15.09.2026, 01:53 ✶
Czy jemu się zdawało, czy nagle ta cała rozmowa zaczęła wymykać się spod kontroli jeszcze bardziej niż wcześniej? I co on miał odpowiedzieć Thomasowi, kiedy sam nie do końca wiedział w jakim stanie była jego tęsknota za dotykaniem ich dwójki? Zwłaszcza, że jeśli by się nad tym zaczął zastanawiać, to zacząłby też myśleć nad tym co się dzisiaj wydarzyło, a na to chyba było jeszcze za wcześnie. Dlatego też niewiele myśląc zerwał zdźbło trawy i rzucił je w kierunku Figga, jakby to miało w czymkolwiek pomóc. Zdźbło zamiast tego wylądowało we włosach Millie.
– Chyba każdy w życiu zaliczył kiedyś jakąś burzę – powiedział marszcząc brwi. – Co masz na myśli mówiąc, że Peregrinus to przewidział, Miles?
To była hm… Dość ciekawa informacja, zwłaszcza że przecież nie tak dawno temu rozmawiał z Trelawneyem o swoich preferencjach. Czyżby po tym wszystkim czarodziej rozmawiał z Millie i zobaczył, że coś pomiędzy ich trójką będzie na rzeczy? Na Matkę, miał tylko szczerą nadzieję, że jego wizja nie obejmowała tego, co miało miejsce w pokoju. To by było jednak… Zbyt krępujące, nawet jeśli wiedział, że jasnowidze potrafili zobaczyć bardzo dziwne rzeczy.
— Wiecie ja… Mogłem mieć z nim rozmowę na te tematy, ale hm… Nie wiedziałem, że najwyraźniej nie byłem jedyny z naszej trójki.
Jeśli jednak było coś czego Basilius był dzisiaj pewny, to tego że ani nie chciał włamywać się na mugolskie baseny (brzmiało to szalenie męcząco), ani nie był też gotowy na kąpiel we trójkę nie ważne jak wielka nie byłaby to balia.
– Może jednak na razie skupmy się na pokerze? – powiedział w końcu z wielką ciekawością przypatrując się chmurą. – Zwłaszcza, że muszę się jakoś odegrać. Ah, a jeśli chodzi o przegrywanie… Millie, nie chcesz się może pochwalić Thomasowi jaki dzisiaj zakład przegrałaś?
– Chyba każdy w życiu zaliczył kiedyś jakąś burzę – powiedział marszcząc brwi. – Co masz na myśli mówiąc, że Peregrinus to przewidział, Miles?
To była hm… Dość ciekawa informacja, zwłaszcza że przecież nie tak dawno temu rozmawiał z Trelawneyem o swoich preferencjach. Czyżby po tym wszystkim czarodziej rozmawiał z Millie i zobaczył, że coś pomiędzy ich trójką będzie na rzeczy? Na Matkę, miał tylko szczerą nadzieję, że jego wizja nie obejmowała tego, co miało miejsce w pokoju. To by było jednak… Zbyt krępujące, nawet jeśli wiedział, że jasnowidze potrafili zobaczyć bardzo dziwne rzeczy.
— Wiecie ja… Mogłem mieć z nim rozmowę na te tematy, ale hm… Nie wiedziałem, że najwyraźniej nie byłem jedyny z naszej trójki.
Jeśli jednak było coś czego Basilius był dzisiaj pewny, to tego że ani nie chciał włamywać się na mugolskie baseny (brzmiało to szalenie męcząco), ani nie był też gotowy na kąpiel we trójkę nie ważne jak wielka nie byłaby to balia.
– Może jednak na razie skupmy się na pokerze? – powiedział w końcu z wielką ciekawością przypatrując się chmurą. – Zwłaszcza, że muszę się jakoś odegrać. Ah, a jeśli chodzi o przegrywanie… Millie, nie chcesz się może pochwalić Thomasowi jaki dzisiaj zakład przegrałaś?