• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Whitecroft Street [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny)

[Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny)
Local Dumbass
I’m gonna give you fair warning that I…
I’m not a saint, but I could be if I try
Lord knows I've got habits to break
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / potężnie zbudowany, szerokie barki, rozbudowany kark, ciężka masa mięśni bardziej przypominająca taran niż sylwetkę biegacza / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka i pęknięty, częściowo brakujący fragment lewej jedynki / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#61
04.10.2026, 01:08  ✶  
Przez chwilę przyglądałem jej się z ukosa, próbując rozstrzygnąć, czy moje słowa rzeczywiście trafiły na podatny grunt i czy Prue postanowiła wykorzystać nadarzającą się okazję, żeby odgryźć mi się za niezbyt taktowną próbę rozluźnienia tej iście grobowej atmosfery panującej między nami przez cały spacer do kowenu Whitecroft, co zresztą byłoby całkowicie zrozumiałe, zasadne i poniekąd chciane, gdybym tylko miał pewność, że nie zamierzała teraz dodatkowo zadręczać się sugestią z mojej strony, że rodzinna kolacja w domu jej rodziców była dla mnie nieodwracalnie druzgocącym doświadczeniem, które w jakikolwiek sposób zmieniało mój sposób patrzenia na świat wokół nas, nas samych i nasz związek. Pamiętałem dostatecznie dobrze te wszystkie momenty, w których potrafiła odpowiedzieć mi z pozorną lekkością, celnie i szybko, jednocześnie pozostając myślami daleko poza miejscem, w którym akurat się znajdowaliśmy, i chociaż nie zawsze umiałem od razu trafnie odgadnąć, co dokładnie chodziło jej po głowie, zwykle dostrzegałem przynajmniej tyle, że coś ją uwierało i mogłem na tej podstawie wyciągnąć dalsze wnioski - pomimo upływu lat - znałem ją dostatecznie długo, żeby być w stanie rozpoznać różnicę pomiędzy zwyczajnym zamyśleniem, zmęczeniem po zbyt długim dniu oraz tym szczególnym rodzajem milczenia, w którym próbowała poukładać sobie w głowie cudze słowa, rozłożyć je na części pierwsze, sprawdzić każdą możliwą interpretację, po czym wrócić do punktu wyjścia z jeszcze większą liczbą wątpliwości niż na początku. Tym razem nie musiałem nawet szczególnie się wysilać, żeby połączyć nastrój mojej dziewczyny z wizytą, podczas której miałem wątpliwą przyjemność przekonać się, że podobne spotkania, niezależnie od środowiska, potrafiły być znacznie bardziej wymagające od większości zleceń, jakie przyjmowałem, zwłaszcza jeśli trafiałem na kogoś święcie przekonanego o swoich racjach i nie dopuszczającego do siebie żadnych argumentów spoza katalogu tych własnych. Mogłem rozpoznać, kiedy coś ją uwierało, tym razem źródło problemu znajdowało się wystarczająco blisko, żebym nie musiał nawet specjalnie wysilać wyobraźni, bo przecież byłem jedną stroną konfliktu, przez który tegoroczne Mabon nie przebiegło zgodnie z tradycją.
Jeśli o mnie chodziło, największy problem stanowił oczywiście John Bletchley, który uznał, że powinien wykorzystać okazję do przypomnienia mi o wszystkich powodach, dla których nie powinienem znaleźć się w pobliżu jego córki - co prawda - nie powiedział mi tego przy stole wprost, ponieważ najwyraźniej zależało mu na zachowaniu pozorów przyzwoitości, ale w pewnym momencie przestałem mieć wątpliwości, że nie chodziło mu wyłącznie o moje pochodzenie, pozycję, wykonywany zawód ani o tę całą listę zastrzeżeń, którą można było z łatwością sporządzić na podstawie kilku powierzchownych informacji. Rozpoznał mnie, widziałem to w jego spojrzeniu, w krótkim zawahaniu, które pojawiło się na twarzy mężczyzny, zanim pan Bletchley zdążył przybrać kolejną z tych uprzejmych min, w sposobie, w jaki zaczął ważyć słowa, z przesadną starannością, jakby nagle przypomniał sobie, że niektórych rzeczy lepiej było nie wypowiadać w obecności osób, które nie powinny były ich usłyszeć.
