• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
1 2 3 4 5 … 7 Dalej »
[26.10.1972] Gdy duchy straszą, idź dalej twą ścieżą

[26.10.1972] Gdy duchy straszą, idź dalej twą ścieżą
entropy
What if I fall into the abyss?
What if I swing only just to miss?
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Egzorcystka, medium, wróżbitka
Jest w niej pewna nerwowość, którą widać tak samo w gestach jak i odległym spojrzeniu zielonych oczu, pod którymi rozsiane zostały konstelacje piegów. Blond włosy ma zawsze ścięte przed ramiona. Jej drobną, niewielką (160cm) sylwetkę otacza zwykle ciężki zapach kadzideł, który wydaje się wżerać w każdy skrawek jej ciała i noszonych przez nią materiałów, ale kiedy komuś dane jest znaleźć się dostatecznie blisko, spod spodu przebija się pewna o wiele lżejsza nuta, przywodząca na myśl letnią noc, podczas której z łatwością można policzyć na niebie wszystkie gwiazdy.

Ambrosia McKinnon
#1
5 godzin(y) temu ✶  

Okres przed Samhain zawsze wydawał się dla niej szczególnie pracowity. Wszyscy jakby przypominali sobie, że ojeju, zaraz czas na dopędzanie duchów i jakoś tak wyszło, ze wujek Staszek, który straszy w piwnicy od paru miesięcy, okropnie zaczął przeszkadzać. Czy można coś z tym zrobić? Można, a jakże, ale tym razem pomocy nie potrzebował przypadkowy mieszkaniec angielskich włości, a Ministerstwo Magii.

McKinnon chyba odrobinę dziwiło to, jak dużo działo się w kwestii zagubionych dusz – na tyle, że tak potężny organ postanowił zaprząc do pracy również egzorcystów, którzy działali na własną rękę. Nie mogła jednak narzekać, bo zapłata była godziwa no i zmniejszało się też prawdopodobieństwo, że ktoś postanowi nie zapłacić. Takich przypadków było zaskakująco wręcz dużo, jakby ludzie zapominali jak kruche bywały szklane butelki. Wystarczyło taką ciepnąć o podłogę i ojej, duch był znowu na wolności, tym razem dodatkowo wzburzony faktem, że został uciemiężony. No kto by się spodziewał. Zwykle wołała sobie wtedy podwójną stawkę i niby cieszyła się, że dzięki temu zarobiła więcej, ale nigdy nie przepadała za dokładaniem sobie pracy albo wykonywaniem jej dwa razy.

Niesamowitym zbiegiem okoliczności, w udziale tego dnia przypadł jej Sebastian. Czasem zwyczajnie zapominała, że ten pracował w Ministerstwie – znaczy wiedziała to, ale informacja ta kryła się w cieniu kapłańskich szat i powinności. Służył kowenowi w pierwszej kolejności. Potem zajmował się duchami, ale również z ramienia Macmillanów. Dopiero potem przychodził 'aha' moment, że nie tylko czynił to w ramach kapłańskiej posługi, ale także molocha zwanym Ministerstwem. Nie potępiała go za te decyzje życiowe, w żadnym wypadku, ale gdzieś głęboko w niej tkwiła wciąż młodzieńcza uraza, bo po ukończeniu Hogwartu próbowała podjąć pracę w jednym z departamentów i to bezskutecznie. Najwyraźniej nie doceniali jej talentów.

— W sumie… nie śledziłam przesadnie tego, co się na Polanie i wokół niej odstawiało. Czy bardzo dużo lata tutaj zbłąkanych dusz? Dużo ich pozbierałeś do tej pory? — zapytała, przypatrując się linii drzew. Nie interesowała się, ale słyszała. W sumie kto by nie słyszał, tego wielkiego obwieszczenia, że Knieja została zamknięta i proszę się do niej nie zbliżać? I mimowolnie czuła jakiś dreszcz, który pełzał jej po plecach i nakazywał uważać, jakby zaraz miało okazać się, że Widma wcale nie siedzą tylko w oddalonej gęstwinie, a mogły znaleźć się na wyciagnięcie ręki.



she was a gentle
sort of horror
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambrosia McKinnon (374)




Wiadomości w tym wątku
[26.10.1972] Gdy duchy straszą, idź dalej twą ścieżą - przez Ambrosia McKinnon - 5 godzin(y) temu

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa