– Nawet nie chcę sobie w takim razie wyobrażać, co podają wam w tym Ministerstwie – odpowiedziała jej, powstrzymując się od wykładu na temat kawy i tego, w jaki sposób należy ją parzyć. I z jakich ziaren… Wiedziała, że gdy jej się pozwoli i akurat jest temat, to gada aż za dużo i chociaż odmawiała przejmowania się tym faktem, to były momenty, kiedy nawet ona zamykała dziób.
– Dużo zjawisk dla nas niezrozumiałych, były traktowane jako… jeśli nie oczywistość, to przynajmniej jako boskie objawienie, którego się nie kwestionuje – wyjaśniła spokojnie, ponownie wracając do tosta. – Sprawy zatarte przez czas, które przestano sobie opowiadać, gdzieś zapomniane i zaginione… Musiałabym sobie przypomnieć, gdzie ja w ogóle o tym czytałam. To były chyba jakieś dzienniki… Nie pamiętam czy w Egipcie czy może w Izraelu. Pamiętam to jako wzmianki czegoś, co miało miejsce, nigdzie niewytłumaczone. Raczej dziwna ciekawostka… – tak to przynajmniej do tamtej pory Ginny traktowała. Coś jak lot komety po nieboskłonie, co było odczytywane jako naruszenie boskiego ładu i zwiastun nieszczęścia – tylko dziwniejsze, bo kometa, na dzisiejszy stan ich wiedzy, nie była niczym nadzwyczajnym.
Ginny uśmiechnęła się pod nosem, widząc, że Brenna wyciągnęła sobie notatnik, żeby zanotować pewne rzeczy i nawet była gotowa jej powtórzyć swoje słowa, jeśli była taka potrzeba.
– Pewnie zależy, jak ten artefakt w ogóle wygląda, ale wyobrażam sobie, że fanatycy mogliby chcieć mieć coś takiego w salonie choćby dlatego, żeby się pochwalić – stwierdziła po chwili namysłu. – Odmienienie jego działania też jest możliwe, ale to zwykle bardziej skomplikowana sprawa, w końcu mówimy o obiekcie, który ma potencjalnie sporą moc magiczną… I mam tu na myśli obszar działania i to jak wpływa na ludzi. Trudno mi powiedzieć, czy działa na absolutnie wszystkich, czy są osoby, które mogłyby się przed jego wpływem chronić… No o ile ktokolwiek by chciał, zakładając pozytywny efekt. Więc… czysto hipotetycznie uważam, że jest możliwe, że by się komuś przydał, czy to w jego oryginalnej formie czy zmienionej, tak – potwierdziła.