Nie powiedziałem o tym Prue, ale kiedy znaleźliśmy się sami w kuchni, za zamkniętymi drzwiami, gdzie John wreszcie porzucił resztki towarzyskiej ogłady, pan domu postanowił dosyć jasno wyjaśnić mi, co właściwie sądził o mojej obecności - oskarżył mnie o wystarczająco wiele, żeby starczyło na kilka kolejnych spotkań, gdybyśmy obaj mieli nieszczęście ponownie znaleźć się w tym samym pomieszczeniu, po czym przemilczał jeszcze więcej, dając mi do zrozumienia, że wiedział o mnie rzeczy, których nie zamierzał przedstawiać przy świadkach, nie z uwagi na moje dobro. Nie zapytałem, skąd je znał, ponieważ odpowiedź nie miała większego znaczenia, nie zamierzałem też udawać, że nie rozumiałem, co próbował mi przekazać, chociaż nie wszystkie jego osądy zasługiwały na poważne potraktowanie - byłem gotów wysłuchać konkretnych zarzutów, nawet jeśli nie wszystkie przypadłyby mi do gustu, ale nie miałem zamiaru brać na siebie odpowiedzialności za niewypowiedziane pretensje, których treść pozostawała tajemnicą pilniej strzeżoną niż niejedne srebra ukryte w rodowej skrytce.
Mogłem napomknąć, że John zachował się wobec mnie jak nadęty bufon, ale Prue wiedziała o tym bez mojej pomocy, mogłem również stwierdzić, że jego zdanie nie miało dla mnie znaczenia, co brzmiałoby całkiem przekonująco, gdyby nie fakt, że zdążyłem już spędzić kilkadziesiąt minut, analizując naszą rozmowę i wracając do tych fragmentów, w których powiedziałem za dużo lub zbyt mało, nie zamierzałem natomiast wspominać o ustnej weryfikacji mojej tożsamości, bo nie potrafiłem jasno ocenić, jakie konsekwencje mogłoby mieć to dla niej, dla mnie oraz dla wszystkiego, co już zdążyło się między nami wydarzyć - nie była to tajemnica, którą dało się bezpiecznie rozwiązać jednym zdaniem rzuconym przy okazji spaceru, szczególnie jeśli miała otworzyć drzwi do pytań, na które sam nie byłem gotów odpowiedzieć - znałem swoje położenie lepiej, niż chciałem, wiedziałem, że niektóre rzeczy nie miały przed sobą długiej przyszłości, nawet jeśli przez moment pozwalałem sobie zapomnieć o tym przyjemnym szczególe. Prue szła obok mnie, była moją dziewczyną, przynajmniej na tym etapie, a samo to określenie miało dla mnie więcej znaczenia, niż potrafiłem wyrazić bez narażania się na śmieszność, nie potrzebowałem więc żadnej wielkiej deklaracji, żeby wiedzieć, że zależało mi na niej wystarczająco mocno, by nie wykorzystywać jej zaufania ani nie traktować naszych zaskakująco szczerych, jak dotąd, rozmów jako wygodnego schronienia przed własnymi demonami. Nie miałem prawa decydować za nią, co powinna wiedzieć, ale nie potrafiłem też pozbyć się przekonania, że niektóre prawdy, kiedy zostały wypowiedziane w niewłaściwym momencie, potrafiły zniszczyć znacznie więcej, niż zamierzałem poświęcić.
- Naplawdę monumentalne, jak na tak podniosłą okazję pszystało. - Nie powiedziałem tego z zamiarem rozbawienia Prudence za wszelką cenę, chociaż nie miałbym nic przeciwko temu, gdyby choć na moment udało mi się odciągnąć ją od tego uporczywego krążenia wokół rozmowy, która najwyraźniej wciąż rozgrywała się w jej głowie, tyle że bez udziału pozostałych uczestników. Sam zresztą nie byłem pod tym względem szczególnie lepszy, w moim przypadku roztrząsanie problemów zwykle kończyło się jednak znalezieniem sposobu, żeby je obejść, rozbroić albo przynajmniej odsunąć na tyle daleko od siebie, bym mógł zająć się nimi w dogodniejszym terminie, najlepiej nigdy.
Słysząc, iż „chyba” byliśmy przygotowani, spojrzałem na jej torebkę, której ciężar najwyraźniej nie pozostawiał wiele miejsca na wątpliwości dotyczące zawartości, po czym uniosłem lekko brew.
- Jeśli w ślodku masz jeszcze zapasową palę butów, tszy świece, dwa wieńce i coś, czym mosna w lasie potszeby odstlaszyś wyjątkowo natlętnego kapłana s tacą, stwieldzę nawet, sze jesteśmy przygotowani lepiej od większości wielnych. - To powiedziawszy, sięgnąłem do własnej torby, żeby upewnić się, że mój dar wciąż leżał tam, gdzie go wepchnąłem - własnoręcznie wykonany wieniec nie był może dziełem, które ktokolwiek położyłby na wystawie artystycznej, ale przynajmniej wiedziałem, z czego go zrobiłem i dlaczego poszczególne elementy znalazły się właśnie w tych miejscach, więc uznałem, iż w niczym nie miał ustępować innym podarkom pozostawionym dla Matki na ołtarzu.

k100 + 5 za 1 kropkę w rzemiośle -> 58 +5 = 63 tu


[Obrazek: 4GadKlM.png]
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambroise Greengrass-Yaxley (2053), Anthony Shafiq (1588), Astoria Avery (1771), Atreus Bulstrode (243), Baldwin Malfoy (1793), Benjy Fenwick (3365), Brenna Longbottom (332), Cameron Lupin (2261), Cathal Shafiq (609), Ceolsige Burke (1634), Christopher Rosier (269), Deirdre Malfoy (1666), Dora Crawford (544), Electra Prewett (479), Eutierria (196), Geraldine Greengrass-Yaxley (1569), Guinevere McGonagall (785), Heather Wood (1738), Helloise Rowle (2398), Leviathan Rowle (1543), Lorien Mulciber (492), Lorraine Malfoy (1725), Millie Moody (148), Pan Losu (109), Prudence Fenwick (1588), Robert Albert Crouch (485), Savaš Gregorovitch (2162), Victoria Lestrange (368)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Eutierria - 20.03.2025, 17:32
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Baldwin Malfoy - 19.09.2025, 08:06
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Helloise Rowle - 20.09.2025, 01:42
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Dora Crawford - 22.09.2025, 03:27
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Pan Losu - 22.09.2025, 03:27
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Brenna Longbottom - 24.09.2025, 15:36
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Pan Losu - 24.09.2025, 15:36
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Dora Crawford - 25.09.2025, 04:53
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Lorraine Malfoy - 26.09.2025, 20:54
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Cameron Lupin - 29.09.2025, 23:11
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Heather Wood - 30.09.2025, 10:44
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Cameron Lupin - 12.10.2025, 19:38
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Savaš Gregorovitch - 02.11.2025, 13:15
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 05.11.2025, 15:49
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 05.11.2025, 17:49
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 06.11.2025, 16:08
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 06.11.2025, 22:31
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 07.11.2025, 14:36
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 07.11.2025, 22:59
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Heather Wood - 07.11.2025, 23:32
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Cameron Lupin - 10.11.2025, 21:51
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Heather Wood - 19.11.2025, 01:38
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Cameron Lupin - 23.11.2025, 23:05
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Heather Wood - 09.12.2025, 00:30
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Cathal Shafiq - 10.12.2025, 10:32
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Guinevere McGonagall - 10.12.2025, 23:53
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Cathal Shafiq - 11.12.2025, 10:43
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Guinevere McGonagall - 11.12.2025, 22:44
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Baldwin Malfoy - 25.12.2025, 13:08
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Leviathan Rowle - 08.01.2026, 21:41
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Deirdre Malfoy - 11.01.2026, 17:19
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Astoria Avery - 17.01.2026, 03:40
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Christopher Rosier - 19.01.2026, 11:47
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Leviathan Rowle - 20.01.2026, 04:21
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Deirdre Malfoy - 21.01.2026, 19:42
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Astoria Avery - 29.01.2026, 00:36
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Leviathan Rowle - 31.01.2026, 04:11
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Deirdre Malfoy - 22.02.2026, 18:31
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Astoria Avery - 03.03.2026, 03:04
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Leviathan Rowle - 04.03.2026, 19:19
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Anthony Shafiq - 12.03.2026, 15:53
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Ceolsige Burke - 14.03.2026, 10:33
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Anthony Shafiq - 16.03.2026, 23:55
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Robert Albert Crouch - 19.03.2026, 09:30
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Ceolsige Burke - 20.03.2026, 15:26
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Lorien Mulciber - 24.03.2026, 13:30
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Victoria Lestrange - 26.03.2026, 23:36
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Anthony Shafiq - 07.04.2026, 13:06
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Ceolsige Burke - 12.04.2026, 10:22
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Electra Prewett - 05.05.2026, 12:16
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Helloise Rowle - 27.06.2026, 19:02
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Savaš Gregorovitch - 28.06.2026, 22:07
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Helloise Rowle - 06.07.2026, 13:34
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Savaš Gregorovitch - 11.07.2026, 22:07
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Helloise Rowle - 28.08.2026, 17:36
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Atreus Bulstrode - 02.09.2026, 02:11
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Millie Moody - 23.09.2026, 10:59
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Benjy Fenwick - 03.10.2026, 02:12
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Pan Losu - 03.10.2026, 02:12
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Prudence Fenwick - 03.10.2026, 21:55
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Benjy Fenwick - 04.10.2026, 01:08
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Prudence Fenwick - 04.10.2026, 20:52
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Benjy Fenwick - 05.10.2026, 18:36
RE: [Jesień 1972] Równonoc Jesienna - Ołtarz (Wątek główny) - przez Prudence Fenwick - 05.10.2026, 19:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa