6 godzin(y) temu ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 6 godzin(y) temu przez Samuel McGonagall.)
28.10
Listy adresowane do niego były jak zawsze.. zaskakujące. Przywykł, że jako uczeń pana Ollivandera stanowił przede wszystkim pomoc i wsparcie dla różdżkarza i jego córki. Z przykrością odkrył, że tym razem czarodziej pragnący uszczknąć odrobinę mocy prochów dla siebie, nie miał imienia, któremu patronowała Matka. Cóż, nie czyniło go to mniej godnym, ale Samuel miał problem z wyborem motywu, który mógłby zdobić takie pudełka. Zależało mu, żeby nie tylko funkcja, ale i estetyka przedmiotu była natchnieniem, była łącznikiem między mocą ofiarowaną, a mocą uzewnętrznioną.
Po krótkim zastanowieniu, postanowił udekorować skrzyneczkę oczami. W końcu z prochów korzystali Ci, którzy chcieli widzieć więcej.
Rzemiosło ◉◉◉○○+Tworzenie przedmiotów drewnianych II, skrzynka dla Jonathana
Rzut Z 1d100 - 69
Sukces!
Sukces!
Finalnie w toku powstępowania projektu wiele oczu skupiło się na jednym oku, otoczonym falami. Faktura drewna była ciężka, ale Samuel wyobrażał sobie dym, albo mgłę, która rozsuwa się, by oko mogło dostrzec... to co chciało. Wzór był nieregularny, ale przyjemnie satysfakcjonujący. Zadowolony z siebie, gdy skończył pokazał jeszcze skrzynkę mistrzowi i Septimie.