20.03.2023, 01:24 ✶
Było mu smutno, że Cameron i Julien się zgubili. W grupie zawsze było jakoś raźniej, ciekawiej i weselej. Nie załamywał się jednak, gdyż święto nadal trwało i był przekonany, że jeśli nie ich, to innych wystrzałowych ludzi napotka po drodze. Uśmiechnął się głupkowato sam do siebie.
Zerknął w stronę pali. Według Theodore była to jedna z ciekawszych części święta. Chciał się powspinać, rywalizować, jeśli nie dla miłości, to chociaż dla sportu. Walka o bycie najszybszym w trakcie wspinaczki przypominała mu o czasach, gdy w barwach puchonów konkurował z rywalami na miotle. Choć minęło od tego czasu kilka lat, to nie łatwo było zapomnieć uczucia adrenaliny uderzającej do głowy. Już zacierałby ręce, szykując się na rywalizację, gdyby nie to, że każdy wspinacz potrzebował najpierw ofiary damy, która da mu wianek.
Rozejrzał się, po czym niby to zamyślony ruszył przed siebie, by się porozglądać, podpatrzeć i posłuchać. Może ktoś interesujący trafi się po drodze?
Zerknął w stronę pali. Według Theodore była to jedna z ciekawszych części święta. Chciał się powspinać, rywalizować, jeśli nie dla miłości, to chociaż dla sportu. Walka o bycie najszybszym w trakcie wspinaczki przypominała mu o czasach, gdy w barwach puchonów konkurował z rywalami na miotle. Choć minęło od tego czasu kilka lat, to nie łatwo było zapomnieć uczucia adrenaliny uderzającej do głowy. Już zacierałby ręce, szykując się na rywalizację, gdyby nie to, że każdy wspinacz potrzebował najpierw ofiary damy, która da mu wianek.
Rozejrzał się, po czym niby to zamyślony ruszył przed siebie, by się porozglądać, podpatrzeć i posłuchać. Może ktoś interesujący trafi się po drodze?