23.09.2026, 14:07 ✶
Pytanie zaskoczyło ją o tyle o ile, że była głodna i jadła, ale teraz była już trochę mniej głodna i mogła dalej kontynuować swoją świętą misję obdarzania świata blaskiem swojego wewnętrznego świata, w którym kulki myśli zderzały się z tak zawrotną prędkością, że nie zawsze sama zainteresowana za nimi nadążała.
Otarła sobie z twarzy sos i tłuszcz, przygryzając wargę w zamyśleniu, chciała bowiem całkiem szczerze na to pytanie odpowiedzieć. Było to zaiste jak pytanie nauczycielki o to, którego ucznia lubi najbardziej. Nie który jest najzdolniejszy. Nie najpiękniejszy. Nie najcwańszy. Podobanie było trudne, miało w sobie wiele znaczeń a jednocześnie czuła ciężar oczekiwania na jej odpowiedź i w tym oczekiwaniu był ten oczywisty wymóg, że potrzeba było powiedzieć tylko jedną osobę. Najbardziej zobowiązywało.
Nagle jej oblicze pokraśniało, a ona zachwycona tym, że z magicznego kotła wypadła w końcu odpowiedź, zamiast mówić sięgnęła po swoją magię. Po co mówić skoro można pokazać?
Transmutacja ◉◉◉○○ + metamorfomagia w tego co się najbardziej podoba, bo długo coś już Keyleth w nikogo się nie zamieniała
Otarła sobie z twarzy sos i tłuszcz, przygryzając wargę w zamyśleniu, chciała bowiem całkiem szczerze na to pytanie odpowiedzieć. Było to zaiste jak pytanie nauczycielki o to, którego ucznia lubi najbardziej. Nie który jest najzdolniejszy. Nie najpiękniejszy. Nie najcwańszy. Podobanie było trudne, miało w sobie wiele znaczeń a jednocześnie czuła ciężar oczekiwania na jej odpowiedź i w tym oczekiwaniu był ten oczywisty wymóg, że potrzeba było powiedzieć tylko jedną osobę. Najbardziej zobowiązywało.
Nagle jej oblicze pokraśniało, a ona zachwycona tym, że z magicznego kotła wypadła w końcu odpowiedź, zamiast mówić sięgnęła po swoją magię. Po co mówić skoro można pokazać?
Transmutacja ◉◉◉○○ + metamorfomagia w tego co się najbardziej podoba, bo długo coś już Keyleth w nikogo się nie zamieniała
Rzut Z 1d100 - 4
Akcja nieudana
Akcja nieudana