22.09.2026, 23:31 ✶
Nigdy nie zapomniałam
i chyba nigdy nie zapomnę?
co mi kiedyś oznajmiłeś o oddaniu watasze. Nigdy wcześniej ani później nie widziałam takiej lojalności. Pokazałeś mi wtedy coś ważnego. Gdybym miała cię o coś prosić, to żebyś po tylu latach nie oświadczył mi, że to wszystko wtedy było kłamstwo.
Bo ja nie jestem watahą, żebyś się za mną poświęcał. Pomyśl o swoich. Myśl, co stracą, jeśli by się miało coś tobie zdarzyć. Są dobra większe niż człowiek.
Zwykle słucham swojego serca, lecz nie gdy mowa o rzeczach wyższych. Gdybym kierowała się wyłącznie własną beztroską, to bym nigdy się na wejście do Kniei nie zdecydowała. Nie chciałabym martwić tych, którym zależy na mnie, a mnie na nich. Tobie bym oszczędziła gonienia mnie przez siedlisko widm i siepaczy Ministerstwa.
Lecz ten las jest większy niż ja.
Wataha jest większa niż ty.
Pamiętaj o tym, gdzie leży twoje dziedzictwo i twoja sprawa, jeśli ci w lesie przyjdzie do głowy jakieś głupstwo.
Cieszę się, że cię tam zobaczę, mimo że tym razem nie wyjdziemy na spokojny spacer.
Ze mną wybiera się również ktoś mi bliski. Chciałabym o nas wszystkich zadbać. Nie mogę znieść myśli, że kogoś ministerstwo zabierze. Mam eliksir wielosokowy, żeby nikogo z nas po wszystkim nie oskarżyli. Dla ciebie również.
Nie zdecydowaliśmy jeszcze, skąd wziąć twarze. Być może masz wśród wrogów kogoś, kogo chciałbyś wystawić. Wystarczy coś drobnego z człowieka. Włos jest najprostszy. Byleby to nie były wielkie sławy nokturnu, bo ściągną na nas natychmiast uwagę wszystkich ministerialnych.
Przyjdź do mnie przed zmrokiem w Samhain.
i chyba nigdy nie zapomnę?
co mi kiedyś oznajmiłeś o oddaniu watasze. Nigdy wcześniej ani później nie widziałam takiej lojalności. Pokazałeś mi wtedy coś ważnego. Gdybym miała cię o coś prosić, to żebyś po tylu latach nie oświadczył mi, że to wszystko wtedy było kłamstwo.
Bo ja nie jestem watahą, żebyś się za mną poświęcał. Pomyśl o swoich. Myśl, co stracą, jeśli by się miało coś tobie zdarzyć. Są dobra większe niż człowiek.
Zwykle słucham swojego serca, lecz nie gdy mowa o rzeczach wyższych. Gdybym kierowała się wyłącznie własną beztroską, to bym nigdy się na wejście do Kniei nie zdecydowała. Nie chciałabym martwić tych, którym zależy na mnie, a mnie na nich. Tobie bym oszczędziła gonienia mnie przez siedlisko widm i siepaczy Ministerstwa.
Lecz ten las jest większy niż ja.
Wataha jest większa niż ty.
Pamiętaj o tym, gdzie leży twoje dziedzictwo i twoja sprawa, jeśli ci w lesie przyjdzie do głowy jakieś głupstwo.
Cieszę się, że cię tam zobaczę, mimo że tym razem nie wyjdziemy na spokojny spacer.
Ze mną wybiera się również ktoś mi bliski. Chciałabym o nas wszystkich zadbać. Nie mogę znieść myśli, że kogoś ministerstwo zabierze. Mam eliksir wielosokowy, żeby nikogo z nas po wszystkim nie oskarżyli. Dla ciebie również.
Nie zdecydowaliśmy jeszcze, skąd wziąć twarze. Być może masz wśród wrogów kogoś, kogo chciałbyś wystawić. Wystarczy coś drobnego z człowieka. Włos jest najprostszy. Byleby to nie były wielkie sławy nokturnu, bo ściągną na nas natychmiast uwagę wszystkich ministerialnych.
Przyjdź do mnie przed zmrokiem w Samhain.
H.
dotknij trawy