• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
1 2 3 4 5 … 7 Dalej »
[Jesień 72, 29.10 Rubieża Doliny Godryka | Lydia & Anthony]

[Jesień 72, 29.10 Rubieża Doliny Godryka | Lydia & Anthony]
kicia kocia
Cierpka jak agrest, słodka jak bez
Chcę śnić czarne loki splątane
wiek
31
sława
III
krew
czysta
genetyka
snowidz
zawód
wróżbitka & astronomka
Chuderlawa sylwetka na 168 centymetrów, która z uporem relikwii, odmawia rozsypania się w pył. Za pas spływają włosy o czerni nowiu, a fiołkowe oczy sprawiają wrażenie dwóch ran zadanych firmamentowi.

Lydia Black
#4
03.10.2026, 12:10  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.10.2026, 12:54 przez Lydia Black.)  
Lydia spoglądała na wodę i myślała, że być może właśnie dlatego nigdy nie zdołała jej zaufać.
Woda przyjmowała wszystko. Krew, popiół, kwiaty, prochy, łzy, a nawet wino wylewane ku czci Matki i szczątki tych, których los nie pozwolił już powrócić pod rodzinny dach. Przyjmowała je bez osądu, jak stara służąca, jakiej powierzono sekrety całego domu. Jednocześnie czarodzieje przychodzili nad wodę od pokoleń, prawda? Składali dłonie. Pochylali głowy. Powierzali jej swoje zmarłe dzieci, nieszczęśliwe małżeństwa, swoje winy, nadzieje. Następnie odchodzili, pozostawiając za sobą coś więcej niż tylko dar.

Oczekiwanie.

Mogła poszukiwać w rytuale porządku. Rozważać jego składniki, badać następstwo gestów i dociekać zależności pomiędzy ofiarą a łaską. Czy wieniec powinien być żywy? Czy należy go wpierw uszkodzić? Czy duchy uznają dar za dostateczny? Czy po wszystkim winna nastąpić nagroda?

Rozdzielała je na symbole. Przypisywała znaczenia kwiatom, zwierzętom, miejscom. Poszukiwała klucza, który pozwoliłby jej otworzyć tę korespondencję, przychodzącą nocą bez znaczka, adresu nadawcy i bez najmniejszego wyjaśnienia, kto właściwie postanowił uczynić z niej odbiorczynię!

(Białe kwiaty. Wąż zatrzymujący się u jej stóp. Smoki pośród mokrej trawy.)

Mgła skradała się między nimi. Był jak mokry welon, zmiękczający kontury drzew i jej sylwetki. Jej palce zacisnęły się na łodygach bylicy.
— Duchy nie bywają szczególnie wybredne, o ile dasz im powód, aby tu pozostać — powiedziała. — Liczy się intencja, z jaką składasz dar — nie sądziła, aby odróżniały kwiat żywy od tego, który już uschnął. Co więcej, była przekonana, że jeśli wrzuciłaby go tutaj wyłącznie dlatego, że ktoś powiedział jej, że tak należało, duchy to wyczułyby. Z drugiej strony jeśli uczyniłaby szczerze, przyjęłyby nawet resztki papierowej korony. — Nie — dodała po chwili. — Nie muszą być żywe, ale ja odchodzę od suchych kwiatów, jeśli mam wybór. Pachną jak kurz — ślicznotka uśmiechnęła się, wyjęła wianek z bylicy oraz wrotyczu. Obróciła go powoli między palcami.
— Czego właściwie pragniesz od odpowiedzi?


Nie każ mi odchodzić, moja gwiazdo
Królestwo można utracić,
świątynię można spalić,
imię można wymazać z ksiąg,
lecz cóż pocznie niewiasta, która straciła gwiazdę,
wedle której znała drogę?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (926), Lydia Black (742)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 72, 29.10 Rubieża Doliny Godryka | Lydia & Anthony] - przez Anthony Shafiq - 14.09.2026, 20:44
RE: [Jesień 72, 29.10 Rubieża Doliny Godryka | Lydia & Anthony] - przez Lydia Black - 15.09.2026, 20:52
RE: [Jesień 72, 29.10 Rubieża Doliny Godryka | Lydia & Anthony] - przez Anthony Shafiq - 30.09.2026, 10:19
RE: [Jesień 72, 29.10 Rubieża Doliny Godryka | Lydia & Anthony] - przez Lydia Black - 03.10.2026, 12:10

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa