• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
1 2 Dalej »
[08-09.09] Złamany nos i inne problemy | Sabrina & Atreus | Spalona Noc

[08-09.09] Złamany nos i inne problemy | Sabrina & Atreus | Spalona Noc
wyjec tęczowy
„Wilkołak nie bronił się. Zagnany do jaskini, z której nie było wyjścia, uklęknął i czekał na cios miecza. Wiedźminowi było go żal."
wiek
27
sława
III
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
alchemiczka w szpitalu św. Munga
Na pierwszy rzut oka wygląda na kogoś, kto wychowywał się w rodzinie z wyższych sfer. Szczupła, wysoka (175 centymetrów wzrostu) i nosząca się z ekstrawagancją, wyuczoną sztywnością i elegancją blondynka o szarozielonych oczach. To jednak wszystko pozory, ponieważ wystarczy, że zrzuci maskę w doborowym towarzystwie lub w domu i widać wtedy tylko dziewczynę, której większość zachowań to odpowiedź na wymagania otoczenia (choć to w gruncie rzeczy wcale sztywności i elegancji już od niej nie wymaga). Czasem jednak, gdy przyjrzysz sie jej bliżej, jesteś w stanie zauważyć kurze łapki i zmarszki, które zaczynają się jej robić od śmiechu, na jej rękach widać tajemnicze blizny, czy też możesz dostrzec to, że gdy jest zmęczona, zaczyna się garbić i maleć w oczach, a niekiedy na jej ubraniach widać ślady po warzeniu eliksirów lub opiece nad roślinami.

Sabrina Morgan
#3
16.09.2026, 21:30  ✶  
Gdyby dała sobie rękę uciąć, że jej się tylko wydawało, że słyszy swoje imię, byłaby bez ręki. Co wiele mówi o jej intuicji i świadomości otoczenia. Słyszała swoje imię kilka razy, wypowiedziane w różny sposób, ale z jakiegoś powodu znajomy. Dopiero gdy poczuła, że ktoś dotyka jej ramion, udało jej się wyjść ze świata wewnętrznych lęków i męczących ją myśli. A po dostaniu w nos myślała szczególnie o tym, że zrobiła coś złego przychodząc na świat, bo może faktycznie swoim istnieniem robiła coś złego czarodziejom mugolskiej krwi.

Otworzyła oczy i choć bolało jak diabli, a jej własne płuca wydawały się odmawiać jej posłuszeństwa, spróbowała wziąć głęboki oddech przez usta. Z nosa wciąż ciekła jej krew, choć miała wrażenie, jakby mniej. Sytuacja się stabilizowała, ale Sabrina nie miała pojęcia ile czasu minęło i ile czasu tak stała przed Atreusem, który chciał jej pomóc.

Bo, naturalnie, poznała Atreusa. W normalnej sytuacji na jego widok by się nawet uśmiechnęła i może spróbowała rzucić żartem, że raz kapitan zawsze pozostanie kapitanem, ale nie czuła się na siłach, aby żartować. To nie był ani czas, ani miejsce. W pewnym momencie została usadzona na jednym z krzeseł, które ustąpił jej nieznajomy czarodziej. Było jej strasznie wstyd, bo to ona powinna pomagać potrzebującym, to ona powinna teraz być zaangażowana w ratowanie żyć ludzkich, a nie siedzieć na krześle i krwawić z nosa. Całe szczęście, że chociaż nie było jej już tak słabo, udało jej się w miarę możliwości wyciszyć negatywne myśli i opanować bicie serca. Ciężko jej się oddychało, jednak gdy zdołała wyjąć z kieszeni fartucha swoją chusteczkę do nosa z inicjałami (jeszcze starymi, zanim wyszła za swojego magicznego kowboja z Oregonu), przytknęła ją do nosa i ustawiła głowę w taki sposób, aby szybciej zatamować krwotok.

Po chwili wciąż bolało jak cholera, a jej twarz wydawała się puchnąć i sinieć w oczach, ale była spokojniejsza. Może nie najspokojniejsza, ale oddychając przez usta, wolno i w miarę możliwości głęboko, opanowała się na tyle, że mogła nazwać się na nowo świadomą otoczenia osobą.

– Hej, kapitanie – powiedziała, ale się nie uśmiechnęła. Wiedziała z czym to się je, a wolała uniknąć bólu związanego z wszelkimi ruchami mięśni mimicznych, a co za tym idzie – czoła, ust, nosa i okolic oczodołów. – Dziękuję. Nie wiem czy dałabym sobie radę bez twojej pomocy – dodała jeszcze, wolno i cicho, nie chcąc się nadwyrężać. Gdzieś w oddali korytarza usłyszała kaszel i już miała ochotę się zerwać i biec na pomoc z którymś z eliksirów, ale chyba potrzebowała jeszcze chwili. I możliwie szybko magicznego wywaru, który pomoże załagodzić ból twarzy.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (758), Sabrina Morgan (1581)




Wiadomości w tym wątku
[08-09.09] Złamany nos i inne problemy | Sabrina & Atreus | Spalona Noc - przez Sabrina Morgan - 04.09.2026, 19:14
RE: [08-09.09] Złamany nos i inne problemy | Sabrina & Atreus | Spalona Noc - przez Atreus Bulstrode - 08.09.2026, 02:44
RE: [08-09.09] Złamany nos i inne problemy | Sabrina & Atreus | Spalona Noc - przez Sabrina Morgan - 16.09.2026, 21:30
RE: [08-09.09] Złamany nos i inne problemy | Sabrina & Atreus | Spalona Noc - przez Atreus Bulstrode - 27.09.2026, 05:23
RE: [08-09.09] Złamany nos i inne problemy | Sabrina & Atreus | Spalona Noc - przez Sabrina Morgan - 07.10.2026, 11:47

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa