierując ją do ust przyglądała się zarysom budynków widocznych przez uchylone okrągłe okno. Spopielone kikuty już zniknęły. Na ulicy nie został nawet ślad po sczerniałych sylwetkach przygniecionych żarzącymi się gruzami.
Pustka jaką doświadczyły jej usta przywołała ją z ponurych wspomnień wrześniowej nocy. Filiżanka była niepokrzepiająco pusta. Oglądając jej puste, zbrązowiałe niedawnym płynem wnętrze pozwoliła sobie na grymas dezaprobaty. Odstawiła ją na spodek i nie zastanawiając się nad tym dłużej zebrała notatki. Humor się jej wyraźniej poprawił jak tylko się obróciła. Między pilnikami nad warsztatowym stołem, niczym dzieło w galerii pięknie prezentował się ascetyczny obraz konia a obok niego liścik od Millie.
Szybkim ruchem różdżki wprawiła włosy w taniec układając je w schludny kucyk płynnie spływający pomiędzy łopatkami. Podwijając rękawy podeszła do stolika. Naprzeciw na dedykowanym miejscu poprzyczepiała zaktualizowane plany i szkice pojemnika. Ponownie cylindryczne rozwiązanie, zdecydowanie smuklejsze. Sam surowy cylinder, zgrubnie tylko przygotowany czekał już na płycie traserskiej. Nie zastanawiając się długo przystąpiła do kreślenie odpowiednich kształtów i planów pod otwory i niezbędne rowki, które miały pomieścić komponenty nagrzewające oraz elementy zamka i zębatek. Przypominając sobie o jednym szczególe w ostatniej przyniosła z biurka kartę przedstawiającą kobietę głaskająca lwa i doczepiła obok szkiców pojemnika. Kiwnęła głową z aprobatą głównie w celu przekonania samej siebie do słuszności tych niedorzecznych przygotowań.
Pojemnik trafił w uchwyt. Wirujące ostrze zetknęło się z gładką powierzchnią metalu.

Rzucam na WOŚ ◉◉◉◉○ w celu wyprodukowania pojemnika na popioły dla Millie Moody. Korzystam z przewagi Tworzenie mechanizmów II.

Rzut PO 1d100 - 20
Akcja nieudana


Wpierw poszły iskry potem dym i ogień. Buchnął płomień prosto z metalu i skoczył po ostrzu na zębatki urządzenia. Szybko chwyciła różdżkę i podmuchem próbowała magią opanować niedziałającą maszynerię oraz jej kapryśne zaklęcia. Chwile potem cylinder strzelił przez pomieszczenie lądując w kawałkach pod biurkiem. Szczęśliwie nic jej nie trafiło. Jedynie zygzakowate nadpalenie pozostało na uchwycie ostrza pozostawiając skomplikowany mechanizm bezpiecznym.
Chwile jeszcze opanowywała szkody. Ocierając pot z czoła zgrzytała zębami z irytacja na kapryśny los związany z nadchodzącymi uroczystościami. Niemal wściekła spojrzała na notatki. Wszystko ocalało…
Mina ściągnęła się nieprzyjemnie w nieodgadnionym wyrazie gniewu i frustracji. Na doczepionej w ostatniej chwili koło notatek karcie była wielka przepalona dziura. Zwęglone krawędzie jeszcze żarzyły się pomarańczowym blaskiem.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ceolsige Burke (1448)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 72, 23-30.10 | Burke's Crossroads] Eksperymentalne pojemniki na proch - przez Ceolsige Burke - 10.09.2026, 21:16
RE: [Jesień 72, 23-30.10 | Burke's Crossroads] Eksperymentalne pojemniki na proch - przez Ceolsige Burke - 10.09.2026, 21:30
RE: [Jesień 72, 23-30.10 | Burke's Crossroads] Eksperymentalne pojemniki na proch - przez Ceolsige Burke - 10.09.2026, 21:53
RE: [Jesień 72, 23-30.10 | Burke's Crossroads] Eksperymentalne pojemniki na proch - przez Ceolsige Burke - 11.09.2026, 13:47

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa