• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
« Wstecz 1 2
[wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron

[wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron
Nieoceniony Stażysta
god gives his silliest battles to his most tragic of clowns
wiek
20
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
stażysta, szpital św. munga
zdezorientowane spojrzenie; ciemnobrązowe oczy; ciemnobrązowe włosy w wiecznym nieładzie; cienkie usta; przeciętny wzrost 174 cm; dobrze zbudowany, jednak wynika to raczej z diety i ciągłego latania z jednego zakątka szpitala św. Munga w drugi niźli intensywnym ćwiczeniom fizycznym; wada wymowy (jąkanie się) objawiające się w sytuacjach stresowych

Cameron Lupin
#3
20.03.2023, 01:02  ✶  

Camerona spotkało podczas tegorocznego Beltane wiele niespodzianek. Nie spodziewał się, że przy jednym ze straganów spotka nowego przyjaciela Charlesa z rodu Lovegoodów. Nie sądził, że ze swoim lękiem wysokości podejmie aż trzy próby wdrapania się na majowy pal. A przede wszystkim, w najśmielszych snach, nie pomyślałby o tym, że wiatr, który zerwał się podczas nocnej części sabatu oderwie go o podłoża i pośle... No właśnie, gdzie, do diabła? Nie miał pojęcia, a w trakcie, gdy leżał nieprzytomny na mchu, jego świadomość próbowała poskładać wydarzenia ostatnich godzin do kupy.

Nie było to jednak łatwe zadanie, gdyż ten wieczór zlał się w jedno, a poszczególne części przyjęcia zdawały się pomieszane. Nic nie było pewne, a Lupin odnosił wrażenie, że został uwięziony w jakimś przedziwnym śnie. Ledwie orientował się, co robił tego dnia. Nie, żeby na co dzień jego ogarnięcie było o wiele lepsze. Tym razem jego umysł zdawał się spowity mgłą, jakby ktoś odebrał mu kluczowe części jego wspomnień, pozostawiając tylko rozbitą, niemożliwą do rozwiązania układankę. A on nawet nie wiedział, w które miejsce wsunąć pierwszy fragment puzzli. Nie była to kompletna utrata pamięci, gdyż pamiętał pewne rzeczy. Szczegóły.

Bicie własnego serca i uśmiech wdzierający się siłą na jego własną twarz, gdy zobaczył pewnego chłopaka... Och, ta twarz niczym ze starożytnego posągu, te perfekcyjne rysy! A potem, elektryzujący smak jakiegoś płynu. Herbaty? Możliwe. I ból. Potworny ból i uczucie wzbierającej w całym ciele paniki, jakby krew zaczynała mu się gotować, a serce pragnęło wyrwać się z piersi. Jak na tych zajęciach z latania na moim pierwszym roku w Hogwarcie, pomyślał.
[a]Ta jedna, przypadkowa z pozoru refleksja sprawiła, że chłopak zorientował się, że coś jest nie tak, przez co zaczął odzyskiwać przytomność. Poderwał nagle głowę do góry, niemalże uderzając o czoło Nory, która akurat się nad nim nachylała. Widząc nad sobą jej sylwetkę, gwałtownie odskoczył lub raczej poturlał się w bok, nie wiedząc, co myśleć. Omiótł wzrokiem najbliższe otoczenie, dysząc ciężko. Wbił wzrok w blondynkę. Ta twarz zdawała mu się dziwnie znajoma i...

— T-t-tak. W-w-w-wszystko g-g-gra — potwierdził niemrawo, opierając dłonie o podłoże, aby podnieść się z ziemi. Syknął, gdy trawa podrażniła jego niezagojone rany. — Czy my się znamy? Gdzie jesteśmy? Co się stało? — Rozejrzał się po lesie, a przez panującą dookoła ciszę zaczęło mu piszczeć w uszach. — G-g-gdzie Heather?

I gdzie jest Charlie?, dorzucił w myślach, czując, że zaczyna coraz bardziej panikować. Nie znosił takich sytuacji! Co tu się do cholery wyrabiało?! Przecież to było Beltane, wszystko było raczej w porządku, ale potem... Potem...

— Kurwa.... Kurwa... Co tam się stało? — Zaczął chodzić w tę i we wtę, ignorując pierwsze pytanie Figg, nie zwracając uwagi na ducha. — Czy my dalej jesteśmy w Dolinie? M-muszę znaleźć przyjaciół. G-g-dzie my jesteśmy?

Nie znał się na geografii tych terenów. Równie dobrze jakaś magia mogła ich przenieść kilka kilometrów od głównych terenów festynu, ale równie dobrze mogło ich wypierdolić z siłą świstoklika międzykontynentalnego aż do Ameryki. Przynajmniej to żadna egzotyka. Chyba, pomyślał, przyglądając się pobliskim drzewom.

— C-co? — Zmarszczył brwi, podchodząc do Figg. Dopiero wtedy zauważył między gałęziami młodszych drzew półprzezroczystą sylwetkę kobiety. Zjawa? Tutaj? — P-prowadź, m-może -p-p-powie n-nam c-co t-t-to za m-miejsce.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cameron Lupin (2938), Nora Figg (3133), Norvel Twonk (1843)




Wiadomości w tym wątku
[wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Norvel Twonk - 18.03.2023, 03:47
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Nora Figg - 18.03.2023, 08:48
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Cameron Lupin - 20.03.2023, 01:02
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Nora Figg - 21.03.2023, 00:23
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Cameron Lupin - 21.03.2023, 01:35
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Norvel Twonk - 23.03.2023, 01:20
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Nora Figg - 23.03.2023, 09:21
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Cameron Lupin - 24.03.2023, 19:39
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Norvel Twonk - 28.03.2023, 01:51
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Nora Figg - 28.03.2023, 11:19
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Cameron Lupin - 29.03.2023, 19:54
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Norvel Twonk - 03.04.2023, 01:01
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Nora Figg - 03.04.2023, 11:06
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Cameron Lupin - 03.04.2023, 22:22
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Norvel Twonk - 04.04.2023, 00:38
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Nora Figg - 04.04.2023, 07:50
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Cameron Lupin - 04.04.2023, 22:48
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Frezje – Nora & Cameron - przez Norvel Twonk - 07.04.2023, 23:59

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa