— Dam radę się bronić. – odpowiedziała krótko i przyjrzała się uważnie okolicy. Było dziwnie pusto i cicho. Dom ewidentnie wyglądał na opuszczony od dłuższego czasu, ale nie mogła się pokusić na jakieś większe stwierdzenia, ponieważ nigdy tutaj nie była. Gdy Trevor zajął się sprawdzaniem domu, Avelina stwierdziła, że zapyta sąsiadów o Jacoba Scotta.
W takich miejscach sąsiedzi są skarbnicą wiedzy, ale nie była też pewna kim był ten mężczyzna i czy ludzie mieszkający w okolicy pokuszą się na informowanie jej o tym, co się z nim stało.
— Trevor, sprawdź wtedy dom twojego przyjaciela, a ja pójdę zapytać sąsiadów. Myślę, że to będzie najmniej niebezpieczne. Gdy upewnisz się, że dom jest bezpieczny poczekaj proszę na mnie i razem wejdziemy do środka, dobrze? – nie chciała się z nim rozdzielać na zbyt długo.
Miała zamiar też podejść do domu, z którego był najlepszy widok na dom Scotta, a tym samym być cały czas widoczna dla Yaxleya. Opatuliła się szczelniej kurtką, aby uchronić się przed nieprzyjemną pogodą. Nie mogła się doczekać przyjemnej wiosny, bo w taką pogodę można tylko robić jedno. Rozejrzała się dookoła próbując jeszcze dostrzec coś podejrzanego, jeśli nic nie dostrzegła przeszła na drugą stronę i zapukała w drzwi najbliższego domu sąsiadów.
Rzut na Percepcję, próba dostrzeżenia czegoś dziwnego, podejrzanego, czegoś na domach sąsiadów, co mogłoby zwrócić jej uwagę.
Akcja nieudana