• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
1 2 3 4 Dalej »
[25/10/1972] Męczymy się z gwoździami i lampionem (chyba)

[25/10/1972] Męczymy się z gwoździami i lampionem (chyba)
kasjusz burek
he is – an a b y s s

wiek
27
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
złotnik/syn swego ojca
Zielono-niebieskie bystre tęczówki spoglądają na otaczający go świat z rezerwą, chociaż gdzieś głęboko można dostrzec błysk, który towarzyszył im nieustannie jeszcze kilka lat temu. Przeważnie porusza się o lasce – bez niej kuleje – ciągnie protezę za sobą, bo ta na zawsze pozostanie obca. Jest wysoki (191 centymetrów wzrostu) oraz postawny, a szerokie barki dalej przypominają te należące do doświadczonego w boju pałkarza. Mówi spokojnie; nigdy nie podniesie na swego rozmówce głosu. Jego ubiór jest do bólu praktyczny i zwyczajny, a palce, oprócz sygnetu rodowego nie przyozdabia biżuteria. Pachnie pergaminem, dymem żarzącego się w pracowni ognia i miętą.

Caius Burke
#4
23.09.2026, 20:26  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.09.2026, 20:34 przez Caius Burke.)  
25/10/1972

Wkurwiał go ten gówniarz. Odzywał się, jak zawsze, czyli wtedy, gdy czegoś potrzebował. Tyle dobrze, że tym razem myślał o rodzicach, więc potrafił mu wybaczyć. Wybrał te same metale, stapiając je razem i zrobił to samo, co chwilę temu, czyli postarał się naprawdę, bo swych rodziców to on wyjątkowo szanował i zależało mu na tym żeby ich domostwo było bezpieczne. No i mu wyszło, bo gwoździe były cud, miód i orzeszki.
Rzut PO 1d100 - 91
Sukces!

Potem nadszedł czas na ten lampion i Caius prawie się za głowę złapał, ten gówniarz już całkiem postradał zmysły, jeśli mu się wydawało, że jemu będzie się chciało grzebać w warzywie. Miąższ ze środka wydrążył za niego skrzat, on zajął się ozdabianiem i wykrawaniem całości. Nie szło mu za cholerę, bo on to się kamieniami i metalami szlachetnymi zajmował, a nie tego typu sztuką, ale to nic. Coś tam wykroił, coś tam porobił i chociaż, nie wyszło tak, jak by może wyszło, gdyby ten lampion wykonywał dla kogoś obcego, to i tak było całkiem nieźle. Chociaż zdecydowanie, nie tak dobrze, jak by mógł to zrobić.
Na złość bratu, gdzieś pomiędzy ozdobnikami ukrył coś, co łudząco przypominało penis.
Jego dziecko, i tak było za małe by zrozumieć co i jak i istniała bardzo mała szansa, że i Młody się połapie.
Rzut PO 1d100 - 36
Słaby sukces...


Ah, there he is.
That motherfucker.
What a tool.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Caius Burke (555)




Wiadomości w tym wątku
[25/10/1972] Męczymy się z gwoździami i lampionem (chyba) - przez Caius Burke - 12.09.2026, 21:49
RE: [25/10/1972] Męczymy się z gwoździami (chyba) - przez Caius Burke - 13.09.2026, 18:27
RE: [25/10/1972] Męczymy się z gwoździami (chyba) - przez Caius Burke - 23.09.2026, 19:53
RE: [25/10/1972] Męczymy się z gwoździami (chyba) - przez Caius Burke - 23.09.2026, 20:26

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa