Wczoraj, 01:24 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 01:26 przez Tristan Ward.)
Odpowiedź na ten list sowa dostarczyła w południe. Poza tym listem, był także mały pakunek z rachunkiem do opłacenia.
Szanowna Pani Burke,
Londyn 26 października 1972r.
Szanowna Pani Burke,
Bardzo dziękuję za list i troskę o zdrowie, a także miłe słowa docenienia mojej pracy. W obliczu nadchodzącego wydarzenia sabatu Samhain, staram się nie przepracowywać, aby móc zadowolić swoich klientów, wyrobami stworzonymi przeze mnie. Niestety nie zawsze wszystko się udaje.
W Pani ręce oddaję opakowanie żelaznych gwoździ, o które Pani prosiła dla swojego znajomego, Lazarusa Lovegood.
Jeżeli produkt jest zadowalający, bardzo chętnie podjąłbym się dalszej współpracy.
Pozdrawiam,
Tristan Ward