• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Docklands [26.10.72] Animal Instinct | Dægberht, Septima

[26.10.72] Animal Instinct | Dægberht, Septima
oceanic feeling
I have always loved foolishly --
like oceans love the moon:
with a pull too strong to soothe,
with tides that bruise.
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
bezpieśny
zawód
wagabunda
Niesamowicie piękny człowiek. 179 centymetrów wzrostu; długie, lekko falujące się, brązowe włosy. Srebrzyca. Czasami jego oczy w świetle mogą wydawać się złote. Sporadycznie kilkudniowy zarost. Kilka blizn, które zdobył na morzu, większość zakryta runicznymi tatuażami zamkniętymi w kołach. Nie używa żadnych perfum – czuć od niego pot, morze, alkohol i las.

Dægberht Flint
#8
19.09.2026, 10:14  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.09.2026, 10:46 przez Dægberht Flint.)  
Bardzo chciał w to wierzyć. Wierzył w tak wiele rzeczy, w które nie wierzył nikt inny, nawet za cenę bycia wyśmianym i wiedzenie żywota popychadła. Oddałby za swą wiarę tak wiele, dałby sobie serce wyrwać, niech mu zgolą włosy, niech cierpi, ale nigdy jej nie straci – Pani Księżyca spoglądająca na niego z góry każdej nocy znaczyła dla niego więcej niż jego własny żywot – nigdy by jej nie porzucił i nie był w stanie bez niej istnieć. A teraz tak bardzo chciał wierzyć. W Victorię. Pytała się go zawsze, czy wszystko u niego w porządku. Pisała mu o rzeczach. Teraz na każde westchnienie odpowiadała mu cisza i nie mógł przestać zastanawiać się, kto wokół niego był częścią jakiejś paskudnej zmowy, a kto pozostawał po jego stronie.

Czuł się jak hipokryta, bo czemu niby oczekiwał od niej słowa, jeśli sam nie napisał do niej nic? Ale jednocześnie oferował sobie dwie łyżki zrozumienia. Może i go nie przerażało bycie obdartym ze skóry, ale te groźby do niego trafiały, bo się przecież mogły rozlać na ludzi wokół niego. Vivianne może i potrafiła się obronić, ale Abigail… aż mu serce stanęło. Abigail tracąca choćby palca za coś, co było tylko i wyłącznie jego winą… Ta wizja przyprawiała go o mdłości. Panikarzem ani histerykiem to on nie był, ale mało go wojna w Anglii jeszcze przetrzepała. Najgorsze co się wydarzyło, to jest ósmy września, był w rzeczywistości pierwszym zdarzeniem, w którym mógł poczuć się ofiarą. Nie to, żeby wcześniej istnienie Śmierciożerców napełniało go jakimś spokojem czy optymizmem, ale sami wiecie – jak już poczujesz coś na własnej skórze i skosztujesz owoców wcześniejszej obojętności, to każda kolejna groźba odbija na tobie coraz większe piętno.

Z całą miłością do niej, szokowało go nieco, że to akurat Septima pomogła mu w tym momencie nie stracić wigoru ani siły ducha. Bardziej po niej niż po sobie spodziewał się przesuwania po blacie zwiniętej karteczki drżącą ręką.

– Mam. – Miał karteczkę, którą jej podał i miał też wrażenie, że będzie ją przy sobie nosił jeszcze długo, nawet jeśli jest to idiotyczne. Nauczył się jej na pamięć, nic szczególnego z niej nie wyniesie, więc po co ją nosił? Planował zagadać losowego widmowidza, czy zobaczy tam coś więcej niż obraz jego użalającego się nad sobą? Jeśli jakaś emocja się w tym skrawku zapisała, to ją zapewne wyparł własną. – I nie mam. Prawdę mówiąc, to sam znam co najwyżej jedną osobę, która mogłaby chcieć się tam pchać, a nie jestem nawet pewien tego, czy ostatecznie to zrobi. – Odwrócił na moment twarz w bok. – Ministerstwo ogłosiło, że szukają egzorcystów do współpracy w łapaniu duchów z obrzeża lasu. Tak się zafiksowałem na tym wszystkim, że się chciałem zgłosić jako chętny głównie – ale nie tylko, rzecz jasna – po to, żeby zobaczyć, kto jeszcze będzie się tam kręcił. Tylko co mi po tym, że będzie wiedział? Spróbuję te osoby przekonać do tego, że to beznadziejny pomysł? Obawiam się, że to głupia ludzka ciekawość w chwili kiedy dzieje się coś, czemu nie umiem zapobiec. Jak o tym wszystkim myślę, to moją wyobraźnię spowija bezkresna czerń.

Mówił cicho, z wyuczoną manierą. Nie zważał też za bardzo na oczy gapiów, bo przywykł do tego, że zawsze (a więc i teraz) kilka natrętnych par oczu zerkało w jego kierunku. Do niektórych rzeczy musiał w życiu przywyknąć.

@Septima Ollivander


Matka nadała mi takie imię,
żeby poprawnie wymawiały je tylko drzewa i wiatr
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Dægberht Flint (1919), Septima Ollivander (2556)




Wiadomości w tym wątku
[26.10.72] Animal Instinct | Dægberht, Septima - przez Septima Ollivander - 11.06.2026, 17:30
RE: [26.10.72] Animal Instinct | Dægberht, Septima - przez Dægberht Flint - 25.06.2026, 20:29
RE: [26.10.72] Animal Instinct | Dægberht, Septima - przez Septima Ollivander - 06.07.2026, 02:50
RE: [26.10.72] Animal Instinct | Dægberht, Septima - przez Dægberht Flint - 11.07.2026, 10:17
RE: [26.10.72] Animal Instinct | Dægberht, Septima - przez Septima Ollivander - 13.07.2026, 23:46
RE: [26.10.72] Animal Instinct | Dægberht, Septima - przez Dægberht Flint - 24.08.2026, 08:05
RE: [26.10.72] Animal Instinct | Dægberht, Septima - przez Septima Ollivander - 05.09.2026, 22:28
RE: [26.10.72] Animal Instinct | Dægberht, Septima - przez Dægberht Flint - 19.09.2026, 10:14
RE: [26.10.72] Animal Instinct | Dægberht, Septima - przez Septima Ollivander - 08.10.2026, 15:30

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa