Wczoraj, 01:33 ✶
Odpowiedź na ten list nadeszła rankiem. Jakimś cudem, sowa dała radę udźwignąć duży pakunek z rachunkiem do zapłaty.
Szanowna Pani Fawley„
Z kolei mogę z czystym sumieniem, podarować Pani wykonany dyniowy lampion.
Londyn 29 października 1972r.
Szanowna Pani Fawley„
Bardzo dziękuję za miłe słowa i złożenie zlecenia.
Niestety, nie udało mi się stworzyć żelaznych gwoździ, z przyczyny wadliwej materiału.Z kolei mogę z czystym sumieniem, podarować Pani wykonany dyniowy lampion.
Pozdrawiam,
Tristan Ward